Śmierć cywilów w Moskwie. Zacharowa oskarża NATO i Unię Europejską

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Śmierć cywilów w Moskwie. Zacharowa oskarża NATO i Unię Europejską


Po wybuchu w restauracji w centrum Moskwy rosyjskie władze mówią o zamachu, w którym zginęli cywile. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oskarżyła NATO i Unię Europejską o udział w międzynarodowej działalności terrorystycznej. To poważny zarzut, którego Moskwa dotąd nie poparła publicznie przedstawionymi dowodami.

Ofiary wybuchu w centrum Moskwy

W sobotę 1 sierpnia doszło do eksplozji przy restauracji w centrum Moskwy. Według informacji przytoczonych przez francuski dziennik „Le Monde”, rosyjskie służby poinformowały początkowo o trzech zabitych: kobiecie, która miała przy sobie pakunek, ochroniarzu oraz jednym z gości lokalu. Media rosyjskie pisały także o rannych. Późniejsze doniesienia o śmierci kolejnych osób nie zostały w chwili publikacji oficjalnie potwierdzone.

Każda śmierć cywila wymaga powagi. Bez względu na narodowość ofiar atak wymierzony w ludzi poza polem walki jest zbrodnią i powinien zostać rzetelnie wyjaśniony. Rodziny zabitych mają prawo do prawdy, a sprawcy do osądzenia na podstawie dowodów.

Zacharowa uderza w NATO i Unię Europejską

Maria Zacharowa, rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej, stwierdziła, iż NATO i Unia Europejska stały się „częścią międzynarodowej działalności terrorystycznej”. Jej słowa podał portal DoRzeczy.pl. Jest to stanowisko rosyjskiej dyplomacji, nie ustalenie niezależnego śledztwa ani sądu.

Rosyjskie władze i państwowe media wiążą zamach z Kijowem. Strona ukraińska nie przyznała się do odpowiedzialności, a publicznie dostępne informacje nie przesądzają, kto przygotował eksplozję i jaki był jej bezpośredni cel. Wśród rozważanych wersji pojawiają się różne motywy, dlatego uczciwa ocena musi zaczekać na materiał dowodowy.

Kreml prowadzi własną wojnę informacyjną

Moskwa próbuje wykorzystać tragedię do obciążenia całego Zachodu odpowiedzialnością za działania, których sprawstwo nie zostało wykazane. Taki zabieg jest politycznie czytelny. Rosja chce przedstawić własną wojnę przeciw Ukrainie jako obronę przed NATO, choć to rosyjska armia rozpoczęła pełnoskalową inwazję i od lat uderza w ukraińskie miasta oraz infrastrukturę cywilną.

Nie wolno jednak odpowiadać na propagandę lekceważeniem rosyjskich ofiar. Prawo chroniące cywilów obowiązuje każdą stronę. o ile śledztwo wykaże udział konkretnych osób lub służb, odpowiedzialność powinna zostać ustalona indywidualnie, bez zbiorowych oskarżeń i bez politycznych skrótów.

Polska potrzebuje faktów, nie rosyjskiej narracji

Dla Polski stawką jest bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO oraz odporność na operacje informacyjne. Warszawa nie może przyjmować oskarżeń Kremla na wiarę, ale powinna uważnie śledzić dowody i chronić państwo przed próbami przenoszenia wojny na terytorium państw Sojuszu.

Rosyjska dyplomacja będzie używać tragedii do nacisku na Zachód i osłabiania wsparcia dla Ukrainy. Polska odpowiedź musi być spokojna i twarda: szacunek dla niewinnych ofiar, żądanie pełnego śledztwa oraz odrzucenie twierdzeń, których nie potwierdzono. Interes narodowy wymaga dziś dyscypliny informacyjnej, bo cudza propaganda nie może wyznaczać polskiej polityki bezpieczeństwa.

Źródło: Do Rzeczy

Читать всю статью