Updated 29 Jul, 2026 05:34

Według Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) amerykańskie i saudyjskie samoloty bojowe przeprowadziły wspólne uderzenia w cele powiązanych z Iranem bojówek we wschodnim Iraku.
Jak poinformowało we wtorek CENTCOM, naloty wymierzono w szereg obiektów logistycznych i składów broni wykorzystywanych przez grupy, którymi rzekomo kieruje irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
„Dowództwo Centralne USA oraz Siły Zbrojne Arabii Saudyjskiej przeprowadziły 28 lipca w Iraku precyzyjne uderzenia w powiązanych z Iranem terrorystów, którym Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zlecił atakowanie sił amerykańskich oraz saudyjskiej infrastruktury energetycznej” – przekazało dowództwo.
Saudyjskie Ministerstwo Obrony potwierdziło koordynację działań z CENTCOM w celu przeprowadzenia „precyzyjnych i punktowych uderzeń” w irackie bojówki, które miały odpowiadać za ataki na infrastrukturę energetyczną Królestwa, do jakich doszło wcześniej w tym tygodniu.
„Królestwo podkreśla, iż nie dąży do eskalacji, ale odpowie na wszelkie przejawy agresji” – oświadczył rzecznik, generał dywizji Turki Al-Maliki, powołując się na prawo do samoobrony wynikające z artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych.
Krążące w internecie nagrania miały ukazywać skutki nalotu na bazę Sił Mobilizacji Ludowej (PMF) w irackiej prowincji Wasit.
Irackie media donosiły również o serii eksplozji w rejonie Al-Deir i Al-Haritha w południowej części prowincji Basra, choć pełny zakres zniszczeń oraz ewentualne ofiary pozostawały niejasne.
Ta rzadka wspólna operacja odbyła się w kontekście szerszej konfrontacji Arabii Saudyjskiej z siłami powiązanymi z Iranem w całym regionie.
W sobotę koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej uderzyła w domniemane cele wojskowe Huti w jemeńskiej prowincji Al-Hudajda;
atak ten był odpowiedzią na działania tej grupy, która zaatakowała należące do Saudyjczyków jednostki pływające na Morzu Czerwonym i ogłosiła blokadę morską Królestwa.
Wkrótce po saudyjskich uderzeniach przemysłowe miasto Dżizan stało się celem ataku – prawdopodobnie w ramach odwetu ze strony Huti – w wyniku którego wybuchł potężny pożar w obiekcie należącym do państwowego koncernu naftowego Aramco.
Huti przyznali się również do ataków na dwa saudyjskie tankowce; jeden z nich stanął w płomieniach, a drugi odniósł niewielkie uszkodzenia kadłuba.
Arabia Saudyjska już wcześniej, w 2015 roku, przewodziła interwencji wojskowej w Jemenie wymierzonej w Huti, którzy przejęli kontrolę nad stolicą kraju, Saną.
Jednak wieloletnia kampania bombardowań nie doprowadziła do pokonania ugrupowania, a jedynie pogłębiła kryzys humanitarny w Jemenie.
Ataki w Iraku były również następstwem oskarżeń irackiego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Kasima al-Abudiego, iż władze rozbiły kilka komórek bojowników, których członkowie przyznali się do pracy na rzecz Ukrainy i przeprowadzania ataków pod fałszywą flagą.
Nie zidentyfikował on tych obiektów ani nie powiązał zatrzymanych z atakami na Arabię Saudyjską. Kijów odrzucił te oskarżenia jako „bezpodstawne i nieudokumentowane”.
Arabia Saudyjska obwiniła powiązane z Iranem milicje działające z terytorium Iraku za niedawne ataki dronów na swoje instalacje naftowe.
Islamski Opór w Iraku, organizacja parasolowa kilku grup powiązanych z Iranem, zaprzeczyła swojemu zaangażowaniu i oskarżyła Rijad o próbę odwrócenia uwagi od ataków przeprowadzanych przez Hutich.
Ostrzegła, iż saudyjskie działania militarne przeciwko irackim frakcjom wywołają odwet.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/643594-saudi-us-strikes-iraq/





![Niszczyciel min ORP Albatros ma już swoją armatę [FOTO]](https://cdn.defence24.pl/2026/07/28/1200xpx/5HcMKmKTWg4VKzC7gf97MxLp4WCa2OQ333XuVBzK.kwgi.jpg)





