Туск говорил о том, что американских солдат не забирают. Дуда воткивает булавку

natemat.pl 1 час назад
Po tym, jak USA zdecydowały o wycofaniu 5 tys. żołnierzy z Niemiec i pojawiły się doniesienia, iż mają oni trafić do Polski, o komentarz został poproszony Donald Tusk. Jego słowa o "podbieraniu" żołnierzy wywołały burzę wśród przedstawicieli prawicy. Teraz głos zabrał Andrzej Duda. Nie obyło się bez uszczypliwości ze strony byłego prezydenta.


O tym, iż konflikt Friedricha Merza z Donaldem Trumpem doprowadził do radykalnej decyzji Białego Domu, pisaliśmy w naTemat. USA mają zamiar wycofać około 5 tys. żołnierzy z terytorium Niemiec. Rozważają oni także przesunięcie części swoich wojsk do innych krajów, w tym m.in. do Polski.

Tusk o podbieraniu żołnierzy. Na prawicy burza po tych słowach


Dziennikarze na konferencji prasowej w poniedziałek 4 maja zapytali Donalda Tuska o scenariusz, w którym "siły USA w Polsce zostałyby wzmocnione kosztem innych państw UE".

Premier przyznał, iż "sprawa jest delikatna". – Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać (amerykańskich żołnierzy – przyp. red.) – powiedział. – Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – dodał.

Ta wypowiedź szefa rządu oburzyła Zjednoczoną Prawicę.

"Wzmocnienie wojskowej obecności USA w Polsce to delikatna sprawa? To 'podbieranie' żołnierzy? Tusk kolejny raz odkrywa swoją prawdziwą twarz. Zwiększenie sił amerykańskich, a w związku z tym stała baza USA w Polsce, to coś, czego nie da się przecenić. To zmiana naszej sytuacji na nieporównywalnie lepszą, nieporównywalnie bezpieczniejszą. Tusk to Berlin. Dziś nikt rozsądny nie może temu zaprzeczyć" – napisał na platformie X prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Teraz do sprawy odniósł się też były prezydent Andrzej Duda. "Premier Tusk przeciwko wzmocnieniu bezpieczeństwa Polski. Lojalność wobec Berlina na pierwszym miejscu. Wszystko jasne?" – skwitował słowa Tuska Duda.

Tusk i zarzuty o to, iż jest mało proamerykański, a bardziej proniemiecki


Dodajmy, iż Tusk odnosił się już do zarzutów swoich przeciwników politycznych w kwestii tego, iż jest mało proamerykański, a mocno proniemiecki. – Nie można być bardziej proamerykańskim niż ja jestem – stwierdził Tusk, zaznaczając zarazem, iż proamerykańskość oznacza dla niego "wspólne starania o to, aby więzi transatlantyckie były jak najsilniejsze".

Ważnym głosem w tej dyskusji o żołnierzach USA w Europie, w tym w Polsce jest te Tomasz Siemoniak. Koordynator służb specjalnych przypomniał, iż "pierwsza i jedyna stała baza wojskowa USA w Polsce to baza tarczy antyrakietowej w Redzikowie (AAMDS)".

"Wszystkie umowy w sprawie utworzenia tej bazy podpisał rząd premiera Donalda Tuska w latach 2008-2012. Baza została oficjalnie otwarta w listopadzie 2024. Instalacja (wraz z radarem w Turcji, instalacją w Rumunii i okrętami USA) zapewnia ochronę Polski i państw NATO przed zagrożeniem ataku rakietami balistycznymi" – czytamy w jego wpisie.

Przypomnijmy: Amerykanie już zapowiedzieli, iż operacja wycofywania żołnierzy z Niemiec zostanie zakończona w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy. Tamtejsze media (w tym "The Wall Street Journal") informowały, iż w USA realizowane są dyskusje o przesunięciu część wojsk z Niemiec i Hiszpanii do Polski, Rumunii, Litwy i Grecji. Donald Trump wspomniał jednak, iż żołnierze powinni wrócić do kraju, czyli do Stanów Zjednoczonych.

Читать всю статью