W samej Rumunii ludzie są zdumieni i pytają, jak to możliwe, iż mało znany polityk, bez poparcia żadnej partii, zwyciężył w pierwsze turze wyborów prezydenckich. Dogrywka za dwa tygodnie. Calin Georgescu jest jawnie prorosyjski, a Rumunia to istotny kraj w NATO i Unii Europejskiej.