Z Berlina po to, by nielegalnie przejść na Białoruś. Kamery zdradziły go pod Kuźnicą

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: Z Berlina po to, by nielegalnie przejść na Białoruś. Kamery zdradziły go pod Kuźnicą


Obywatel Syrii z holenderskim dokumentem pobytowym próbował nielegalnie wydostać się z Polski na Białoruś. Na pasie drogi granicznej pod Kuźnicą wypatrzyły go kamery elektronicznej zapory, a zatrzymali funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.

Nietypowy kierunek na wschodniej granicy

Wschodnia granica Polski od lat kojarzy się z próbami nielegalnego przedostania się do Unii Europejskiej. Tym razem funkcjonariusze mieli do czynienia z sytuacją odwrotną. Obywatel Syrii, legitymujący się holenderskim dokumentem pobytowym, chciał nielegalnie opuścić terytorium Polski i przejść na Białoruś. Do zdarzenia doszło 23 lipca w rejonie Kuźnicy, na odcinku chronionym przez Podlaski Oddział Straży Granicznej. Straż Graniczna notuje na tym fragmencie granicy przede wszystkim próby wejścia do Polski, dlatego zatrzymanie osoby zmierzającej w przeciwną stronę należy do rzadkości.

Trasa z Berlina pod samą granicę

Zanim mężczyzna znalazł się na pasie drogi granicznej, pokonał kilkaset kilometrów. Z Berlina przyjechał autobusem do Warszawy, stamtąd dotarł do Białegostoku, a ostatni etap podróży odbył pociągiem do Kuźnicy Białostockiej. Celem, jak sam wskazywał, była Białoruś. Plan załamał się dopiero na miejscu, tuż przy linii granicznej.

Zdradziły go kamery zapory

Newralgiczny odcinek granicy jest dziś pod stałym, elektronicznym nadzorem. To właśnie kamery bariery monitorującej pas drogi granicznej wychwyciły mężczyznę, który wyszedł z pobliskiego lasu i wkroczył na chroniony pas. System działa całodobowo, a każdy sygnał z czujników czy kamer oznacza natychmiastowe skierowanie funkcjonariuszy w dany rejon. Sygnał trafił do dyżurnych, w rejon skierowano patrol. Funkcjonariusze zatrzymali obywatela Syrii, zanim zdążył przekroczyć linię.

Sprawę potwierdził Podlaski Oddział Straży Granicznej. Jak przekazała ppłk SG Katarzyna Zdanowicz, zatrzymany sam deklarował, iż zmierza na Białoruś, a do rejonu przygranicznego dotarł w kilku etapach z terytorium Niemiec.

Co grozi zatrzymanemu

Samo wejście na pas drogi granicznej jest wykroczeniem, niezależnie od tego, czy doszło do faktycznego przekroczenia linii. Za to obywatelowi Syrii grozi grzywna w wysokości do 500 złotych. Po zatrzymaniu funkcjonariusze przeprowadzili czynności wyjaśniające i ustalili tożsamość mężczyzny na podstawie okazanych dokumentów. Posiadany przez niego holenderski dokument pobytowy nie uprawniał do samowolnego opuszczania Polski poza wyznaczonym przejściem granicznym w stronę państwa spoza strefy Schengen.

Granica, która działa w obie strony

Elektroniczna zapora na granicy z Białorusią powstała jako odpowiedź na presję migracyjną organizowaną od strony reżimu w Mińsku. System kamer, czujników i patroli miał zatrzymywać nielegalne wejścia do Polski i całej Unii Europejskiej. Opisany przypadek pokazuje, iż ten sam sprzęt równie skutecznie wychwytuje ruch w przeciwnym kierunku. Dla Straży Granicznej każde naruszenie pasa granicznego pozostaje incydentem wymagającym reakcji, bez względu na to, dokąd zmierza zatrzymany. Stalowa zapora ciągnie się przez najtrudniejsze, leśne i bagienne odcinki granicy, a jej uzupełnieniem jest tak zwana bariera elektroniczna, czyli sieć kamer i czujników ruchu. To ona odpowiada dziś za wykrycie większości prób nielegalnego przekroczenia linii. Szczelność wschodniej rubieży pozostaje jednym z filarów bezpieczeństwa Polski, a rejon Kuźnicy od kilku lat należy do najczujniej pilnowanych odcinków w tej części kontynentu.

Źródło: Polskie Radio Białystok

Читать всю статью