Siedmioletnia dziewczynka z Zagórza na Podkarpaciu zmarła w piątek 14 sierpnia po upadku z urządzenia do zabawy. Na miejscu interweniowali ratownicy i śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ale dziecka nie udało się uratować. Sprawę wyjaśniają policja i prokuratura.
Tragedia w Zagórzu
Siedmioletnia dziewczynka z Zagórza na Podkarpaciu zmarła po upadku z urządzenia do zabawy. Do zdarzenia doszło w piątek 14 sierpnia. Według relacji mediów na miejsce wezwano ratowników, a także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Pomoc przyszła natychmiast, ale obrażenia okazały się zbyt poważne. Interia podała, iż u dziecka doszło do nagłego zatrzymania krążenia, a czynności ratunkowe nie przyniosły skutku.
Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności
Sprawą zajmują się policjanci pod nadzorem prokuratora. To adekwatna droga w tak bolesnej sprawie: bez pośpiechu, bez publicznych osądów, z szacunkiem dla rodziny i z obowiązkiem ustalenia faktów.
Na tym etapie media informują o upadku z wysokości podczas zabawy. Nie ma podstaw, by przesądzać o odpowiedzialności kogokolwiek. Najważniejsze jest rzetelne ustalenie, co dokładnie wydarzyło się na miejscu, jaki był stan urządzenia i czy zachowano wszystkie zasady bezpieczeństwa.
Bezpieczeństwo dzieci nie może być formalnością
Śmierć dziecka zawsze odbiera słowa. Państwo, samorząd, właściciele prywatnych terenów i dorośli mają jednak obowiązek wyciągać wnioski także wtedy, gdy emocje każą milczeć. Bezpieczeństwo najmłodszych nie może zależeć od przypadku ani od wiary, iż skoro coś stoi od dawna, to jest bezpieczne.
Rodzina jest pierwszym miejscem ochrony dziecka, ale rodzina nie zastąpi sprawnych procedur, przeglądów technicznych i odpowiedzialności tych, którzy udostępniają dzieciom urządzenia do zabawy. To nie jest temat do politycznej wrzawy. To pytanie o elementarną powagę życia społecznego.
Powaga zamiast sensacji
W takich sprawach łatwo o tanią ciekawość. Dziennikarstwo powinno zachować granice. W centrum tej historii jest dziecko, jego bliscy i dramat, którego nie wolno zamieniać w widowisko.
Pozostaje modlitwa za zmarłą dziewczynkę i za rodzinę, która mierzy się z najcięższą stratą. Pozostaje też obowiązek wyjaśnienia okoliczności tragedii, by podobne zdarzenia nie powtarzały się tam, gdzie dzieci powinny być najbezpieczniejsze.
Źródło: Polsat News, Interia, Fakt, Onet.
Źródło: Polsat News















