Waćkowski: Czy Jankesi wolą neobanderowców i neonazistów niż POPiS?

myslpolska.info 8 часы назад

Media polskojęzyczne opisują Kiriłła Budanowa jako człowieka Zełenskiego, który głosi swoje poglądy. Z Budanowem stale spotykają się polskojęzyczni politycy. Jak zawsze polskojęzyczni dziennikarze wychodzą na manipulatorów i ignorantów.

Budanow nie jest człowiekiem Zełenskiego, a człowiekiem Jankesów (podobnie jak Karol Nawrocki i jego „konkurent” Donald Tusk, jak i cały kureń nadwiślańskich politykierów – był szkolony przez Jankesów). Budanow to zdeklarowany neobanderowiec, terrorysta i zbrodniarz. Kiriłł Budanow od 5 sierpnia 2020 roku do 2 stycznia 2026 kierował Głównym Zarządem Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, a od 2 stycznia jest szefem gabinetu Zełenskiego. przez cały czas de facto kontroluje instytucję, którą do niedawna kierował.

Zamach na negocjatora

Politycy POPiS nieustannie mówią o różnych cywilizacjach, tkwią w urojonej wyższości cywilizacyjnej kolektywnego Zachodu nad Federacją Rosyjską. Tymczasem 6 lutego 2026 roku doszło w Moskwie do próby zamachu na generała Władimira Aleksiejewa (Aleksiejew to pierwszy zastępca szefa Głównej Dyrekcji Wywiadu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej). Parę dni wcześniej bezpośredni przełożony Aleksiejewa, Igor Kostiukow uczestniczył w negocjacjach ze stroną ukraińską, którą reprezentował m. in. Budanow. Rozmowy odbyły się przy udziale Amerykanów jako „mediatorów”. Budanow wyznacza zatem nowe standardy cywilizacyjne.

Terroryzm międzynarodowy Budanowa

Ukraiński oligarcha Wadim Jermołajew wspierał reżim Zełenskiego. Jednak jak przystało na nie jednego oligarchę, zaczął dywersyfikować swoje kontakty polityczne. Jermołajew zaczął wspierać byłego Naczelnego Wodza Sił Zbrojnych Ukrainy Walerija Załużnego (Załużny jest ambasadorem Ukrainy w Wielkiej Brytanii, wspiera go Londyn, jest potencjalnym przeciwnikiem dla Zełenskiego i jego kliki). 29 czerwca 2026 roku w Monako, w mieszkaniu Jermołajewa eksplodował ładunek wybuchowy. Monakijskie służby jako potencjalną sprawczynię zamachu na ukraińskiego oligarchę wskazały Anastasię Bieriezowską – obywatelkę Ukrainy. 7 lipca 2026 roku Bieriezowska została znaleziona martwa na terytorium Ukrainy. Do zabójstwa początkowo przyznał się Władisław Rojt, funkcjonariusz wywiadu ukraińskiego. W sprawę zamieszany jest także Witalij Żykowicz, siepacz z SBU. Jak widzimy, terrorystyczny charakter instytucji kierowanych przez Budanowa wychodzi daleko poza granicę Federacji Rosyjskiej i Ukrainy.

Neobanderowiec z błogosławieństwem zza oceanu

Budanow parę dni temu mówił, iż Polska nie będzie rozmawiać z Ukrainą z pozycji siły. Dodał też, iż Moskwa próbowała tak rozmawiać z Kijowem, a Moskwa jest jednak silniejsza od Warszawy. Kiriłł Budanow powiedział, iż Kijów w żaden sposób nie ustąpi Warszawie w kwestiach historycznych. Neobanderowiec Budanow nie mógłby sobie na to wszystko pozwolić, gdyby nie wsparcie ze strony Waszyngtonu. Pokazuje to w jaki sposób Jankesi traktują marionetki nadwiślańskie. Gdyby Jankesi liczyli się w jakiejkolwiek mierze z nadwiślańskimi politykierami, ukraińscy politycy działaliby zgoła inaczej. Banderowscy zbrodniarze nie mieliby tylu ulic swojego na Ukrainie (nieliczne ulice banderowskich patronów miałby w małych miejscowościach). Wszelkie inicjatywy upamiętniające zwyrodnialców z UPA miałby charakter lokalny, a nie państwowy. Władze Ukrainy promowałyby bulbowców, petlurowców (kolega Konrad Rękas wykonuje tutaj wspaniałą pracę, pokazując prawdziwe oblicze rzekomych przyjaciół Polaków – bulbowców i petlurowców), niemniej wielu Polaków jest nie uświadomionych i mogliby się na to nabrać.

