Premier Donald Tusk 13 sierpnia skomentował doniesienia, iż Marcin Romanowski miał przebywać w prorosyjskim Naddniestrzu i stamtąd zabiegać o list żelazny. Sprawa dotyczy byłego wiceministra sprawiedliwości podejrzanego w śledztwie Funduszu Sprawiedliwości. Dla Polski stawką jest powaga państwa, bezpieczeństwo i równość wobec prawa.
Tyraspolski trop i słowa premiera
Donald Tusk odniósł się do sprawy Marcina Romanowskiego po doniesieniach o piśmie nadanym z Naddniestrza. Według Wirtualnej Polski premier mówił, iż nie wie, czy informacje są prawdziwe, ale samo szukanie schronienia w takim miejscu byłoby czymś głęboko kompromitującym. W tytule materiału WP przytoczono jego ocenę: „Wstyd nie zejdzie do końca życia”.
Tu nie chodzi o zwykłą partyjną awanturę. jeżeli były wiceminister sprawiedliwości, polityk obozu, który przez lata mówił o suwerenności i twardym państwie, ma kontaktować się z polskim sądem z terytorium kontrolowanego przez prorosyjski układ, to jest to polityczny prezent dla Tuska i problem dla całej prawicy. Narodowa powaga wymaga czegoś więcej niż odruchowego stawania w partyjnym szeregu.
Co potwierdzono w sądzie
Jak podała Wirtualna Polska, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie Anna Ptaszek potwierdziła, iż wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego wpłynął 4 sierpnia, został zarejestrowany, a sprawa jest w toku. Z pisma i koperty ma wynikać, iż przesyłka została nadana w Tyraspolu na terenie Naddniestrza.
List żelazny miałby dać Romanowskiemu możliwość odpowiadania przed polskim wymiarem sprawiedliwości z wolnej stopy, bez zatrzymania po powrocie. Wcześniej DN opisywał, iż Romanowski pisał z Naddniestrza i iż sprawa natychmiast wyszła poza zwykły spór procesowy. Terytorium, o którym mowa, nie jest normalnym adresem korespondencyjnym w politycznej sprawie w Polsce. To nieuznawany region Mołdawii, od lat związany z rosyjską strefą wpływów.
Zarzuty, których nie wolno zamieniać w wyrok
Romanowski jest podejrzany w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Według informacji podawanych przez media śledczy zarzucają mu udział w mechanizmach prowadzących do nieprawidłowości finansowych i nadużycie władzy. Rzeczpospolita przypominała, iż chodzi o co najmniej 11 czynów, a sam polityk konsekwentnie odrzuca zarzuty i przedstawia je jako motywowane politycznie.
To rozróżnienie jest ważne. Państwo prawne nie może działać przez medialny lincz. Tusk lubi występować w roli surowego sędziego, choć formalnie sędzią nie jest. Równocześnie prawica nie może udawać, iż adres w Tyraspolu to detal bez znaczenia. Dla ludzi, którzy serio traktują bezpieczeństwo państwa, rosyjski cień nad tą historią jest faktem politycznym, choćby jeżeli prawną winę rozstrzyga dopiero sąd.
PiS płaci rachunek za chaos
Dla Prawa i Sprawiedliwości to bardzo niewygodny moment. Rzecznik partii Rafał Bochenek przekonywał w Polsat News, iż Romanowski nie może liczyć w Polsce na uczciwy proces. Taka linia może trafiać do najtwardszego elektoratu, ale nie odpowiada na pytanie zasadnicze: dlaczego obywatel, poseł i były wiceminister ma załatwiać sprawę z miejsca, które geopolitycznie pachnie Moskwą?
DN opisywał już, iż policja szuka Romanowskiego przez Mołdawię. Każdy kolejny dzień tej historii obniża powagę instytucji. Tusk będzie używał sprawy do politycznego bicia przeciwnika. To jasne. Ale odpowiedzią nie może być ślepa obrona człowieka, tylko żądanie jasnych procedur, jawnych decyzji i powrotu sprawy na polski grunt.
Stawka dla państwa
Polska prawica powinna mówić tu prosto: żadnych sądów kapturowych, żadnych partyjnych polowań, ale też żadnego chowania się po terytoriach żyjących pod rosyjskim parasolem. Suwerenność nie jest hasłem na wiec. Jest codzienną lojalnością wobec państwa, jego granic, sądów i bezpieczeństwa.
Jeżeli zarzuty wobec Romanowskiego są słabe, trzeba je obnażyć w procedurze. o ile są mocne, musi odpowiedzieć jak każdy obywatel. Najgorsza dla Polski jest trzecia droga: przeciąganie, teatr i ucieczka w miejsca, które Moskwa od lat traktuje jak narzędzie nacisku. Taki obraz szkodzi nie Tuskowi ani PiS-owi w pierwszej kolejności. Szkodzi powadze Rzeczypospolitej.
Źródło: WP Wiadomości, Rzeczpospolita, Interia.
Źródło: WP Wiadomości












