Jestem porażony wywiadem @donaldtusk dla @FinancialTimes
Rządzi nami albo mitoman ogarnięty euromesjanizmem, albo 69-letni dzieciak, który nie rozumie konsekwencji swoich słów oraz faktu, iż jego paplanina będzie szczegółowo analizowana zarówno w Waszyngtonie, jak i w Moskwie.
1⃣ Tusk publicznie podważa sens Artykułu 5 NATO – i to na łamach jednego z najważniejszych światowych mediów.
Mówi wprost: „Chcę wierzyć, iż Artykuł 5 wciąż obowiązuje, ale czasem mam problemy”.
Premier kluczowego kraju flanki wschodniej NATO, który bezpośrednio graniczy z Rosją i Białorusią, otwarcie powątpiewa w lojalność sojuszników i w realną skuteczność Artykułu 5.
Dla Kremla to jest wyraźny sygnał, iż jedność NATO pęka. To wprost zaproszenie do przetestowania, na ile sojusznicy są naprawdę lojalni.
2⃣ Premier czyni również uwagę, iż „Rosja jest gotowa zaatakować państwa NATO w ciągu raczej miesięcy, a nie lat”.
To jedna z najcięższych tez, jakie może wypowiedzieć szef rządu państwa frontowego.
I co w związku z tym robimy?
Gdzie jest nadzwyczajne posiedzenie Sejmu?
Gdzie jest decyzja o powszechnym szkoleniu wojskowym?
Gdzie jest natychmiastowa mobilizacja przemysłu obronnego?
Czy jednak tak sobie tylko gadamy, żeby zaliczyć mocny headline w Financial Times?
3⃣ No i wisienka na torcie. Otóż, z wywiadu dowiadujemy się, iż osobistą obsesją Premiera jest „reintegracja Europy” i budowa wspólnej europejskiej obrony.
Czyli:
Nie budowa polskiej potęgi wojskowej.
Nie udział Polski w nuclear sharing.
Nie stałe bazy amerykańskie na naszym terytorium.
Nie architektura bezpieczeństwa wschodniej flanki.
Tylko „reintegracja Europy”.
Wspólna europejska armia – choćby gdyby była zgoda w tej kwestii – to projekt na dekady. My natomiast potrzebujemy skutecznego odstraszania TERAZ.
Zamiast tego mamy premiera, który publicznie ODSTRASZA kluczowego sojusznika – Stany Zjednoczone – poddając w wątpliwość jego lojalność.
I znowu – jak zawsze – jak trwoga to do Brukseli
Bo przecież Bruksela nas nakarmi, Bruksela nas ucywilizuje, a jak przyjdzie co do czego – to Bruksela nas również obroni przed Rosją.
Doprawdy, pusty śmiech mnie ogarnia.
Czego oczekiwałbym natomiast od poważnego premiera Rzeczypospolitej w wywiadzie dla FT?
Że będzie jak mantrę powtarzał:
Artykuł 5 jest święty i niepodważalny
Polska realizuje największe zbrojenia w Europie i buduje najsilniejszy przemysł obronny w regionie.
Aktywnie budujemy dwu- i wielostronne sojusze w Europie Środkowo-Wschodniej.
Zabiegamy o stałą obecność wojsk USA w Polsce i o nuclear sharing.
Uważnie obserwujemy wojnę na Ukrainie i wyciągamy z niej liczne lekcje, które kształtują naszą doktrynę obronną.
To byłby nieco inny sygnał wysłany do Moskwy, prawda?
Za zamkniętymi drzwiami można sobie pozwalać na szczerość. Na zewnątrz – wyłącznie projekcja żelaznej, niezachwianej siły Polski i całego NATO.
Każdy miesiąc premierowania Donalda Tuska to nie tylko realna szkoda dla rozwoju Polski. To również bezpośrednie zagrożenie dla naszych sojuszy i dla naszego bezpieczeństwa.
za Maciej Wilk














