Tusk po atakach na Ukraińców. Państwo musi działać, nie urządzać spektakl

dzienniknarodowy.pl 4 часы назад
Zdjęcie: Tusk po atakach na Ukraińców. Państwo musi działać, nie urządzać spektakl


Donald Tusk zapowiedział ostrą reakcję państwa po doniesieniach o przemocy wobec Ukraińców w Polsce, w tym po pobiciu młodej pary we Wrocławiu. Sprawcy takich czynów muszą odpowiadać bez taryfy ulgowej. Problem zaczyna się wtedy, gdy rząd zamienia egzekwowanie prawa w pretekst do politycznej wojny z prawicą.

Premier zapowiada twardą reakcję

Premier Donald Tusk otworzył posiedzenie rządu tematem przemocy na tle narodowościowym, której ofiarami padają w Polsce obywatele Ukrainy. Jak podała Wirtualna Polska, szef rządu mówił o potrzebie zdecydowanej walki ze sprawcami i polecił służbom przygotowanie ewentualnych zmian w przepisach.

Bezpieczeństwo ludzi zamieszkałych w Polsce jest obowiązkiem państwa. Dotyczy to Polaków, dotyczy też cudzoziemców przebywających tu legalnie. o ile ktoś bije człowieka z powodu narodowości, łamie prawo i uderza w porządek publiczny. Tu nie ma miejsca na pobłażliwość.

Według relacji mediów premier odnosił się między innymi do pobicia młodej ukraińskiej pary we Wrocławiu. Onet i Gazeta Prawna informowały, iż Tusk mówił o 20-letniej kobiecie i 21-letnim mężczyźnie, a także o zatrzymaniu dwóch podejrzanych. Jeden z nich miał usłyszeć zarzuty.

Prawo zamiast politycznego teatru

Twarda reakcja państwa jest potrzebna. Ale państwo nie może zastępować prokuratury konferencją prasową, a sądu partyjną oskarżycielską mową. Polacy mają prawo oczekiwać od rządu konkretu: szybkich zatrzymań, sprawnych postępowań, jasnych przepisów i realnej ochrony porządku publicznego.

Tymczasem Tusk skierował sprawę w stronę politycznej konfrontacji. Według relacji WP, Onetu i Polsatu premier apelował do prezydenta Karola Nawrockiego, aby zabrał głos, oraz wiązał atmosferę przemocy z politykami prawicy. To wygodny zabieg. Zamiast rozliczać własną skuteczność państwa, można przenieść ciężar na przeciwnika politycznego.

Nie wolno jednak mylić dwóch rzeczy. Krytyka masowej migracji, obrona polskiego interesu i domaganie się kontroli nad polityką wobec cudzoziemców są legalną częścią debaty publicznej. Przemoc wobec konkretnych ludzi jest przestępstwem. Odpowiedzialne państwo ściga przestępców, a nie wykorzystuje ich czynów do stygmatyzowania całego obozu ideowego.

Stawka dla Polski

Polska stoi dziś pod presją wojny za wschodnią granicą, rosyjskiej dezinformacji, napięć społecznych i błędów własnej polityki migracyjnej. W takim momencie rząd powinien mówić jasno: zero zgody na uliczną przemoc, zero zgody na odpowiedzialność zbiorową, zero zgody na rozmywanie polskiej suwerenności pod hasłem walki z nienawiścią.

Jeżeli władza chce zmian w prawie, niech pokaże projekty, dane i skutki. Niech powie, jakie przepisy zawodzą, ilu spraw dotyczy problem i jak nowe narzędzia mają chronić obywateli. Bez tego zostaje emocjonalna deklaracja, po której łatwo przyjdzie ograniczanie debaty zamiast naprawy bezpieczeństwa.

Dla Polaków najważniejsze jest, aby ulice były bezpieczne, granice kontrolowane, a prawo równe dla wszystkich. Także wtedy, gdy ofiarą jest Ukrainiec. Także wtedy, gdy politykowi opłaca się zrobić z tej sprawy pałkę na przeciwników.

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью