
To dziwne, iż mało kto zauważa prawdziwą przyczynę tego, iż Elon Musk wykreślił Polskę z Europy, co skutkuje dużo większymi cenami Starlinka dla Polaków w roamingu za granicą. Chodzi o publiczny konflikt między Muskiem (i Marco Rubio) a Radkiem Sikorskim, dotyczący finansowania Starlinka na Ukrainie.
To osobiście Sikorski jest powodem problemów Polski, bo w kontaktach z Muskiem zachowuje się jak rozkapryszone dziecko. Tak wprost, publicznie pisał do Muska: „Widzisz, wielki człowieku, polityka jest trudniejsza, niż myślałeś”, „Hej, ważniaku, dlaczego nie powstrzymasz Rosjan…?”, za co Musk nazwał go „śliniącym się imbecylem”.
Sikorski jest jedynym na świecie dyplomatą, który prowadzi infantylny, powtarzalny, bezpośredni, posługujący się ironią, zaczepny spór z Muskiem. No to nie ma się co dziwić, iż go wkurzył. Za głupotę Sikorskiego i jego partacką dyplomację, Polacy tracą forsę.
To najprawdopodobniej jest decyzja polityczno-biznesowa firmy, a nie osobiście Muska. Niemniej konflikt Musk–Sikorski mógł wpłynąć na tempo lub polityczną łatwość tej decyzji. Jakiś menedżer dał Muskowi taką decyzję do zatwierdzenia, a on powiedział: OK, rób to, w tej Polsce rządzą debile, więc można się nimi nie przejmować.
Grzegorz GPS Świderski
]]>https://Twitter.com/gps65]]>
]]>https://t.me/KanalBlogeraGPS]]>















