Teoretyczna podbudowa zbrodniczej działalności OUN-UPA

myslpolska.info 2 часы назад

Zanim przejdę do opisania teoretycznej podbudowy zbrodni dokonanej przez OUN- UPA warto przypomnieć, iż z masowymi mordami ludności polskiej i żydowskiej mieliśmy już do czynienia w trakcie powstań kozackich w XVII i XVIII w., co później było pochwalane w utworach literackich M. Gogola („Taras Bulba”) i T. Szewczenki („Hajdamacy”) Najbardziej znane masowe zbrodnie popełnione w tamtym czasie przez Kozaków to:

– Wymordowanie po bitwie pod Batohem, z rozkazu B. Chmielnickiego, w dniach 3-4 czerwca 1652 r. od 3500 do 5000 wziętych do niewoli żołnierzy polskich – elity polskiej armii, w tym hetmana wielkiego koronnego Marcina Kalinowskiego. Zbrodni dokonano przez podcinanie gardeł jeńcom lub przez ścięcie głowy. Kaźń odbywała się w obecności pozostałych czekających na śmierć. Zbrodnia często jest nazywana sarmackim Katyniem

– Wymordowanie w trakcie kolejnego powstania kozackiego, ok. 20 tys. cywili, w tym duchownych, kobiet i dzieci, po zdobyciu przez kozaków w dniu 20 czerwca 1768 r. Humania. Wśród zbrodniarzy wyróżniał się setnik kozacki Iwan Gonta – bohater współczesnej Ukrainy

– Masowe mordy Polaków i Żydów na Ukrainie Naddnieprzańskiej w latach 1917 -1920, kiedy to zamordowanych zostało kilkanaście tysięcy Polaków i ok. 50 tys. -250 tys. Żydów. Opisy tych zbrodni można znaleźć m. in. w pracy Zofii Kossak „Pożoga”, czy też w książce Marii Dunin Kozickiej „Burza od Wschodu”.

Zatem gdzie szukać początków ideologii ukraińskiego nacjonalizmu? Wydaje się, iż należałoby sięgnąć do dziewiętnastowiecznych prac takich autorów jak: Mikołaj Gogol i jego powieść „Taras Bulba”, Taras Szewczenko i jego poemat „Hajdamacy”, Mykoła Kostomarow – historyk i pisarz, Paweł Czubyński – twórca hymnu ukraińskiego, czy też historyk Mychajło Hruszewski.

Mikołaj Gogol w swojej powieści „Taras Bulba” opisuje walkę Kozaków z Rzeczpospolitą, której przedstawiciele są dla Kozaków przeklętymi łacinnikami. Główny bohater zabija swojego syna tylko dlatego, iż zakochał się w Polce i stanął do walki z Kozakami w jej obronie.

Kolejny „wielki” wieszcz ukraiński to Taras Szewczenko. Sztandarowym jego utworem jest poemat „Hajdamacy”, który niedawno przetłumaczyła na język polski Pani doktor Lucyna Kulińska. Warto się zapoznać z kilkoma fragmentami:

Zawzięta gromada,/ Jak śmierć sama nie żałuje,/ Ni lat, ni urody,/ Ni szlachcianek, ni Żydówek,/ Krew płynie do wody,/ Ni kaleki ni chorego,/ Ni małej dzieciny,/ Nie zostało,/ Nie zaklęli,/ Złowrogiej godziny,/ Wszyscy legli rzędem,/ Ani żywej duszy,/ Izraelskiej i szlacheckiej,/ Dajcie Lacha, krwi dajcie,/ Mięsa z krwią i pianą!

I jeszcze dwa fragmenty:

Pohulali –/ Kupa koło kupy,/ Od Kijowa do Humania,/ Legły polskie trupy./ Machnął nożem –/ I dziatki nie żyją….

Syny moje, syny moje!/ Czemu wy maleńcy!/ Czemy wy wroga nie rżnęli?/ Matki nie zabili,/ Tej przeklętej katoliczki,/ Co was porodziła?

Warto zwrócić uwagę, iż Szewczenko tworzył w tym samym czasie co Adam Mickiewicz, jednak ich poezja ma trochę odmienny charakter. Nasz wiesz narodowy nigdy nie nawoływał i nie pochwalał mordów. Prawdopodobnie nie wszyscy czytelnicy Myśli Polskiej wiedzą, iż Szewczenko ma w Warszawie skwer i pomnik. Honorowanie takich postaci daje odpowiednie świadectwo władzom Warszawy i pozostawię to bez komentarza.

