Интервью с профессором Марией Шишковской. Является ли свобода желанием каждого человека? И причины профессионального выгорания

przegladdziennikarski.pl 9 часы назад

Karol:

Mario, nim będziemy rozmawiać (co obiecaliśmy Czytelnikom) na temat „zdrowia”, skomentuj proszę moje pytanie zawarte w tytule.

Maria:

Dlaczego je zadajesz?

Karol:

Aby dowiedzieć się, czy w świetle wszelkich praw obowiązujących aktualnie w świecie, a przede wszystkim prawa MORALNEGO, uprawniona jest napaść jednego kraju na drugi?

Maria:

Masz na myśli najazd USA na Iran?

Karol:

Tak!

A wcześniej Rosji na Ukrainę, jak i tragedię w strefie Gazy. Również tego, co się stało w Wenezueli, a także mrocznych zapowiedzi prezydenta USA wchłonięcia Kanady, Kuby, Grenlandii itd. itp.

W swoich myślach nie mogę wciąż przejść nad tym do porządku dziennego, także w sytuacji zaatakowania Iranu.

Maria:

Obecna sytuacja ujawniła wyraźnie, iż instytucje międzynarodowe, łącznie z ONZ, nie są skuteczne w utrwalaniu pokoju na świecie. Również prawa człowieka funkcjonujące w kulturze euroamerykańskiej nie zapobiegły koncentracji wysiłków na zbrojeniach. Dalajlama milczy. Kościoły też milczą.

Karol:

Co znaczy, iż Dalajlama milczy?

Maria:

To znaczy, iż milczą autorytety, a jest ich niewiele. Niestety, słowa papieża Franciszka, czyli poprzedniego papieża, też zostały zlekceważone i skrytykowane.

Karol:

Również obecnego, gdyż wojna przynosi koncernom wielkie dochody, a one determinują decyzje polityków. A Kościół prawosławny (ten ukraiński, jak i moskiewski), też nie zajmuje kategorycznego stanowiska.

Maria:

Zgadzam się z Tobą.

Przykłady, które podajesz w swoim pytaniu są odmiennie interpretowane przez tych, którzy czerpią wiedzę nie tylko z mediów.

Różnica w interpretacji przyczyn wojen zależy też od tego, czy ktoś ogląda TVN, czy na przykład Polsat News.

Karol:

Na czym polega ta różnica?

Maria:

Poglądy wygłaszane przez TVN pozostają w zgodzie z „Gazetą Wyborczą” i są zgodne z poglądami w tej chwili rządzącej partii. Natomiast Polsat News wiele miejsca oddaje przedstawicielom partii opozycyjnych.

Karol:

Nie podzielam w tym miejscu Twego poglądu. Chciałbym, by podawane przez różne media interpretacje pozwalały na kształtowanie własnej oceny, w przeciwieństwie np. do telewizyjnej „Republiki”, która narzuca słuchaczowi wyłącznie skrajnie „prawicowe” myślenie (!), co jest źródłem wielu przeinaczeń i manipulacji. Ja w każdym razie jestem za przywróceniem w Polsce prawa i sprawiedliwości, ale nie w rozumieniu partyjnym, a w realnym rządzeniu naszym krajem.

Ale zostawmy dalszą dyskusję na ten temat.

Maria:

Dlaczego?

Karol:

Gdyż mam drugie pytanie wiążące się z tematem całości naszej dzisiejszej rozmowy, a Twoją odpowiedź na powyższe zagadnienie zostawiam do ew. skomentowania przez naszych Czytelników (w znajdującej się pod naszą rozmową rubryce: zostaw odpowiedź).

Maria:

Dobrze, zatem proszę o to drugie pytanie.

Karol:

Otrzymuję ostatnio dużo mejli od osób, z którymi w życiu współpracowałem i przez cały czas bardzo wysoko cenię ich dorobek naukowy w kwestii dotyczącej współpracy z Niemcami, obecności Polski w Unii Europejskiej i szeroko rozumianej humanistyki, edukacji, rozwoju nauki i kultury, czyli tematów, które są mi szczególnie bliskie.

Maria:

Nie rób zbytecznego „wprowadzenia”, tylko proszę o pytanie.

Karol:

Otóż piszą mi, iż wycofują się z dotychczasowej aktywności, gdyż czują się „ZAWODOWO WYPALENI”. W związku z tym chciałem Cię zapytać, czy istnieje coś takiego jak wypalenie zawodowe (zmęczenie? zniechęcenie?), po którym nie ma się już na nic ochoty.

