Szef MSZ Iranu, Abbas Araghchi, powiedział dzisiaj, iż Teheran nie ufa intencjom USA i zapowiedział kontynuację negocjacji z Waszyngtonem tylko pod warunkiem, iż strona amerykańska podejdzie do rozmów „poważnie”.
Rozmawiając z dziennikarzami podczas wizyty w Indiach, na spotkaniu dyplomatów z państw BRICS, Aragczi powiedział, iż Iran stara się utrzymać obecne zawieszenie broni, aby dać dyplomacji szansę na osiągnięcie postępów.
Dyplomata oskarżył również stronę amerykańską o wysyłanie „sprzecznych sygnałów”, które zmuszają Teheran do podważania prawdziwych intencji USA w trwającym konflikcie na Bliskim Wschodzie.
„Mamy wątpliwości co do ich powagi, ale gdy tylko poczujemy, iż podchodzą do sprawy poważnie i są gotowi na uczciwe i wyważone porozumienie, z pewnością będziemy kontynuować negocjacje” – powiedział.
Aragczi stwierdził również, iż Iran nie ponosi winy za kryzys w cieśninie Ormuz i iż to nie jego kraj rozpoczął trwającą od ponad dwóch miesięcy wojnę, a jedynie się broni. Dodał, iż cieśnina pozostaje otwarta wyłącznie dla statków „przyjaznych państw”, o ile koordynują one swoje działania z irańskimi władzami.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje bardzo napięta mimo obowiązującego od 8 kwietnia zawieszenia broni między Teheranem a Waszyngtonem.
APW, PAP