Kolejna postać z panteonu hańby to Paweł Czubiński (1839-1884) – autor słów hymnu ukraińskiego. A to fragment pierwotnej wersji hymnu ukraińskiego, dziś dyskretnie skorygowanego: „Staniemy bracia do krwawego boju od Sanu do Donu [….] Nalewajko, Żeleźniak i Taras Triasiło z grobów wzywają nas do świętej pracy”.

Ostatnia postać z tego okresu czyli przełomu XIX i XX w., warta przypomnienia to historyk Mychaiło Hruszewski – autor „Historii Ukrainy-Rusi”, 5-tomowej „Historii literatury ukraińskiej”, „Zarysu historii narodu ukraińskiego” i „Ilustrowanej historii Ukrainy”. Ten historyk, pochodzący z Ukrainy Naddnieprzańskiej, został sprowadzony przez konserwatystów galicyjskich do Lwowa, gdzie w 1894 r. otrzymał katedrę na Uniwersytecie Lwowskim. Sądzono, iż patriota ukraiński, pochodzący z tej części Ukrainy, która była pod zaborem rosyjskim nie będzie nastawiony antypolsko, a będzie wychowywał ukraińską młodzież galicyjską w duchu antyrosyjskim. Niestety stało się wręcz odwrotnie. Na przykład w 1905 r. Hruszewski pisał: „Historyczne związki Polski i Ukrainy sprowadzają się do tego, iż naród ukraiński był ograbiany przez polski; on zawładnął bogactwami Ukrainy, jej ziemiami, wchłaniał w ciągu wieków wszystko, co bardziej wartościowego pojawiało się w środowisku ukraińskim i sprowadził naród ukraiński do masy parobków, pracujących na rzecz polskiego narodu i kultury”.

Rozczarowany jego postawą Namiestnik Galicji Michał Bobrzyński tak oto napisał w swoich wspomnieniach: „Powołano go do Lwowa w myśli, iż wyrósłszy z dala od sporu naukowego w Galicji i przybywając z Kijowa gdzie Polacy i Ukraińcy łączyli się od dawna we wspólnej obronie narodowej przeciw uciskowi rosyjskiemu, reprezentować będzie na Uniwersytecie Lwowskim element zgodnej pracy zarówno w gronie profesorów, jak też pomiędzy młodzieżą. Nadzieje te nie ziściły się wcale.”

Wszystkie teksty publicystyczne Hruszewskiego, niezależnie od użytego w nich stylu i docelowej grupy odbiorców, są nieprzyjazne Polakom. Niechęć przejawia się już przez uznawanie ich za niebezpiecznego rywala, a choćby wroga Ukraińców, przez jednostronne przedstawianie wizji historii relacji polsko – ukraińskich, jednowymiarową ocenę stosunków panujących w Galicji, torpedowanie prób ugody polsko-ukraińskiej w owym austriackim kraju koronnym, ostrzeżenia przed pospiesznym nadawaniem autonomii Kongresówce, czy wreszcie lęk przed porozumieniem polsko-rosyjskim, skierowanym przeciwko Ukraińcom i ukraińskiemu ruchowi narodowemu.

Uczony w swoich epitetach nie poprzestawał na zdefiniowaniu Polaków jako wrogów, ale głosił, iż są to wrogowie szczególnie niebezpieczni, podstępni.

John Armstrong w monografii Ukrainian Nationalism 1939–1945 przedstawił pogląd, iż pierwszych śladów tworzenia się ideologii nacjonalizmu ukraińskiego należy się doszukiwać w twórczości pisarzy ukraińskich: Tarasa Szewczenki, Iwana Franki, Mykoły Kostomarowa i w szczególności Mychajła Hruszewskiego, „który, być może bardziej niż ktokolwiek inny, zasługuje na tytuł ojca ukraińskiego nacjonalizmu”.

Przejdźmy teraz do krótkiej charakterystyki dwudziestowiecznych ideologów nacjonalistycznej myśli ukraińskiej. Pierwszym przedstawicielem był Mykoła Michnowski. Sformułował postulat Ukrainy dla Ukraińców, który OUN przyjęła jako główny cel do osiągnięcia oraz opracował treść tzw. 10 przykazań: Zostały opublikowane w 1903 r. kolportowane wśród społeczeństwa ukraińskiego w zaborze austriackim i rosyjskim, oraz w diasporze jako manifest ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego. Warto zapoznać czytelników z ich treścią:

