Skazany za sutenerstwo ukrywał się w Polsce. Wpadł na Dolnym Śląsku

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: Skazany za sutenerstwo ukrywał się w Polsce. Wpadł na Dolnym Śląsku


Dolnośląscy policjanci zatrzymali obywatela Ukrainy skazanego we Włoszech na 7 lat więzienia za udział w zbrojnej grupie zajmującej się nielegalną migracją i sutenerstwem. Mężczyzna ukrywał się w Polsce, ale po kilku dniach działań został namierzony. Sprawa pokazuje, iż bezpieczeństwo Polaków wymaga sprawnej kontroli osób ściganych za granicą.

Siedem lat więzienia i ucieczka do Polski

Mężczyzna był poszukiwany przez włoski wymiar sprawiedliwości. Jak poinformowała Policja Dolnośląska, należał do zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, której działalność obejmowała nielegalną migrację i sutenerstwo, między innymi na terenie Włoch. Tamtejszy sąd skazał go na 7 lat pozbawienia wolności. Zamiast stawić się do odbycia kary, wyjechał do Polski i ukrywał się na Dolnym Śląsku.

Jego tropem ruszyli funkcjonariusze Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Działania trwały kilka dni. Zakończyły się ustaleniem miejsca pobytu skazanego i zatrzymaniem go. Policja nie podała dokładnej miejscowości ani daty ujęcia.

Międzynarodowe nakazy muszą działać

Ta sprawa nie dotyczy sporu politycznego ani pochodzenia człowieka. Dotyczy egzekwowania prawomocnej kary wobec konkretnego sprawcy. Obywatel Ukrainy został skazany za czyny popełnione w ramach grupy przestępczej, a Polska nie może być dla osób ściganych wygodnym miejscem przeczekania wyroku.

Szybka wymiana informacji odbywa się przez Punkt Kontaktowy ENFAST, czyli Europejską Sieć Poszukiwań Celowych, oraz Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji. Od czerwca do końca sierpnia dolnośląscy funkcjonariusze zatrzymali w Polsce 11 osób poszukiwanych na podstawie Europejskich Nakazów Aresztowania i czerwonych not Interpolu. Ten bilans pokazuje skalę zadania, z którym mierzą się służby.

Przestępczość związana z nielegalną migracją jest biznesem przekraczającym granice państw. Dlatego sama kontrola na granicy nie wystarcza. Potrzebne są sprawne rejestry, kooperacja operacyjna i szybkie wykonywanie nakazów wydawanych przez sądy innych państw.

Liczy się bezpieczeństwo obywateli

Policjantom należy się uznanie za skuteczne zatrzymanie. Państwo ma obowiązek odróżniać uczciwych cudzoziemców od osób, które próbują wykorzystać Polskę jako zaplecze lub kryjówkę. Narodowość nie przesądza o winie. Wyrok i ustalone czyny przesądzają jednak, iż wobec skazanego prawo musi zostać wykonane bez zwłoki.

Podobne sprawy pokazują, dlaczego przerzut ludzi przez granicę wymaga twardej reakcji służb. Dla Polaków stawką jest elementarne poczucie bezpieczeństwa i pewność, iż osoba skazana za poważne przestępstwa nie zniknie w anonimowości dużego kraju. Otwarte granice w Europie mogą służyć obywatelom, ale nie mogą paraliżować egzekwowania prawa.

Kontrola osób ściganych nie może opierać się na przypadkowym sprawdzeniu dokumentów. W strefie swobodnego przepływu przestępca potrafi gwałtownie zmieniać miejsce pobytu, korzystać z legalnego transportu i wtapiać się w codzienne życie. Odpowiedzią nie jest podejrzliwość wobec całych narodów, ale precyzyjna praca operacyjna skierowana na konkretną osobę. Tak działa poważne państwo: ustala tożsamość, wykonuje nakaz i przekazuje skazanego adekwatnemu wymiarowi sprawiedliwości. Im sprawniej odbywa się ta procedura, tym mniej przestrzeni pozostaje dla zorganizowanych grup zarabiających na wykorzystywaniu ludzi oraz obchodzeniu granic i prawa.

Źródło: Policja Dolnośląska, Kresy.pl

Źródło: Kresy.pl

Читать всю статью