- Po tych trudnych momentach i twardych wypowiedziach z naszej strony, przyszedł list ze strony ukraińskiej, iż są dalej zainteresowani - mówił na antenie RMF24 o ofercie "MiGi-29 za drony" Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON przyznał, iż rozmowy w tym temacie są "bardziej zaawansowane niż jeszcze miesiąc temu", a chęć zakupu polskich myśliwców wyraziła również Bułgaria.
Zwrot ws. MiG-ów dla Ukrainy. Szef MON: Kijowowi wyrósł rywal

Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z RMF FM zdradził, iż nie tylko Ukraina chciałaby zakupić od Polski myśliwce MiG-29. Jak poinformował szef MON, chęć ich nabycia wyraziła również Bułgaria. - Dobrze, iż (Bułgaria - red.) wystąpiła - ocenił minister. - To wcale nie jest taki beznadziejny sprzęt, jak mówili Ukraińcy, o ile Bułgaria chce go kupić do ochrony powietrznej swojej przestrzeni - opisywał.
Zgodnie z ustaleniami Onetu, w ostatnich miesiącach ukraińskie delegacje oglądały w Polsce 14 poradzieckich myśliwców. Ukraińcy mieli ostatecznie stwierdzić, iż stan techniczny samolotów jest na tyle zły, iż przejmą je pod warunkiem, iż Polska zmodernizuje maszyny na własny koszt.
ZOBACZ: Polskie wsparcie dla Ukrainy. Szef MON ujawnia
- Dostaliśmy argument, który sprawia, iż to jest sprzęt, o który inne państwa zabiegają, więc Ukrainie chyba też na tym zależy - skwitował w ostatnim wywiadzie Kosiniak-Kamysz.
Zwrot w sprawie oferty "MiG-i za drony". "Przyszedł list ze strony ukraińskiej"
Szef MON poinformował również, iż Ukraińcy pozostają zainteresowani potencjalnym transferem samolotów MiG-29 w zamian za udostępnienie Polsce ukraińskich technologii dronowych i rakietowych. Przyznał, iż rozmowy w tym temacie są "bardziej zaawansowane niż jeszcze miesiąc temu", jednak nie można być pewnym, czy oferta zostanie sfinalizowana.
- Czekamy na coś, na czym mi bardzo zależy, czyli na opcję "MiGi za drony". Po tych trudnych momentach i twardych wypowiedziach z naszej strony, przyszedł list ze strony ukraińskiej, iż są dalej zainteresowani - zdradził Kosiniak-Kamysz.
ZOBACZ: Zełenski w drodze do Polski, spotka się z Tuskiem. Znamy temat rozmów
- Powiedzieliśmy: dajcie nam konkrety. Pojawiają się. Jest lepszy moment. Też to stanowisko prezydenta (Wołodymyra - red.) Zełenskiego, które się w sprawie Wołynia zmieniło - kontynuował wicepremier.
"Wycofali się z ustaleń". Kosiniak-Kamysz o kulisach wymiany wojskowej z Ukrainą
Na początku lipca Kosiniak-Kamysz informował, iż Ukraina nie wykonuje porozumienia w sprawie technologii dronowych. - Jest jasna oferta: MiG-i za drony. Ukraińcy powiedzieli "tak", później zaczęli się zastanawiać - opisywał, dodając, iż liczy jednak, iż ostatecznie oferta zostanie pozytywnie sfinalizowana.
Wcześniej ten sam temat został poruszony przez Kosiniaka-Kamysza w programie "Gość Wydarzeń". Mówił on wówczas o trwających rozmowach dotyczących implementacji doświadczeń z wojny na Ukrainie do polskich systemów obronnych. Wicepremier zauważył, iż zdolności Ukrainy są bardzo duże szczególnie w kwestii bezzałogowców, a Ukraina rozpoczęła współpracę w tym zakresie z partnerami z Bliskiego Wschodu.
ZOBACZ: Zełenski ujawnia dane wywiadu. Wskazał datę możliwej mobilizacji w Rosji
- To znaczy, iż mają na tyle zdolności, iż jak się im dostarcza sprzęt wojskowy, to chodzi czasem o wymiar symboliczny, ale bardzo ważny, żeby podzielili się know-how, częściowo udostępnili technologię. Są naprawdę w tym bardzo dobrzy. A oni się na to zgodzili i wycofali się z tych ustaleń - opisywał.
Kosiniak-Kamysz przekonywał także, iż obecny rząd jest dużo bardziej asertywny w sprawie Ukrainy od swoich poprzedników. - My - w przeciwieństwie do poprzedniego rządu - nie mówimy tylko i wyłącznie "będziemy dotować", ale oczekujemy zasady solidarności. Zasada solidarności - pomagasz, ale też jak twój partner widzi, iż może cię wesprzeć, może ci pokazać nowe rozwiązania, to udzielasz mu tej informacji - wyjaśnił.








![Niszczyciel min ORP Albatros ma już swoją armatę [FOTO]](https://cdn.defence24.pl/2026/07/28/1200xpx/5HcMKmKTWg4VKzC7gf97MxLp4WCa2OQ333XuVBzK.kwgi.jpg)