  1. Jedna, jedyna, niepodzielna, niepodległa, wolna, demokratyczna Ukraina – republika ludzi pracujących. Oto narodowy, ogólnoukraiński ideał. Niech każde ukraińskie dziecko pamięta, iż narodziło się ono na ten świat, by spełnić ten ideał.
  2. Wszyscy ludzie są twoimi braćmi, ale Moskale, Lachy, Węgrzy, Rumuni i Żydzi – to wrogowie naszego narodu, dopóki oni panują nad nami i wyzyskują nas.
  3. Ukraina dla Ukraińców! Wygoń więc zewsząd z Ukrainy obcych – gnębicieli.
  4. Zawsze i wszędzie używaj ukraińskiego języka. Niech ani twoja żona, ani twoje dzieci nie kalają twojego domu mową obcych – gnębicieli.
  5. Szanuj działaczy rodzinnego kraju, nienawidź jego wrogów, znieważaj przechrztów – odstępców, a będzie dobrze całemu twojemu narodowi i tobie.
  6. Nie zabijaj Ukrainy swoją obojętnością dla ogólnonarodowych interesów.
  7. Nie stań się renegatem – odstępcą.
  8. Nie okradaj własnego narodu pracując dla wrogów Ukrainy.
  9. Pomagaj swojemu rodakowi przed innymi. Trzymaj się kupy.
  10. Nie bierz sobie żony z obcych, gdyż twoje dzieci będą twoimi wrogami; nie przyjaźń się z wrogami naszego narodu, bo tym dodajesz im siły i odwagi; nie zadawaj się z gnębicielami naszymi, bo zostaniesz zdrajcą.

Ten swoisty dekalog Michnowskiego posłużył jako wzór dla późniejszego Dekalogu ukraińskiego nacjonalisty S. Łękawskiego. Warto też przypomnieć, iż w publicystyce Michnowskiego można niejednokrotnie spotkać takie określenia jak „przybłędy” czy „pasożyty” odnoszące się do obco krajowców – Rosjan, Polaków Żydów i Węgrów. Na uwagę zasługuje fakt, iż Michnowski nawoływał do przeprowadzenia czystek etnicznych i masowych mordów już na początku XX w., a więc w czasie gdy takie zbrodnie w ówczesnej Europie były nie do wyobrażenia.

Kolejną postacią, na którą warto zwrócić baczną uwagę jest Mychajło Kołodziński (1902-1939). Ojciec jego był Polakiem, a sam Mychajło był ochrzczony w obrządku rzymsko-katolickim. Odbył służbę w WP, ukończył szkołę podchorążych, a następnie studiował prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. W 1929 r. wydał we Lwowie broszurę „Polskie powstania 1863”, w której pisał m. in.:

„Jeśli dla zdobycia wolności naszego narodu trzeba krwi, dajmy morze krwi, trzeba terroru wprowadźmy piekielny. W drodze do celu jakim jest państwo ukraińskie nie wstydźmy się mordów, grabieży i podpaleń”. Za działalność w nielegalnej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) został aresztowany w 1932 r. i skazany na rok więźnia. Po wyjściu z więzienia wyjechał za granicę, gdzie związał się z chorwackimi ustaszami. Został uwięziony przez Włochów po zamordowaniu przez ustaszy króla Jugosławii Aleksandra oraz francuskiego ministra spraw zagranicznych Louisa Barthou. I tu zaczyna się najciekawsza część jego życiorysu.

W ujawnionych przez Grzegorza Motykę w książce „Wołyń 1943” fragmentach pracy Kołodzińskiego „Ukraińska doktryna wojenna” napisanej we włoskim więzieniu możemy przeczytać: „W powstaniu na pierwsze miejsce wysuwa się okrucieństwo i nienawiść […]. Tylko wtedy będziemy mieli moralną przewagę podczas powstania, jeżeli wykażemy się większym okrucieństwem wobec nich. Masa chce zemsty […] i nie należy przeszkadzać jej […] wezwaniami miłości bliźniego”. Wzywał by Polaków „wymieść do ostatniej nogi”, by „skończyć z pretensjami do polskiego charakteru tych ziem, a „przy tym wykazać się takim okrucieństwem w czasie powstania narodowego aby jeszcze dziesiąte pokolenie bało się choćby patrzeć w stronę Ukrainy”.

W wypadku granic zachodnich za absolutne minimum uznawał opanowanie Lwowa, Przemyśla, Brześcia oraz Łemkowszczyzny (Beskidu Niskiego i Bieszczad), którą zamierzał zamienić w fortecę. W efekcie: „Żaden Polak nie odważy się przejść na wschód od Wisły, jeżeli najpierw nie będzie zdobyta Łemkowszczyzna”. Na wschodzie i północy uznawał za konieczne oparcie granic na Wołdze. W jego ocenie niezbędne było również opanowanie części Azji Środkowej, w tym Kazachstanu, którego mieszkańcy jak uważał mogli być jedynie poddanymi Rosji lub Ukrainy, tak czy inaczej faktycznie skazanymi na los Indian północnoamerykańskich.

