Wydawnictwo Biały Kruk: Hołd Pruski- polityczny kompromis czy prolog tragedii?
Wydawnictwo Biały Kruk: Hołd Pruski- polityczny kompromis czy prolog tragedii?
data:14 marca 2026 Redaktor: Anna
Zbliża się rocznica Hołdu Pruskiego. Z tej okazji przesyłamy fragmenty publikacji prof. Stefana Ciary – wybitnego polskiego historyka specjalizującego się w dziejach Polski od XVI do XX w. Zachęcamy do publikacji oraz rozmowy z autorem.
Premiera książki prof. Stefana Ciary „Hołdy pruskie. Zmarnowana szansa Rzeczypospolitej” 16 kwietnia.

Hołd Pruski: polityczny kompromis czy prolog tragedii? Prof. Stefan Ciara o sekularyzacji Prus.
W pierwszej połowie XVI w. Rzeczpospolita prowadziła swoją politykę w wyjątkowo skomplikowanej sytuacji międzynarodowej. Europa była wówczas areną gwałtownych przemian religijnych i politycznych: szerzyła się reformacja zapoczątkowana przez Marcina Lutra, trwały wyniszczające wojny włoskie między największymi potęgami kontynentu, a jednocześnie coraz większe zagrożenie dla chrześcijańskiego świata stanowiła ekspansja Imperium Osmańskiego.
W takich realiach konflikt Polski z zakonem krzyżackim przestawał być jedynie regionalnym sporem, stając się częścią szerszej gry politycznej w Europie. Jak przypomina prof. Stefan Ciara w swojej najnowszej książce „Hołdy Pruskie. Zmarnowana szansa Rzeczypospolitej” (wyd. Biały Kruk), właśnie w tym kontekście dojrzewały decyzje prowadzące do przełomowego kompromisu z Albrechtem Hohenzollernem.
Rozwiązanie przyszło z innej strony:
„Jesienią 1523 r. Albrecht Hohenzollern rozmawiał z Marcinem Lutrem i jego najbliższym współpracownikiem Filipem Melanchtonem. Doradzali oni likwidację Zakonu i jego państwa jako anachronicznych instytucji oraz powołanie świeckiego księstwa, najlepiej wraz z zaprowadzeniem luterańskich zmian w podejściu do wiary chrystusowej. Za rozwiązaniem Zakonu przemawiały niestety także coraz liczniejsze objawy postępującej deprawacji rycerzy-braci zakonnych, popełniających choćby pospolite zbrodnie. Sekularyzacja Zakonu i państwa krzyżackiego dojrzewała od dawna. Fryderyk Saski, czyli Wettyn, wielki mistrz od 1498 r., i jego sukcesor Albrecht wprowadzali nowe, bardziej sprawne i nowoczesne sposoby administracji państwem zakonnym. Tryb życia ich samych oraz ich zakonnych konfratrów ulegał laicyzacji, odbiegając coraz bardziej od klasztornej ascezy.
Mimo to droga do sekularyzacji nie była prosta i gładka, raczej kręta i wyboista… Pod koniec okresu obowiązywania rozejmu, w lipcu 1524 r., zebrał się w Królewcu zjazd stanów Prus Krzyżackich, który odmówił uchwalenia podatków do czasu uzyskania gwarancji ustanowienia trwałego pokoju z Polską. Pod wpływem posłów z Królewca zjazd ten zgłosił swoiste wotum nieufności wobec Albrechta, sprzeciwiając się powierzeniu mu dziedzicznej władzy książęcej w razie sekularyzacji Prus. Rozważano za to możliwość przekazania władzy nad Prusami mistrzowi zakonu inflanckiego, ale pod warunkiem, iż zawrze on układ pokojowy z Polską. Stany pruskie nie wykluczały dalszego pozostawienia jakiejkolwiek, może choćby zmodyfikowanej formy duchownego zwierzchnictwa krzyżackiego, sprawowanego jednak z odległych Inflant. Dzięki temu ewentualny nadzór Zakonu jako władzy zwierzchniej nie byłby dla ziem pruskich zbyt uciążliwy.
Sam Albrecht mimo opozycji stanów pruskich i płonnych nadziei na pomoc z Rzeszy nie wykluczał możliwości powrotu do militarnego rozwiązania. Wraz z elektorem brandenburskim Joachimem sprzymierzył się z królem duńskim Chrystianem II o przydomku Okrutny, wypędzonym ze Szwecji, jak też z samej Danii. W następnych miesiącach jednakże w samych Prusach stopniowo słabły nastroje opozycyjne wobec projektu sekularyzacji tego kraju jako dziedzicznego, ewangelickiego księstwa z Albrechtem Hohenzollernem na czele. Potwierdził to zjazd odbyty w 1524 r. w Bartoszycach z udziałem czołowych pruskich rodów szlacheckich.
Losy Albrechta i Prus Zakonnych zależały teraz głównie od decyzji Polski, która początkowo dążyła do rygorystycznego respektowania kompromisu toruńskiego z 1521 r. i przeciwstawiała się krzyżackim próbom podejmowanym od połowy 1522 r. na terenie Rzeszy, by powierzyć tamtejszym sądom wyrokowanie w sprawie Prus, uznając to za sprzeczne z ustaleniami, przewidującymi tylko cesarza – obok króla węgierskiego Ludwika Jagiellończyka – jako mediatora.
W 1524 r. nastąpiło w otoczeniu króla przejściowo zmniejszenie roli ugrupowania filohabsburskiego z kanclerzem Krzysztofem Szydłowieckim na czele. Nawiązano ukoronowane przymierzem rokowania z Francją, główną rywalką cesarza Karola V. Wzrastały wpływy prymasa Jana Łaskiego i jego stronników wśród szlachty zmierzających do wznowienia wojny z Zakonem po upływie rozejmu. Zbliżyło to Polskę do grona władców regionu bałtyckiego: do nowego króla duńskiego Fryderyka holsztyńskiego, księcia Meklemburgii Henryka oraz książąt pomorskich Barnima i Jerzego. Z inicjatywy prymasa Łaskiego zawarto w Gdańsku dnia 14 marca 1524 r. koalicję wymienionych monarchów skierowaną przeciw Zakonowi oraz brandenburskim Hohenzollernom”.
Fragment pochodzi z książki prof. Stefana Ciary „Hołdy pruskie. Zmarnowana szansa Rzeczypospolitej”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Biały Kruk: https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/holdy-pruskie-zmarnowana-szansa-rzeczypospolitej
Zdjęcia do artykułu :

Zdjęcia do artykułu :














