Tusk rozmawiał z nowym premierem Ukrainy. Na stole energetyka i inwestycje

dzienniknarodowy.pl 4 часы назад
Zdjęcie: Tusk rozmawiał z nowym premierem Ukrainy. Na stole energetyka i inwestycje


Donald Tusk i nowy premier Ukrainy Serhij Korecki uzgodnili w piątek zacieśnienie współpracy gospodarczej. Rozmowa szefów rządów, jak podaje Onet, ma przyspieszyć wspólne projekty infrastrukturalne i energetyczne oraz inwestycje po obu stronach granicy. Dla Warszawy to sprawdzian, czy sąsiedztwo z państwem w stanie wojny da się przekuć w realne korzyści dla Polski.

Nowy rząd w Kijowie dzwoni do Warszawy

Serhij Korecki, który niedawno stanął na czele ukraińskiego rządu, przeprowadził jedną z pierwszych rozmów z Donaldem Tuskiem. Jak podaje Onet, obaj politycy skupili się na gospodarce: wspólnych projektach infrastrukturalnych, energetyce i inwestycjach transgranicznych. Piątkowa rozmowa odbyła się 24 lipca. Strona ukraińska przedstawiła ją jako sygnał, iż Kijów chce pogłębiać relacje z Polską mimo napięć ostatnich lat.

Dla nowego premiera to także kwestia wizerunku. Obejmuje urząd w momencie, gdy ukraiński rząd walczy z wojną, kryzysem budżetowym i serią afer korupcyjnych. Rozmowa z Warszawą, jednym z głównych zaplecz logistycznych i politycznych Kijowa, jest dla niego szybkim sposobem na pokazanie, iż relacje z sąsiadami pozostają priorytetem.

Energetyka i infrastruktura na pierwszym planie

Najwięcej miejsca zajęły projekty energetyczne i infrastrukturalne. Ukraiński system energetyczny został poważnie uszkodzony przez rosyjskie ataki na elektrownie i sieci przesyłowe. Polska od początku wojny pełni rolę pomostu. Przez granicę płynie prąd, paliwa i sprzęt, a polskie firmy uczestniczą w odbudowie ukraińskiej infrastruktury.

Współpraca ma jednak drugie dno. Każdy wspólny projekt energetyczny czy transportowy to również pytanie o to, kto na nim zarobi i kto będzie go kontrolował. Odbudowa Ukrainy bywa opisywana jako jeden z największych rynków inwestycyjnych najbliższej dekady. Polska deklaruje, iż chce być jego uczestnikiem, a nie wyłącznie korytarzem tranzytowym dla kapitału z Zachodu.

Skala tych planów jest ogromna. Według szacunków Banku Światowego odbudowa Ukrainy pochłonie setki miliardów dolarów, rozłożone na wiele lat. Polska ze względu na położenie jest naturalnym korytarzem dla ludzi, sprzętu i materiałów płynących na wschód. To pozycja, która daje realny atut negocjacyjny. Warunkiem jest jednak to, by polskie przedsiębiorstwa dostawały realne kontrakty, a nie jedynie obsługiwały tranzyt zamówień rozpisanych w Brukseli i Waszyngtonie.

Droga Kijowa do Unii

Rozmowa wpisuje się w szerszy kontekst. Kijów konsekwentnie stawia na członkostwo w Unii Europejskiej i liczy, iż Warszawa pozostanie adwokatem tych aspiracji. Polski rząd tę drogę wspiera, choć akcesja Ukrainy oznacza dla Polski konkretne wyzwania: konkurencję w rolnictwie, przetasowanie unijnych funduszy i presję na rynek pracy.

To właśnie w tych obszarach relacje polsko-ukraińskie bywały w ostatnich latach napięte. Spór o napływ ukraińskiego zboża, kwestie historyczne i rywalizacja gospodarcza pokazały, iż deklaracje o przyjaźni nie znoszą twardych interesów. Nowy rząd w Kijowie staje więc przed pytaniem, czy potrafi budować współpracę, która nie odbywa się kosztem polskiego rolnika i polskiego przedsiębiorcy.

Sąsiedztwo liczone w interesach

Pierwsza rozmowa Tuska z Koreckim była kurtuazyjna, ale wyznaczyła agendę na najbliższe miesiące. Energetyka, infrastruktura, handel i unijna perspektywa Kijowa to tematy, które będą wracać. Pytanie brzmi, czy Warszawa wejdzie w tę współpracę jako równorzędny partner pilnujący własnego interesu, czy jako zaplecze, które płaci rachunki za cudze ambicje.

Źródło: Onet Wiadomości

Читать всю статью