Grzegorz Motyka słusznie zauważył, iż prace Kołodzińskiego pokazują, iż wśród galicyjskiej młodzieży pojawiła się koncepcja aby ze spornych terenów „usunąć” wszystkich bez wyjątku Polaków. Aby to przeprowadzić, działacze OUN nie tyle dopuszczali możliwość chłopskich rozruchów, co od początku zamierzali wywołać, zachęcając do jak największego okrucieństwa wobec przeciwników. Świadomie przy tym nawiązywano do kozackich wystąpień z XVI – XVIII wieku oraz pogromów ziemian i Żydów na Ukrainie, przeprowadzonych pod koniec I wojny światowej. Te stwierdzenia profesora Motyki zasługują na szczególne podkreślenie bo przecież profesor należy do tej grupy historyków, którzy starają się relatywizować działalność OUN-UPA. Karierę swoją Kołodziński zakończył w marcu 1939 r. na stanowisku komendanta Sztabu Sił Zbrojnych Karpato-Ukrainy. Po kilku dniach walk z wojskami węgierskimi zatrzymany i rozstrzelany.

Inną istotną postacią która wywarła wielki wpływ na ideologię OUN – UPA był Stepan Łękawski (1904-1977). To właśnie on był autorem wydanej w 1929 broszury „Dziesięcioro przykazań ukraińskiego nacjonalisty”. Warto przybliżyć czytelnikom Myśli Polskiej ich treść, bo ich współczesna wersja została dyskretnie skorygowana:

Ja – Duch odwiecznej walki, który uchronił Ciebie od potopu tatarskiego i postawił między dwoma światami, byś tworzył nowe życie – motto do dekalogu napisane przez Doncowa:

  1. Zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz w walce o nie.
  2. Nie pozwolisz nikomu plamić sławy ani czci Twego Narodu.
  3. Pamiętaj o wielkich dniach naszej walki wyzwoleńczej.
  4. Bądź dumny z tego, iż jesteś spadkobiercą walki o chwałę Trójzęba Włodzimierzowego.
  5. Pomścij śmierć Wielkich Rycerzy.
  6. Sprawie nie rozmawiaj z kim można, ale z tym, z kim trzeba.
  7. Nie zawahasz się spełnić największej zbrodni, kiedy tego wymaga dobro sprawy.
  8. Nienawiścią i podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego Narodu.
  9. Ani prośby, ani groźby, tortury, ani śmierć nie zmuszą Cię do wyjawienia tajemnic.
  10. Będziesz dążył do rozszerzenia siły, sławy, bogactwa i obszaru państwa ukraińskiego, choćby w drodze zniewolenia obcokrajowców.

Wykładnia Dekalogu zawarta była w licznych dokumentach ideologiczno-szkoleniowych OUN-B (frakcja S. Bandery) z lat 1940-1945, które występują pod nazwą Objaśnienia Dekalogu. Dokumenty te tłumaczyły szczegółowo wartości, którymi powinien kierować się ukraiński nacjonalista na co dzień. Podczas spotkań w komórkach organizacji na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w okresie II wojny światowej nacjonaliści podlegali szkoleniu ideologicznemu opartemu na objaśnieniach Dekalogu. Wykładnie Dekalogu afirmowały „okrucieństwo” oraz „zemstę” w walce z „wrogiem narodu” według zasady: „Musimy wyrównać szalę sprawiedliwości, za górę naszych trupów muszą paść jeszcze większe góry trupów przeciwników (…) Żyjemy na granicy stepowych i osiadłych narodów, w walce przyjmiemy taktykę ludzi stepów. Okrutność wobec wroga nigdy nie jest za wielka. Tego nauczyła nas historia.”

Po wojnie Łękawski przebywał na emigracji w Niemczech. Po zabójstwie Stepana Bandery w latach 1959–1968 był przewodniczącym Prowodu OUN, potem kierował wydziałem propagandy i redagował gazetę „Szlak Zwycięstwa”.

