Sejm w piątek 6 listopada debatował nad wnioskiem PiS o odwołanie Marcina Kierwińskiego z funkcji szefa MSWiA. Donald Tusk zapowiedział, iż minister pozostanie na stanowisku, a zarzuty opozycji nazwał bezzasadnymi. Spór dotyczy odpowiedzialności za policję, granice i bezpieczeństwo Polaków, więc nie wolno sprowadzać go do partyjnych okrzyków.
Premier stawia na polityczną obronę
Donald Tusk wystąpił z sejmowej mównicy w obronie Marcina Kierwińskiego podczas debaty nad kolejnym wnioskiem Prawa i Sprawiedliwości o wotum nieufności wobec ministra. Wniosek wcześniej negatywnie zaopiniowała sejmowa komisja spraw wewnętrznych. Premier oświadczył, iż Kierwiński pozostanie szefem MSWiA, ponieważ ściga przestępców, chroni Polaków i polskie granice.
Szef rządu przekonywał też, iż granice Polski należą do najlepiej strzeżonych w Europie. Wskazywał przy tym na wojnę na Ukrainie, presję organizowaną przez reżim Aleksandra Łukaszenki oraz zagrożenia na granicy z Rosją. To poważne sprawy. Tym bardziej wymagają danych, raportów i rozliczalnych decyzji, a nie samej deklaracji premiera, iż jego minister wykonuje zadania dobrze.
Tusk uznał działania opozycji za polityczny sabotaż i zapowiedział, iż Polacy krytycznie ocenią jej postawę. Takie postawienie sprawy jest wygodne dla większości rządowej: zamiast odpowiedzieć punkt po punkcie na zarzuty, można przedstawić kontrolę parlamentarną jako atak na państwo. Rządzący mają prawo bronić ministra. Opozycja ma prawo żądać od niego wyjaśnień.
Czarnek wylicza zarzuty wobec MSWiA
Przemysław Czarnek, przemawiając w imieniu krytyków ministra, zarzucił Kierwińskiemu nieskuteczny nadzór nad służbami. Wskazał między innymi na reakcję państwa na akty dywersji, działania policji podczas kryzysu w szkołach, system alertów wysyłanych mieszkańcom wschodniej Polski oraz pomoc po powodzi. Były to polityczne oskarżenia opozycji, a nie prawomocne ustalenia sądu.
Najostrzejsza część wystąpienia dotyczyła działań policji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Czarnek obciążał ministra odpowiedzialnością za sposób użycia funkcjonariuszy i zarzucał rządowi bezprawną ingerencję w konstytucyjny organ państwa. Spór o próbę przejęcia Trybunału narasta od kilku dni, dlatego sejmowa debata stała się częścią znacznie większego konfliktu o granice władzy wykonawczej.
Kierwiński odpowiadał ostrym językiem. Podkreślił, iż to już trzeci wniosek PiS o jego odwołanie i bronił policjantów przed atakami politycznymi. Wcześniej minister wchodził już w publiczne spory dotyczące służby kobiet w policji. Teraz stawką nie jest jednak medialna riposta, ale ocena dowodzenia formacją odpowiedzialną za porządek publiczny.
Mundur nie może być tarczą dla ministra
Polscy funkcjonariusze zasługują na szacunek i ochronę przed partyjnym użyciem. Obrona munduru nie może jednak oznaczać wyłączenia ministra spod kontroli Sejmu. MSWiA kieruje obszarem, od którego zależą granice, bezpieczeństwo wewnętrzne i zaufanie obywateli do państwa. Każda władza powinna być tu rozliczana twardziej niż w resorcie zajmującym się politycznym wizerunkiem.
Premier postawił własny autorytet za Kierwińskim. Tym samym bierze odpowiedzialność za skutki jego decyzji. Donald Tusk sam ostrzegał, iż zagrożenie wojną jest realne, więc tym bardziej nie powinien odpowiadać na pytania o bezpieczeństwo samą partyjną mobilizacją. Polacy potrzebują sprawnych służb i jasnego łańcucha odpowiedzialności.
Bezpieczeństwo wymaga faktów, nie lojalności
Wotum nieufności jest narzędziem politycznym, ale sprawy podnoszone w debacie dotyczą realnych kompetencji państwa. Rząd może odrzucić wniosek głosami większości. Nie może w ten sposób unieważnić pytań o dowodzenie policją, ochronę granic i reakcję na działania dywersyjne.
Stawka dla Polski jest prosta: służby mają chronić obywateli i konstytucyjny porządek, a nie wygodę którejkolwiek partii. jeżeli Kierwiński pozostaje na stanowisku, powinien przedstawić opinii publicznej rzeczową odpowiedź na każdy poważny zarzut. Polityczna lojalność premiera nie zastąpi odpowiedzialności ministra przed narodem.
Źródło: WP Wiadomości, 300Polityka
Źródło: WP Wiadomości











