Tylko 20 proc. Ukraińców dobrze ocenia Karola Nawrockiego

dzienniknarodowy.pl 2 часы назад
Zdjęcie: Tylko 20 proc. Ukraińców dobrze ocenia Karola Nawrockiego


Tylko 20 proc. Ukraińców pozytywnie ocenia Karola Nawrockiego, a 62 proc. ma o nim zdanie negatywne. Rating Group zbadała 2000 osób od 4 do 9 sierpnia 2026 roku. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz wiąże wynik z antypolską propagandą, ale dla Polski sondaż jest przede wszystkim sygnałem narastającego sporu politycznego.

Ukraińcy chłodno o polskim prezydencie

Badanie opublikowane przez Rating Group pokazuje, iż Karola Nawrockiego pozytywnie ocenia 20 proc. ankietowanych Ukraińców, a negatywnie 62 proc. Dla porównania Donald Tusk zebrał 45 proc. ocen pozytywnych i 35 proc. negatywnych. Ukraińska opinia publiczna wyraźnie rozróżnia więc premiera i prezydenta Polski.

Najlepiej ocenieni zostali Emmanuel Macron z wynikiem 79 proc., Friedrich Merz z 64 proc. oraz Recep Tayyip Erdoğan z 61 proc. Niżej od Nawrockiego znaleźli się Donald Trump, Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putin. Samo zestawienie nie mówi jednak, z jakich powodów respondenci wybierali odpowiedzi ani jak dobrze znają politykę każdego z ocenianych przywódców.

Rating Group przeprowadziła sondaż od 4 do 9 sierpnia 2026 roku metodą telefoniczną CATI. W badaniu wzięło udział 2000 dorosłych mieszkańców Ukrainy. Nie obejmowało ono terenów okupowanych ani obszarów bez działającej ukraińskiej sieci komórkowej. Maksymalny błąd próby wynosi 2,2 proc. przy poziomie ufności 0,95.

Rafał Leśkiewicz wskazuje na propagandę

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz powiedział w Radiu Zet, iż wynik nie ma znaczenia dla działań Karola Nawrockiego, ponieważ głowa państwa ma dbać przede wszystkim o interes Polski i Polaków. To adekwatna hierarchia. Polski prezydent nie jest wybierany po to, by zabiegać o popularność w innych państwach.

Leśkiewicz ocenił zarazem, iż niechętny wynik może być skutkiem mocnej propagandy na Ukrainie, w tym przekazu antypolskiego części tamtejszych polityków. Połączył ten proces ze sporem wywołanym nazwaniem ukraińskiej jednostki wojskowej imieniem „Bohaterów UPA” oraz późniejszą reakcją prezydenta Polski. Rzecznik podkreślił też, iż Polacy od czterech lat pomagają Ukraińcom i otrzymują od wielu z nich wyrazy wdzięczności.

To polityczna interpretacja rzecznika. Sam sondaż pokazuje skalę niechęci, ale nie dowodzi jej przyczyn. Rzetelność wymaga tego rozróżnienia. Zarzut propagandy powinien być poparty analizą konkretnych wypowiedzi, mediów i działań instytucji, nie wyprowadzany wyłącznie z wyniku badania.

Wołyń i interes Polski nie podlegają sondażom

Niski wynik Nawrockiego pojawia się w czasie ostrzejszej debaty o pamięci historycznej i warunkach polskiej pomocy. Sondaż w Polsce pokazał niedawno pogorszenie ocen Ukraińców, a wśród najczęściej wskazywanych przyczyn znalazły się nierozliczona zbrodnia wołyńska oraz spór o świadczenia. Narastająca rezerwa jest więc widoczna po obu stronach granicy, choć jej źródła i skala są różne.

Polska ma prawo żądać prawdy o rzezi wołyńskiej, godnego pochówku ofiar i szacunku dla własnej pamięci. Rosyjska agresja na Ukrainę nie unieważnia tych obowiązków. Twarda polityka historyczna nie oznacza wrogości wobec Ukraińców jako ludzi. Winę ponoszą sprawcy zbrodni i ci, którzy świadomie zakłamują historię, a nie cały naród.

Karol Nawrocki od początku prezydentury podkreśla, iż Polska ma prowadzić politykę własnym głosem. Sondaż na Ukrainie nie może tego kierunku zmienić. Powinien jednak zostać odczytany przez polską dyplomację jako informacja o stanie relacji i skuteczności komunikacji. Popularność za granicą nie jest celem samym w sobie, ale trwała nieufność może utrudniać obronę polskich racji.

Popularność nie zastąpi polityki państwowej

Dla Polski stawką jest zdolność jednoczesnego wspierania Ukrainy przeciw rosyjskiemu imperializmowi i obrony własnych interesów. Nie wolno wybierać między bezpieczeństwem na wschodzie a pamięcią o polskich ofiarach. Państwo poważne potrafi prowadzić oba zadania.

Wynik 20 proc. powinien skłonić Pałac Prezydencki do precyzyjnego przedstawiania polskiego stanowiska ukraińskiej opinii publicznej. Nie po to, by zrezygnować z żądań, ale by odróżnić twardy realizm od wrogości. Sympatie są zmienne. Interes narodowy pozostaje, ale trzeba umieć go skutecznie wyjaśniać także poza granicami kraju.

Źródło: Wprost, Rating Group

Źródło: Kancelaria Prezydenta RP

Читать всю статью