I wreszcie najsłynniejszy ideolog ukraińskiego nacjonalizmu Dmytro Iwanowycz Doncow, ur. w 1883 w Melitopolu, zm. w 1973 w Montrealu. Powszechnie jest uważany za twórcę ukraińskiej koncepcji nacjonalizmu, przyjętej w latach 30. XX wieku przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów za podstawę ideologiczną działalności politycznej. Jego najsłynniejsza praca to „Nacjonalizm”, wzorowany na „Mein Kampf” Hitlera. Doncow sformułował tezę, iż naród by istnieć i mieć swoje państwo musi stale walczyć, tępiąc inne narody. Wynika z niej, iż nie da się zbudować państwa ukraińskiego, nie usuwając innych nacji. To jest podstawowe założenie tłumaczące eksterminację Polaków. W piśmie „Dzierżawna Nacija” w 1927 r. pisał: „Nienawiść jest siłą poruszającą jaka w ogniu walki tworzy narody: tak jak stworzyła naród holenderski – z nienawiści do Hiszpani, czeski i węgierski naród – z nienawiści do Niemców, Włochów – z nienawiści do Austrii, naród ukraiński – kiedyś z nienawiści do Polski, a teraz tworzy go z nienawiści do Moskwy”.

dav

Profesor Bogusław Grot stwierdził: „Filozofia Doncowa świetnie nadawała się do konstrukcji państwa totalitarnego i była używana do usprawiedliwiania, a choćby zachęcania do wszelkiej eksterminacji. Taką też rolę spełniła w stosunku do zamieszkujących południowo-wschodnie Kresy II Rzeczypospolitej Polaków, Żydów, a choćby i mających inne poglądy Ukraińców.” . Znakomity ukraiński badacz zbrodniczej działalności OUN-UPA doktor Wiktor Poliszczuk uważał zaś, iż była to ukraińska odmiana faszyzmu. Już po wojnie, w 1947 r. inny ukraiński nacjonalista Mychajło Demkowicz-Dobriański tak scharakteryzował filozofię Doncowa: „Doncow to człowiek, który wyzwolił zwierzę w Ukraińcu i uświęcił amoralność w walce politycznej”.

Warto jeszcze przybliżyć poglądy Mykoły Ściborskiego (1898-1941) jednego z głównych ideologów OUN, członka Prowydu – kierownika referatu politycznego, który zginął w zamachu zorganizowanym przez OUN-B w Żytomierzu. W wydanej w 1939 r. pracy „Kwestia ziemska” Ściborski pisał: „Do tej wrogiej kolonizacji nacjonalistyczna władza podejdzie z najbardziej bezkompromisowym zdecydowaniem. Ta cudza pasożytnicza narośl na naszym narodowym organizmie będzie wyrwana z korzeniami. Trzeba wziąć pod uwagę, iż wielka część tych moskiewsko-polskich i innych przybłędów osiadłych tutaj na Ukrainie zostanie materialnie i fizycznie wyniszczona już w pierwszych chwilach rewolucji”. W dalszej części pisał: „Do wszystkich wrogów Ukrainy, którzy gwałtem przecięli drogi rozwoju naszego narodu chłopstwo powinno odnosić się ze śmiercionośną i nie przejednaną nienawiścią”. A w zakończeniu zawarł taką myśl: „Tylko mocno kochając Ukrainę i w tym samym stopniu nienawidząc jej wrogów, pragnąc ich zniszczenia, chłopstwo będzie zdolne do Wielkiego Czynu i będzie w stanie zdobyć wolność”. W wydanej w Paryżu w 1938 r. pracy „Naciokratija” Ściborski tak pisał o faszyzmie: „Nacjonalizm ukraiński przyznaje faszyzmowi ogromną zasługę historyczną i w rzeczy samej będąc bliskim do niego”.

I ostatnia postać, której poglądy warto poznać to: Dmytro Myron, ps. Maksym Orłyk (1911-1942), członek Krajowej Egzekutywy OUN. W wydanej w 1940 r. publikacji „Idea i Czyn Ukrainy” deklarował oczyszczenie rasy ukraińskiej z „Moskali, Żydów, Polaków, Madziarów, Tatarów oraz turkmeńskich i kaukaskich ludów”.

Jak widać z powyższego krótkiego przeglądu myśli ukraińskiej z XIX w. i pierwszej połowy XX w. zamysł pozbycia się ludności polskiej z pogranicza polsko-ukraińskiego posiada bogate tradycje wśród ukraińskich nacjonalistycznych myślicieli i sięga głęboko w przeszłość.

Różne organizacje wiązały ją zawsze z teorią „Rewolucji narodowej”, w toku której Ukraina miała uzyskać niepodległość, a ludność polska i żydowska miała zostać wytępiona.

Jacek Marczyński

Myśl Polska, nr 31-32 (2-9.08.2026)

Читать всю статью