PE uchylił immunitet Grzegorza Brauna. Chodzi o słowa o Holokauście

dzienniknarodowy.pl 4 часы назад
Zdjęcie: PE uchylił immunitet Grzegorza Brauna. Chodzi o słowa o Holokauście


Parlament Europejski 15 września 2026 roku w Strasburgu uchylił immunitet europosła Grzegorza Brauna w sprawie wypowiedzi negujących Holokaust i istnienie komór gazowych w niemieckim obozie Auschwitz. Decyzja pozwala polskim organom kontynuować postępowanie, ale nie przesądza o winie polityka. Stawką jest prawda historyczna i równość wobec prawa.

PE otworzył drogę polskiemu postępowaniu

Parlament Europejski przyjął wniosek o uchylenie immunitetu Grzegorza Brauna podczas sesji plenarnej w Strasburgu. Sprawa dotyczy postępowania prowadzonego na wniosek Instytutu Pamięci Narodowej w związku z wypowiedziami europosła o Holokauście i komorach gazowych w niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz.

Głosowanie całej izby poprzedziła pozytywna rekomendacja Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego z 7 września. Autorką sprawozdania była francuska europosłanka Pascale Piera z frakcji Patrioci za Europę. Oficjalna karta postępowania Parlamentu Europejskiego wskazywała 15 września jako termin głosowania plenarnego.

Uchylenie immunitetu nie oznacza skazania

Decyzja europosłów ma charakter proceduralny. Nie stwierdza winy Grzegorza Brauna i nie zastępuje wyroku niezawisłego sądu. Usuwa ochronę, która bez zgody Parlamentu Europejskiego utrudniałaby prowadzenie postępowania przez polskie organy. Domniemanie niewinności pozostaje w mocy.

Ta różnica ma podstawowe znaczenie. Immunitet chroni swobodę wykonywania mandatu przed naciskiem władzy, ale nie powinien stawać się osobistą tarczą przed zbadaniem zarzutów. Z drugiej strony prokuratura i IPN muszą działać ściśle według prawa, bez politycznego widowiska i bez próby karania za samą niepopularność poglądów.

To kolejny etap sprawy, o której pisaliśmy, gdy IPN wszczął śledztwo po wypowiedzi Grzegorza Brauna o Auschwitz. Teraz ciężar odpowiedzialności za rzetelne przeprowadzenie czynności spoczywa na polskich instytucjach.

Prawda o Auschwitz nie podlega partyjnym rachubom

Niemiecki obóz koncentracyjny i zagłady Auschwitz-Birkenau pozostaje jednym z najważniejszych świadectw zbrodni Trzeciej Rzeszy. Spór polityczny nie daje prawa do rozmywania faktów. Polska racja stanu wymaga szczególnej precyzji: Niemcy byli sprawcami, a okupowana Polska miejscem terroru wymierzonego w Żydów, Polaków i obywateli wielu innych państw.

Wolność słowa chroni ostrą debatę, badania historyczne i krytykę instytucji. Nie zwalnia jednak z odpowiedzialności za prawdziwość publicznych twierdzeń. O tym, czy w tej konkretnej sprawie zostały przekroczone granice polskiego prawa, powinien rozstrzygnąć sąd po rzetelnym postępowaniu, nie polityczna większość w Strasburgu ani medialny trybunał.

Wcześniej opisywaliśmy także wniosek dotyczący przymusowego doprowadzenia Brauna. Każdy taki krok wymaga mocnej podstawy prawnej i pełnej kontroli sądowej. Państwo poważne nie chroni polityków przed odpowiedzialnością, ale też nie urządza pokazowych rozliczeń przeciwników.

Polska musi sama pilnować prawa i pamięci

Stawką dla Polaków jest coś więcej niż los jednego mandatu. Chodzi o wiarygodność państwa, które ma obowiązek bronić prawdy o niemieckich zbrodniach i jednakowo stosować prawo wobec rządzących, opozycji oraz polityków spoza głównego nurtu.

Parlament Europejski wykonał krok proceduralny. Teraz sprawa wraca tam, gdzie powinna być oceniona merytorycznie: do polskich organów i polskiego sądu. Bez taryfy ulgowej. Bez politycznej zemsty. Z faktami jako jedyną miarą.

Źródło: Bankier.pl, Parlament Europejski, RMF24/PAP

Źródło: Bankier.pl

Читать всю статью