Mimo ograniczeń USA Ford i GM rozwijają współpracę z chińskimi firmami

chiny24.com 1 час назад
Zdjęcie: Mimo ograniczeń USA Ford i GM rozwijają współpracę z chińskimi firmami


Stany Zjednoczone utrzymują dodatkowe 100-procentowe cło na samochody elektryczne importowane z Chin, a dla modeli 2027 zaczną obowiązywać ograniczenia dotyczące części systemu w samochodach podłączonych do sieci. Nowe restrykcje nie spowodowały jednak wstrzymania projektów Forda i General Motors realizowanych we współpracy z firmami z Chin. Ford korzysta z technologii CATL przy budowie fabryki baterii w Michigan i tworzy spółkę z Geely w Hiszpanii. General Motors przedłużył natomiast umowę ze swoim partnerem SAIC do 2047 roku.

USA ograniczają import i systemy łączności pojazdów

W 2024 roku administracja USA podniosła dodatkową stawkę celną w ramach procedury Section 301 na elektryczne samochody z Chin z 25 do 100 proc. Dotyczy ona bezpośredniego importu takich pojazdów na rynek amerykański.

Osobne przepisy przyjęte przez amerykańskie Bureau of Industry and Security dotyczą samochodów podłączonych do sieci. Obejmują one określony sprzęt i oprogramowanie, które umożliwiają łączność samochodu między innymi przez sieć komórkową, Wi-Fi, Bluetooth lub satelitę. Regulacja obejmuje także część systemu związanego z autonomizacją jazdy.

Zasady ograniczają import oraz sprzedaż w USA pojazdów, jeżeli objęte nimi rozwiązania są projektowane, rozwijane, produkowane lub dostarczane przez podmioty powiązane z ChRL albo Rosją. Wprowadzają deklaracje zgodności, a w określonych sytuacjach pozwalają ubiegać się o zezwolenie. Ograniczenia dotyczące systemu mają objąć samochody roku modelowego 2027, a sprzętu systemów łączności — roku modelowego 2030.

Regulacje nie odnoszą się do każdej części samochodowej z Chin ani do każdej formy współpracy technologicznej. Ich zakres dotyczy wskazanych systemów i pojazdów przeznaczonych do importu lub sprzedaży w USA. Właśnie w tym kontekście Ford wystąpił do Departamentu Handlu USA o indywidualne zezwolenie na dalszy import z Chin modelu Lincoln Nautilus. Jak podał Reuters, oprogramowanie w tym aucie opracowano w USA, ale jest ono instalowane w samochodzie w Chinach. Złożenie wniosku nie oznacza uzyskania zezwolenia.

Ford korzysta z technologii CATL w Michigan

Ford buduje w Marshall w stanie Michigan zakład BlueOval Battery Park Michigan, w którym mają powstawać ogniwa LFP, czyli litowo-żelazowo-fosforanowe. W tej chemii akumulatorów katoda nie zawiera niklu ani kobaltu. Ogniwa LFP są zwykle tańsze i dobrze znoszą częste ładowanie, ale przechowują mniej energii w tej samej masie niż część akumulatorów niklowych.

W lutym 2023 roku Ford zapowiedział inwestycję o wartości 3,5 mld USD. W czerwcu 2026 roku firma informowała, iż w zakładzie pracuje już ponad 500 osób, a docelowe zatrudnienie ma wynieść około 1700 osób. Pierwsze baterie mają zostać wysłane jeszcze w 2026 roku. Ford zamierza stosować je w planowanym średniej wielkości elektrycznym pick-upie.

CATL ma przekazać Fordowi wiedzę techniczną dotyczącą produkcji ogniw i świadczyć związane z nią usługi. Ford podaje, iż sam jest właścicielem zakładu i nim zarządza, a umowa z CATL ma charakter licencji technologicznej, a nie spółki joint venture. Dlatego projekt w Michigan różni się od importu gotowych samochodów z Chin: chodzi o produkcję baterii w USA z wykorzystaniem technologii chińskiej firmy.

Współpraca Forda z firmami z Chin obejmuje również produkcję samochodów na rynki poza Stanami Zjednoczonymi. Przykładem jest elektryczny van Forda produkowany w Chinach, który trafi do Europy. Transit City powstaje w Nanchang we współpracy z Jiangling Motors i ma być sprzedawany w Europie.

