
W nocy z piątku na sobotę (22-23 maja 2026 r.) w kopalni węgla kamiennego Liushenyu, położonej w pobliżu miasta Changzhi w północnej prowincji Shanxi, doszło do tragicznego w skutkach wybuchu gazu. Jak poinformowały państwowe media, powołując się na chińską agencję prasową Xinhua, liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 90. To jeden z najtragiczniejszych wypadków górniczych w Chinach w ostatnich latach.
Dramatyczna akcja ratunkowa
Do eksplozji doszło w piątek wieczorem, gdy pod ziemią przebywało 247 górników. Według relacji agencji Xinhua, do godziny 6:00 rano w sobotę udało się ewakuować 201 osób. Niestety, dla wielu z nich pomoc przyszła za późno. Początkowe doniesienia mówiły o kilkunastu ofiarach, jednak w miarę postępu akcji ratunkowej bilans tragicznie rósł. Państwowa telewizja CCTV potwierdziła w sobotę, iż zginęło 90 górników, a kilkudziesięciu zostało rannych i przetransportowanych do okolicznych szpitali, gdzie otrzymują specjalistyczną pomoc medyczną.
Chińskie Ministerstwo Zarządzania Kryzysowego (MEM) natychmiast zareagowało, wysyłając na miejsce sześć krajowych zespołów ratownictwa górniczego, które wsparły lokalne służby w trudnej i niebezpiecznej akcji poszukiwawczej.
Kontekst: Walka o bezpieczeństwo pod ziemią
Tragedia w kopalni Liushenyu przypomina o wciąż nierozwiązanym problemie bezpieczeństwa w chińskim przemyśle wydobywczym, mimo znaczących postępów w ostatnich latach. Chiny są największym na świecie producentem i konsumentem węgla, a prowincja Shanxi stanowi jedno z najważniejszych zagłębi węglowych w kraju.
Zgodnie z oficjalnymi statystykami Krajowej Administracji Bezpieczeństwa Górniczego (NMSA), w 2025 roku odnotowano 6,1-procentowy spadek liczby ofiar śmiertelnych w wypadkach górniczych w porównaniu z rokiem poprzednim. Liczba poważnych wypadków i wynikających z nich zgonów spadła odpowiednio o 6,3 proc. i 17,1 proc. Rzecznik NMSA, Liu Tao, pod koniec ubiegłego roku wskazywał na sukcesy we wdrażaniu mechanizmów oceny ryzyka i wczesnego ostrzegania, a także na postępującą automatyzację, która miała na celu odsunięcie pracowników od najbardziej niebezpiecznych środowisk.
Pytania bez odpowiedzi
Mimo tych optymistycznych raportów, katastrofa w Liushenyu stawia pod znakiem zapytania skuteczność wdrażanych procedur. Eksplozje gazu (głównie metanu) wciąż stanowią główne zagrożenie w głębinowych kopalniach węgla. W miarę wyczerpywania się płytkich pokładów, chińskie kopalnie schodzą coraz głębiej, co drastycznie zwiększa ryzyko uwięzienia metanu i tąpań.
Władze zapowiedziały szczegółowe śledztwo, które ma ustalić bezpośrednie przyczyny wybuchu w Liushenyu. najważniejsze będzie ustalenie, czy w kopalni przestrzegano rygorystycznych norm dotyczących wentylacji i monitorowania stężenia gazów, oraz czy nie zignorowano wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych w dążeniu do utrzymania wysokiego poziomu wydobycia.
Tragedia ta po raz kolejny uwydatnia trudny kompromis między zapotrzebowaniem na energię a bezpieczeństwem pracowników w największej na świecie gospodarce węglowej. Będzie ona też prawdopodobnie akceleratorem procesu rozpoczętego ponad dekadę temu, a mającego na celu pełną robotyzację prac górniczych prowadzonych pod ziemią. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami pełna robotyzacja chińskiego górnictwa podziemnego miała nastapić w 2035 roku.
Źródła:
- Nikkei Asia, “Death toll jumps to 90 in China coal mine blast” (23 maja 2026)
- Xinhua / China Daily, “China reports fewer coal mining accidents, fatalities in 2025” (31 grudnia 2025)
- Wikipedia, “2026 Liushenyu coal mine explosion” (dostęp: 23 maja 2026)
- Reuters, “Death toll jumps to 90 in China coal mine blast” (23 maja 2026)

Leszek B. Ślazyk
e-mail: [email protected]