Maria:

Człowiek, który ma jakąś pasję w życiu nie poczuje się zawodowo wypalony, choćby w obliczu wielkich trudności stojących na przeszkodzie w osiągnięciu zamierzonego celu.

Karol:

Dlaczego?

Maria:

Gdyż ma świadomość różnicy między „dwoma światami”: tym, który jest oraz tym, ku któremu poprzez swoje działania zmierza.

Karol:

Pięknie powiedziane!

Maria:

Zawodowo wypaleni, czyli zniechęceni, rozgoryczeni i rozczarowani są ci, których praca zawodowa niedostatecznie satysfakcjonowała, nie mają poczucia misji, by „zbawiać” świat.

Karol:

Czyli ci, którzy pracują głównie dlatego, by mieć za co żyć?

Maria:

Tak!

Karol:

To co mają robić, aby – jak mówisz – też chcieli „zbawiać świat”?

Maria:

Świat zbawiają ci – jak to określiłam – którzy przeżywają przejawiającą się w życiu społeczeństw niesprawiedliwość i którzy czują bądź wiedzą, iż świat jest źle urządzony.

Karol:

Np. rewolucjoniści?

Maria:

Nie tylko, ale można to tak określić.

Chcąc przyspieszyć oczekiwane przemiany, organizują przemoc.

Przykładem niech będzie Rewolucja Francuska 1789 roku czy działania Fidela Castro.

Karol:

Ale są też organizacje, które chcą zbawiać świat metodami pokojowymi poprzez wygłaszanie referatów, pisanie książek i manifestów, organizowanie seminariów, konferencji czy różnego rodzaju marszów i protestów.

Maria:

Zgoda. Takie działania sprzyjają zmianom świadomości jednostek, ale proces przemiany rzeczywistości jest wtedy bardzo powolny.

Karol:

Zatem co?

Maria:

Zatem działania na rzecz udoskonalania świata powinny podejmować osoby o wyjątkowo dużej sile żywotnej i rozwiniętym poczuciu odpowiedzialności nie tylko za siebie, ale także za ludzkość, której każdy z nas jest cząstką.

Karol:

A jeżeli są to działania łamiące zwyczajowe (i ustanowione) prawa człowieka, np. łamiące konstytucję, to co wtedy?

Maria:

Przepisy prawne, a zwłaszcza Konstytucja, są obowiązujące, ale rewolucjoniści doskonaląc świat, łamali je. Czynili to w imię wyższych wartości, chcąc poprawiać niesprawiedliwy świat.

Aktualna tendencja, by małżeństwa homoseksualistów zawarte w innych krajach miało uznawać polskie prawo, nie ma nic wspólnego z dążeniem do doskonalenia świata. Wystarczyłoby wprowadzić analogiczne prawo w Polsce i wtedy nie byłoby prawnego chaosu.

Karol:

Masz rację, ale nie ciągnijmy już tego tematu, natomiast wróćmy do pytania, które dotyczy „wypalenia zawodowego”, jak je wyjaśnisz?

Maria:

Co mam wyjaśnić?

Karol:

Że np. nasz Wieszcz, którego uwielbiam – Adam Mickiewicz – tworzył swoje najwspanialsze dzieła do 1834 roku. Miał wtedy 36 lat. Po „Panu Tadeuszu”, czyli po roku 1834, przez następne 21 lat oddał się mistyce i polityce, poetycko był całkowicie „wypalony”. To zostało zapomniane, ostały się płody „młodzieńczego ducha”. Jak to skomentujesz?

Maria:

Przede wszystkim ta działalność Mickiewicza została nie tyle zapomniana, co utajniona, bo publikował w „Trybunie Ludów” artykuły aprobujące socjalizm. Krytykowanie socjalizmu wynika często z niewiedzy, bo teorii socjalizmu jest kilka, nie tylko tych związanych z Marksem.

Ale odpowiadając Ci na pytanie, chcę podkreślić, iż każda nowa pasja pochłania nas bardziej od poprzedniej i właśnie tej się oddajemy.

Karol:

To znaczy? Daj proszę na to przykład.

Maria:

Przyjaźniłam się np. z aktorką krakowskich teatrów, która przestała występować na scenie, bo oddała się malowaniu obrazów i pisaniu wierszy.

Karol:

I dodałaś do tego, że „wielogodzinne i długotrwałe kontakty z mediami mogą zabić każdą pasję i wzmóc bierność”. Wytłumacz to proszę szerzej.

