
„Ten gnojek zniszczył mi życie” – Małgorzata Tusk
Rozmowa w „cztery oczy” to znany wybieg od czasów komuny i esbecji. Jej apogeum nastąpiło w Magdalence, gdzie jak stwierdził stary komuch Włodzimierz Czarzasty w mailu do Frasyniuka: „Wyście nas k….. obalili? Wyście się z nami k…. dogadali!”.
Wtedy wystarczyła suta kolacja, morze wódy, by się fraternizować, wypić brudzia i zgodzić się na „grubą kreskę” dla przestępczych organizacji, jakimi były PZPR i satelicka ZSL z czasów towarzysza Włodzimierza Czarzastego (drugiej osoby w państwie Tuska!) oraz ojca Władysława Kosiniaka-Kamysza, Andrzeja.
Ten esbecki wybieg jest podobny do ciągłej „gotowości” Kosiniaka-Kamysza do resetu, podczas gdy Tusk siłą opanowuje kolejne instytucje państwa polskiego, zaś Kosiniak- Kamysz jako wicepremier nie tylko iż się z tego nie cieszy, to jak mantra powtarza słowa o resecie. O resecie konstytucyjnym „dobrego” Kosiniaka mają więc o czym bredzić nie tylko zapraszani do Republiki i PolskiTV24 Jolanta Milas i poseł Libicki – ale także dyżurni żurnaliści z Tusk Vision Network i z TVPropaganda w likwidacji.
Teraz do „dobrotliwego” pana Władzia, który palcem nie kiwnął, by zatrzymać psychopatę przed szturmem na Trybunał dołączył sam Don - gotowy na rozmowę „w cztery oczy” z Prezydentem Polski. Po tym jak Karol Nawrocki wytarł Tuskiem podłogę w czasie obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego, psychopata niby-to spokorniał i oświadczył: „Jestem gotów w tym tygodniu na spotkanie w cztery oczy z prezydentem, żebyśmy zastanowili się, jak na trwałe obniżyć to napięcie”.
Na szczęście wielu pamięta rozmowy Tuska „w cztery oczy” ze skutecznie zwalczonym przez niego ś.p. Prezydentem Lechem Kaczyńskim. - To pułapka. Prezydent może wpaść w sidła zastawione przez Tuska - mówi jeden z polityków PIS-u, inny zaś dodaje: - Ten człowiek po prostu łże. Kłamie rano, w południe i wieczorem. Łże jak… po prostu łże…
Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu nie trzeba jednak o tym przypominać, gdyż to właśnie on ocenił terrorystę, dając mu czas do Święta Niepodległości: „Chcę panu premierowi powiedzieć i wszystkim państwu dzisiaj na RBN, iż oczywiście nie przejdę nad tym do porządku dziennego. Wykorzystam wszystkie przysługujące mi prerogatywy, a także legitymację i mandat dany mi przez społeczeństwo do powstrzymania tej próby wywrócenia porządku konstytucyjnego RP”
I choć Donald Tusk czeka na SMS od Karola Nawrockiego w sprawie "spotkania w cztery oczy", to do dzisiaj nie wycofał uzurpatorów z Trybunału Konstytucyjnego oraz chroniących ich zomowców Bobasa, ubranych jak w stanie wojennym w białe hełmy. Przeciwnie: dzisiaj gangster wybronił Bobasa, przy okazji opluwając dziennikarkę Republiki i jej męża - łżąc iż wjechali samochodem na cmentarz!
Ten gnojek nie tylko zniszczył życie swojej żony, ale dzień po dniu niszczy życie wszystkich Polaków, czekając na sms od Prezydenta Polski…











