
Krzysztof Skiba
Na naszych oczach dokonuje się niezwykły eksperyment – USA, które od dekad wspierały Europę, teraz zmieniają front i zbliżają się do Rosji. Trump nie tylko idzie na rękę Putinowi, ale wręcz leży przed nim plackiem i całuje go w stopy. Europa, na którą wylano morze fake newsów, jawi się wielu jako „kołchoz” czy „zbiorowe więzienie”. Tymczasem Rosji kończy się amunicja, a jej „niezwyciężona” armia od trzech lat nie może pokonać Ukrainy. Czy świat rzeczywiście stanął na głowie?
ŚWIAT NA GŁOWIE!
Na naszych oczach dokonuje się niezwykły eksperyment pod tytułem „stawianie świata na głowie”.
USA, które od czasów I wojny światowej wspierały Europę, teraz przymierzają się do aktywnej zamiany ról i stania się przeciwnikiem Starego Kontynentu.
Ameryka – to wielkie i naiwne marzenie Polaków o raju na ziemi – zaczyna wspierać naszego odwiecznego wroga, odwieczną dżumę wolnego świata, prastarego, czerwonego, jadowitego węża, jakim jest Rosja.
Trump nie tylko idzie na rękę Putinowi, ale wręcz leży przed nim plackiem i całuje go w stopy. I to bez zabezpieczeń! Ten facet, o mentalności handlarza tandetą na odpuście w Piździajewie, chce wspólnie z gościem, który właśnie ogłosił, iż ma trzy tysiące lat i pochodzi z Marsa – czyli Elonem Muskiem – rozgrywać wielkie światowe szachy. Zapomniał jednak o jednym: prawdziwymi szachistami są właśnie Rosjanie. W Rosji choćby menele w parku grają w szachy – to ich narodowy sport. I rozegrają tę parę jankeskich kuglarzy (Vans Trump) jak drużyna NBA powiatowy zespół koszykówki z Gnojewa, mistrza ligi z Brytłówek Wielkich.
Zabawa z Rosją to jak przytulanie się do skorpiona pod pierzyną – o czym Trump niebawem boleśnie się przekona.
Aktualne działania Donalda z Ameryki są po prostu antyamerykańskie. Jednak dzięki algorytmom Big Techów przekonał zjadaczy hamburgerów, iż wszystko, co robi, ma sprawić, by Ameryka ponownie była wielka.
Rosjanie zainwestowali w szum informacyjny i fake newsy, a dzięki tej zorganizowanej nagonce na Europę Unia Europejska jawi się wielu jako upiór, kołchoz czy wręcz zbiorowe więzienie. Europa ma dziś najgorszy wizerunek od lat – jako zlepek popaprańców, kolorowy szalet rządzony przez tępych eurokratów.
Ultra negatywny przekaz o Unii był tak silny, iż wielu uwierzyło w brednie o instrukcjach dotyczących prostowania bananów i setki innych kłamliwych newsów. Tymczasem potencjał militarny Unii jest co najmniej dwa razy większy niż Rosji. Pomoc militarna dla Ukrainy walczącej z Rosją w 70 procentach pochodziła z Unii, a nie z USA.
I to do Europy uciekają biedacy z Afryki, Azji i innych regionów świata. Czemu nikt – oprócz ruskich szpiegów z PiS – nie ucieka do Rosji? Czemu żaden głodny mieszkaniec świata nie wybiera „raju” Putina jako cudownego miejsca na ziemi?
„Niezwyciężona” armia rosyjska od trzech lat nie może pokonać o wiele mniejszej Ukrainy. Miała zdobyć Kijów w trzy dni. Potem w trzy miesiące. Mijają trzy lata i… doopa. Zajęto tylko część wschodniej Ukrainy kosztem olbrzymich nakładów.
Rosji powoli kończy się amunicja. Straciła ponad 200 tysięcy żołnierzy. W swojej brudnej wojnie musi posiłkować się kryminalistami wypuszczanymi z więzień oraz mięsem armatnim z Korei Północnej. Dziesiątki tysięcy młodych Rosjan uciekły z kraju lub siedzą w więzieniach, bo nie chcą ginąć za złote sedesy Putina i jego oligarchów.
Oto obraz kraju bandyty, z którym chce się „jednać” Trump. Facet, który jest przekonany, iż USA istniały w czasach Imperium Rzymskiego, nie jest żadnym ruskim szpiegiem – jest ich wielkim dłużnikiem.
Światowe media opublikowały już szczegółowe relacje finansowe Trumpa z Rosjanami. Wielokrotnie pożyczali mu pieniądze i ratowali jego interesy od bankructwa. Teraz przyszedł czas zapłaty za te usługi.
Nie zdziwię się, jeżeli kolejna gala oscarowa będzie prowadzona przez rosyjskich komików – tych samych, którzy nagrali Dudę i robili sobie z niego jaja – a za kilka lat ojciec założyciel USA Jerzy Waszyngton okaże się w mediach Trumpa Stiopą Zajcewem, carskim pułkownikiem spod Petersburga.
Krzysztof Skiba