Ford i Geely przygotowują wspólną produkcję w Hiszpanii

23 lipca Ford i Geely Auto ogłosiły porozumienie w sprawie utworzenia spółki produkcyjnej przy fabryce Forda w Walencji. Przedsięwzięcie czeka jeszcze na zgody regulacyjne. jeżeli zostaną wydane, spółka ma rozpocząć działalność w pierwszej połowie 2027 roku, a pierwsze samochody mają zjechać z linii w 2028 roku.

Według zapowiedzianej struktury Ford będzie miał 66 proc. udziałów, a Geely Auto 34 proc. W Walencji przez cały czas ma powstawać Ford Kuga. Partnerzy zapowiedzieli również nowy crossover Forda, opracowywany wspólnie z Geely, kolejny model z rodziny Bronco oraz dwa elektryczne SUV-y marki Geely.

Samochody z Walencji mają być przeznaczone dla Europy. Zakład o zdolności produkcyjnej około 500 tys. pojazdów rocznie ma stać się wspólną bazą dla obu marek. Projekt nie dotyczy sprzedaży tych modeli w USA, dlatego nie podlega cłom na chińskie samochody elektryczne ani zasadom importu na rynek amerykański opisanym w przepisach o pojazdach podłączonych do sieci.

GM przedłuża współpracę z SAIC do 2047 roku

General Motors kontynuuje działalność w Chinach poprzez spółkę SAIC-GM utworzoną z państwową grupą SAIC Motor. 5 sierpnia partnerzy podpisali umowę przedłużającą jej funkcjonowanie o 20 lat — do 2047 roku. Zapowiedzieli dalsze prace nad samochodami nowej energii, rozwiązaniami cyfrowymi, łańcuchem dostaw oraz sprzedażą na rynkach zagranicznych.

SAIC-GM ma wprowadzić do 2030 roku co najmniej 30 nowych modeli elektrycznych lub hybrydowych. Pierwszym autem przewidzianym do sprzedaży poza Chinami ma być elektryczny Buick Zhijing E7, którego eksport zapowiedziano na październik 2026 roku.

GM podał w styczniu, iż jego chińskie spółki joint venture zakończyły 2025 rok z zyskiem po restrukturyzacji. Sprzedaż samochodów nowej energii w tych przedsięwzięciach zbliżyła się do 1 mln egzemplarzy i stanowiła ponad połowę dostaw koncernu w Chinach.

Działalność GM i SAIC jest powiązana z rynkiem chińskim oraz z planami eksportowymi, a nie z bezpośrednim importem chińskich samochodów elektrycznych do Stanów Zjednoczonych. W tym samym czasie eksport samochodów z Chin rośnie: w pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku zwiększył się o ponad 50 proc. rok do roku zarówno pod względem wartości, jak i liczby pojazdów.

Ford i GM rozwijają współpracę z chińskimi firmami przez licencje technologiczne, wspólną produkcję poza granicami USA oraz joint venture działające w Chinach. Ograniczenia wprowadzone przez USA pozostają dla tych projektów jedynie częścią otoczenia regulacyjnego. Firmy amerykańskie, podobnie jak europejskie koncerny, nie mogą zrezygnować ze współpracy z chińskimi partnerami. Chiny to już nie tylko ogromny rynek zbytu, ale przede wszystkim zaplecze produkcyjne, nieposiadające alternatywy nigdzie na świecie. Zerwanie więzi z chińskimi graczami rynku motoryzacyjnego oznacza dla wszystkich tych firm realne widmo utraty możliwości dalszego działania. Bowiem choćby z nadzwyczajnym wsparciem państwa firmy te nie są w stanie znaleźć alternatywnych dostawców baterii, silników elektrycznych, części do silników spalinowych, układów elektronicznych, wyposażenia wnętrza, itd., itp.

Przeciętne auto europejskie i amerykańskie powstaje dziś w około 60% z części i komponentów Made in China. W przypadku Tesli to ponad 95%

Źródła:

Leszek B. Ślazyk

e-mail: [email protected]

© www.chiny24.com

Читать всю статью