Powiedz też coś więcej „o tych kilku teoriach socjalizmu”, o których wspomniałaś.

Maria:

Otóż któregoś dnia postanowiłam odpocząć i spędziłam niemal dwie doby przed telewizorem.

Oglądałam wiadomości, audycje publicystyczne i filmy psychologiczne, które z trudem wyszukiwałam.

Po dwóch dniach nie chciało mi się wrócić do pracy mimo, iż jest moją pasją. Marzyłam tylko o tym, by przez cały czas biernie odbierać medialny obraz świata i wygodnie pogrążać się w bezczynności.

Karol:

I co?

Maria:

Przeraziłam się moim stanem, co pomogło mi się wyrwać z dwudniowego marazmu.

Karol:

Czy to znaczy, iż media obezwładniają?

Maria:

Tak, zwłaszcza wtedy, gdy ktoś łatwo przejmuje sugerowaną – przez stację telewizyjną, którą najczęściej ogląda – wizję świata. Wtedy traci zdolność obiektywnej oceny zjawisk.

Ani internet, ani telefon komórkowy, ani telewizja nie służą zdrowiu somatycznemu.

Karol:

Co to za zdrowie?

Maria:

Mam na myśli zdrowie ciała! Gdyż jesteśmy jednością psychofizyczną, więc psychika ma wpływ na nasze zdrowie.

Karol:

Dawniej słyszało się różnego rodzaju ostrzeżenia. A dziś?

Maria:

Nawet małe dzieci mają telefony komórkowe, mimo krytycznych uwag odważnych lekarzy, pedagogów, psychologów.

Karol:

A wracając jeszcze do teorii socjalizmu?

Maria:

Dla przykładu wymienię kilka jego teorii: teoria Marksa, teoria Edwarda Abramowskiego, teoria Leona Petrażyckiego, poglądy Róży Luksemburg, programy PPS, teoria Trockiego, teoria filozofa chrześcijańskiego Mouniera.

Karol:

Mario, dziękuję, dziękuję; te wszystkie przykłady pozostawiam do oceny naszym Czytelnikom, ja natomiast wrócę do zasadniczego pytania zawartego w tytule naszej rozmowy, na które proszę o Twoją jednoznaczną odpowiedź…

Maria:

To znaczy?

Karol:

Czy wolność jest rzeczywiście upragniona przez każdego człowieka? I na tym zakończymy naszą dzisiejszą rozmowę (bo już mamy jej blisko 10 stron).

Maria:

Mówiąc o wolności, trzeba wyodrębnić wolność wewnętrzną i zewnętrzną.

Nikt nie chce być na przykład więziony czy ograniczany w swej wolności zewnętrznej, np. przez okupanta kraju. Ale wolność wewnętrzna jest wartością cenioną jedynie przez mniejszość każdego społeczeństwa. Większość woli żyć naśladując innych, poddając się presji mediów, obyczajów czy autorytetów.

Karol:

To czym konkretnie różni się wolność wewnętrzna od zewnętrznej?

Maria:

Wolność wewnętrzna wiąże się z odpowiedzialnością za własne życie, dokonywaniem wyborów życiowych, często nieaprobowanych we własnym środowisku. Wyraża się w odważnym nieprzystosowywaniu się do środowiska. Wolność wewnętrzną można osiągnąć też warunkach braku wolności zewnętrznej. Przykładem niech będzie kształtowanie własnego światopoglądu w sposób odległy od poprawności obyczajowych czy politycznych.

Karol:

Nie mam już więcej pytań w tej kwestii, zostawmy ew. opiniowanie Twoich stwierdzeń naszym Czytelnikom. Na zakończenie dzisiejszego dialogu poproszę Cię jeszcze o ewentualne propozycje tematów…na nasze dalsze rozmowy.

Maria:

Przede wszystkim dziękuję Ci za euforia dyskusji z Tobą. Cieszę się na myśl o kolejnych i proponuję następujące tematy: upadek polszczyzny, medycyna akademicka a naturalna, mikromania narodowa, znaczenie literatury pięknej, zagadnienie zdrowia.

Karol:

Wszystkie tematy „kupuję” i podejmiemy je w naszych następnych spotkaniach.

Bardzo dziękuję Ci za dzisiejszą rozmowę! Mam nadzieję, iż wszystkie ukażą się kiedyś w książce.

Maria:

Życzę nam tego!

Читать всю статью