— Udowodniliśmy naszą zdolność do powstrzymania wroga przed osiągnięciem sukcesu, łącząc wzorową postawę cywilów z bardzo silną obroną powietrzną — podkreślił gen. Herci Halewi.— Odwet udowodni, iż armia jest w stanie prowadzić „precyzyjne i zaskakujące” ataki — dodał.
Iran wystrzelił we wtorek na Izrael ponad 180 rakiet balistycznych, większość została zestrzelona przez izraelską obronę powietrzną i kierowaną przez USA koalicję obronną — powiedział z kolei rzecznik Sił Obronnych Izraela gen. Daniel Hagari.
— To poważna i groźna eskalacja, która spotka się z konsekwencjami (…) nasze zdolności obronne i ofensywne są w stanie najwyższej gotowości (…) wybierzemy gdzie, kiedy i w jaki sposób dojdzie do odwetu — podkreślił wojskowy rzecznik.
W osobnym komunikacie wojsko zapowiedziało, iż w nocy z wtorku na środę będzie kontynuować „silne ataki na cele na Bliskim Wschodzie” — dodał dziennik „Haarec”.
Harari zaznaczył, iż Iran i jego sojusznicy od 7 października 2023 r. atakują Izrael na siedmiu frontach i chcą zniszczyć to państwo, ale wojsko zrobi wszystko, by obronić Izrael i jego obywateli.
Według Teheranu wtorkowy nalot był zemstą za zabicie przez Izrael przywódców Hamasu i Hezbollahu oraz irańskiego generała. Izrael zagroził kolejnymi atakami w przypadki zbrojnej odpowiedzi Izraela.