Wojna amerykańskich oligarchów

Polskojęzyczni politykierzy sami gubią się w swoich kłamstwach. Z jednej strony polskojęzyczne media, polskojęzyczni politykierzy straszą, iż Federacją Rosyjska ma zaraz zaatakować Polskę, by za chwilę oddawać całą broń kijowskiemu reżimowi. Ostatnia afera z oddaniem przez Warszawę pocisków do systemu Patriot kijowskiemu reżimowi obnażyła nie tylko tą manipulację. Brak reakcji ze strony otoczenia jankeskiego oligarchy i prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Donalda Trumpa wskazuje na to, przed czym od dawna ostrzegałem: Jankesi będą dozbrajać kijowski reżim i będą wysyłać broń. Wielu naiwnych wielowektorowców wierzyło, iż Trump doprowadzi do pokoju. Tymczasem Alex Karp, Elon Musk, Peter Thiel – jankescy oligarchowie związani z Trumpem – dostarczają broń i technologie dla kijowskiego reżimu.

Szkodnik Kaczyński

Politycy PiS po raz kolejny gdy są w opozycji postanowili sprawdzić pamięć moich rodaków. Najwięksi słudzy Ukrainy z PiS zaczęli dostrzegać neobanderyzm na Ukrainie, polakożerstwo przedstawicieli kijowskiego reżimu. Promowany przez PiS jako kandydat na premiera Przemysław Czarnek zaczął choćby mówić o niewspieraniu militarnym kijowskiego reżimu (bez choćby groźby wykonania telefonu do Moskwy są to nic nie warte oświadczenia). Jak widać, choćby to wywołało przerażenie wśród ludzi faktycznie rządzącym naszym krajem. 14 lipca 2026 roku Jarosław Kaczyński zaczął odcinać się od Czarnka i zapewniał o dalszym wsparciu dla kijowskiego reżimu. Kaczyński to obok Zbigniewa Ziobry największy szkodnik w polskiej polityce. Na Majdanie wznosił banderowskie okrzyki. Nietrudno się domyśleć, iż kierownictwo PiS zaczęło się wycofywać z pewnych deklaracji po naciskach ze strony ambasady Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Ambasada bez dyplomatów

Parę dni temu media pisały o tym, iż pełniąca obowiązki prezydent Wenezueli Delcy Rodríguez konsultuje swoje decyzje (łącznie z tym co publikuje w mediach społecznościowych) z neokonserwatywnym sekretarzem stanu Stanów Zjednoczonych Ameryki Marco Rubio. Rubio jest formalnie trzecią co do ważności osobą w strukturach władzy Stanów Zjednoczonych. Tymczasem instrukcje, rozkazy nadwiślańskim politykierom wydaje jankeski namiestnik Thomas Rose. Poziom upokorzenia naszego kraju ilustruje fakt, iż prezydent Trump na stanowisko ambasadora Stanów Zjednoczonych Ameryki w Polsce mianuje wyjątkowo bezczelnych i niepoważnych ludzi, którzy z profesjonalną dyplomacją nie mają nic wspólnego (w sumie nie muszą, skoro w naszym kraju są politykierzy patologicznie kochający Stany Zjednoczone).

Przyzwolenie na terror z Waszyngtonu

Waszyngton w sporze między Polską a Ukrainą stoi po stronie Ukrainy. Możemy spodziewać się w najbliższym czasie kolejnego plucia w twarz Polakom ze strony kijowskiego reżimu. Bardzo prawdopodobne jest, iż jeszcze w czasie trwania swojej pierwszej kadencji na stanowisku prezydenta Polski Karol Nawrocki znajdzie się na liście Myrotworca . Jednocześnie Nawrocki będzie stale ubliżał politykom Federacji Rosyjskiej, mimo iż Moskwa w żaden sposób nie zagraża Polsce (wypowiedzi polityków Federacji Rosyjskiej stanowią zawsze odpowiedź na wypowiedzi polskojęzycznych polityków). Póki kijowski reżim dostaje ze strony Polski broń i pieniądze, wszystkie oświadczenia, potępienia są tyle warte co zużyte prezerwatywy. Póki Warszawa będzie wysyłała broń i pieniądze kijowskiemu reżimowi na życzenie Jankesów, nasza ojczyzna będzie dalej upokarzana. Bez normalizacji relacji z Moskwą i prowadzenia polityki suwerennej, asertywnej wobec Stanów Zjednoczonych nic się nie zmieni. Administracja Trumpa będzie prowadziła różne konflikty, w tym ten na Ukrainie. Kijowski reżim przyjmuje już coraz bardziej zdegenerowaną formę, czego przejawem są zamachy przeprowadzane na całym świecie. Na terror ma przyzwolenie ze strony Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Kamil Waćkowski

Читать всю статью