Widmo wojny w Iranie uderza w giełdy. Cały świat patrzy na ceny ropy

natemat.pl 1 час назад
Narastające napięcie wokół Iranu i realnie rozważany przez Waszyngton scenariusz ataku militarnego coraz mocniej wpływają na globalne rynki. Inwestorzy wyceniają ryzyko eskalacji na Bliskim Wschodzie, co znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w rosnących notowaniach ropy i umacniającym się dolarze.


Od kilku tygodni światowe rynki przyglądają się wydarzeniom wokół Iranu. W regionie nagromadziły się siły amerykańskie – kolejne okręty, w tym lotniskowiec USS Abraham Lincoln, kierują się ku Zatoce Perskiej, a Pentagon tymczasowo relokuje część personelu wojskowego z Bliskiego Wschodu do Europy i Stanów Zjednoczonych.

Tego typu ruchy, choć oficjalnie opisywane przez administrację Donalda Trumpa jako środki ostrożnościowe, przywołują widmo możliwego konfliktu, który mógłby obrócić się w szeroko zakrojoną operację militarną. Ryzyko jest tak duże, iż premier Donald Tusk zaapelował już do Polaków w Iranie, aby "natychmiast" go opuścili. – Proszę (...) żadnym wypadku nie wybierać się do tego kraju – dodał.

Trump zapowiedział w czwartek, iż "świat dowie się w ciągu najbliższych 10 dni", czy USA osiągną porozumienie z Iranem, czy podejmą działania siłowe przeciwko reżimowi w Teheranie. Równolegle irańskie władze wzmacniają swoją obronę, a najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei apeluje o gotowość do odwetu.

Ryzyko wojny w Iranie wisi nad giełdami. Ropa drożeje


Takie geopolityczne tło znajduje natychmiastowy odzwierciedlenie w nastrojach inwestorów i wycenach kluczowych aktywów. Coraz większy dystans do ryzykownych klas aktywów i umacnianie się dolara, który pozostaje bezpiecznym przystanią w czasach niepewności, to tylko część reakcji rynkowej.

Jak zauważa Eryk Szmyd, analityk rynków finansowych XTB, "drożejący dolar i ropa – dwa wyprzedane aktywa wyraźnie wróciły do łask byków (inwestorów nastawionych na wzrosty cen danego aktywa – red.)i psują sentymenty na globalnych rynkach". Choć spadki głównych indeksów są w tej chwili niewielkie, to obserwowany trend podkreśla niepokój uczestników rynku.

W kontekście możliwego konfliktu wokół Iranu najwięcej uwagi przyciąga ropa. Region Zatoki Perskiej odpowiada za znaczną część światowej produkcji surowca, a najważniejszy dla handlu naftą szlak morskiego transportu – Cieśnina Ormuz – mógłby zostać skutecznie zablokowany w razie eskalacji konfliktu zbrojnego. Takie ryzyko błyskawicznie dyskontowane jest w cenach surowca.

To wskazuje, iż prawdopodobieństwo konfliktu samo w sobie już napędza wycenę surowca. "Jeśli jednak operacja miałaby zakończyć się po kilku dniach lub tygodniach, ceny ropy mogłyby równie gwałtownie spaść, jak wzrosły – dając rynkom paliwo do mocnego odbicia" – czytamy w analizie XTB.

Strategiczne rozważania amerykańskiej administracji splatają się jednak z obawami o walki i potencjalne odwety. Iran, posiadający jedną z największych armii na Bliskim Wschodzie oraz rozbudowane systemy obronne, nie jest przeciwnikiem łatwym do pokonania. Pełnoskalowy konflikt groziłby destabilizacją regionu i gwałtownym wzrostem cen surowców energetycznych.

Читать всю статью