

Krótko po ogłoszeniu przez Trumpa „ceł wzajemnych” na towary sprowadzane do USA z innych państw Albanese podkreślił, iż decyzja ta nie była niespodziewana, ale przewidziane dla Australii cła w wysokości 10 proc. są „całkowicie nieuzasadnione”.
— Prezydent Trump odnosił się do taryf wzajemnych. Taryfa wzajemna wynosiłaby zero, a nie 10 proc. – powiedział premier Australii. Jego zdaniem decyzje Trumpa „nie mają oparcia w logice” i „nie są działaniami przyjaciela”.
Australia nie zamierza nałożyć ceł odwetowych na USA
Albanese ocenił, iż to ostatecznie Amerykanie zapłacą najwięcej za wojnę handlową wszczętą przez Trumpa i dlatego nie zamierza nakładać ceł odwetowych na towary z USA — przekazał australijski dziennik „Daily Telegraph”.
Prezydent Donald Trump podpisał w środę rozporządzenie o „cłach wzajemnych” na towary sprowadzane do USA. Stawki różnią się w zależności od kraju, ale minimalnie wynoszą 10 proc., i taką właśnie stawkę przewidziano dla Australii. W przypadku wielu innych państw cła są wyższe — dla towarów z państw UE wynoszą 20 proc., dla Chin — 34 proc., dla Japonii — 24 proc.