Szef BBN: rozmowy USA–Rosja bez przełomu, wojna na Ukrainie jeszcze potrwa

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Szef BBN: rozmowy USA–Rosja bez przełomu, wojna na Ukrainie jeszcze potrwa


Bartosz Grodecki, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ostudził nadzieje na szybki koniec walk. Jego zdaniem rozmowy między Waszyngtonem a Moskwą nie przyniosły przełomu, a Kreml wciąż stawia warunki nie do przyjęcia dla Kijowa i jego sojuszników.

Rozmowy bez przełomu

Szef BBN mówił o tym w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam. Grodecki ocenił, iż ostatnie kontakty amerykańsko-rosyjskie nie przyniosły przełomowych rezultatów, a rozmówcy rozeszli się bez konkluzji. Odniósł się w ten sposób do spotkania szefów dyplomacji Stanów Zjednoczonych i Rosji, Marco Rubio oraz Siergieja Ławrowa, które w jego ocenie nie zbliżyło stron do porozumienia.

Warunki nie do przyjęcia

Zdaniem szefa BBN rosyjskie propozycje wciąż zakładają daleko idące ustępstwa ze strony Kijowa oraz wstrzymanie europejskiej pomocy dla walczącego kraju. Takie warunki są dla strony ukraińskiej i jej sojuszników nie do zaakceptowania. To one, a nie brak woli prowadzenia rozmów, mają być główną przeszkodą na drodze do zawieszenia broni.

Grodecki zwracał uwagę, iż Moskwa traktuje negocjacje instrumentalnie, próbując wygrać przy stole to, czego nie zdołała osiągnąć na froncie. W tym ujęciu każda runda rozmów służy Kremlowi raczej do testowania jedności Zachodu niż do rzeczywistego szukania kompromisu.

„Wojna jeszcze trochę potrwa”

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego wprost ostudził oczekiwania na rychłe wyciszenie konfliktu. Ocenił, iż „wszystko wskazuje na to, iż wojna na Ukrainie jeszcze trochę potrwa”, a obecną sytuację porównał do negocjacyjnego przeciągania liny. Dodał, iż o tym, czy rozmowy przyśpieszą, zadecydują najwięksi gracze na arenie międzynarodowej, a nie deklaracje składane przy okazji pojedynczych spotkań.

Co to oznacza dla Polski

Dla Warszawy przedłużający się konflikt tuż za wschodnią granicą oznacza konieczność utrzymania wysokich nakładów na obronność oraz stałej gotowości wojskowej. Trwająca wojna to także presja migracyjna, obciążenia dla infrastruktury przygranicznej i ryzyko incydentów w przestrzeni powietrznej. Trzeźwa ocena szefa BBN jest w tym kontekście istotnym sygnałem: zamiast liczyć na szybki finał, polskie państwo powinno planować w perspektywie długiej.

Ostrożność Grodeckiego kontrastuje z powracającymi zapowiedziami rychłego pokoju, formułowanymi w różnych stolicach. Z polskiego punktu widzenia realistyczna diagnoza jest cenniejsza niż optymistyczne komunikaty, bo pozwala odpowiednio rozłożyć wysiłek obronny i nie dać się zaskoczyć kolejnej fazie wojny na Ukrainie.

Spór o gwarancje

Kluczowym punktem spornym pozostają gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa oraz rola państw europejskich w ewentualnym porozumieniu. Domagając się wstrzymania zachodniej pomocy, Rosja w praktyce chce pozbawić Ukrainę zdolności obronnych jeszcze przed zawarciem pokoju. Dla Polski, leżącej na wschodniej flance NATO, płynie z tego prosty wniosek: trwałe rozwiązanie nie może premiować agresora ani osłabiać zdolności sąsiada do samoobrony. W przeciwnym razie zawieszenie broni stałoby się jedynie przerwą przed kolejnym uderzeniem.

Źródło: Radio Maryja

Читать всю статью