Singapur kontra Hongkong. AI i podatki rozpalają walkę o kapitał

dzienniknarodowy.pl 6 часы назад
Zdjęcie: Singapur kontra Hongkong. AI i podatki rozpalają walkę o kapitał


Singapur stawia w 2026 r. na dostęp do zaawansowanych modeli AI, a Hongkong kusi zarządzających funduszami ulgami podatkowymi, w tym zerowym opodatkowaniem kwalifikowanych wynagrodzeń za wyniki. To pojedynek dwóch azjatyckich centrów finansowych o kapitał, talenty i przewagę technologiczną, z lekcją także dla Polski.

Dwa modele walki o pieniądz

Singapur i Hongkong prowadzą dziś twardą rywalizację o ludzi, którzy zarządzają wielkimi pieniędzmi. Według Financial Times Singapur chce wykorzystać łatwiejszy dostęp do zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji jako argument przeciw odpływowi zarządzających funduszami do Hongkongu. Hongkong odpowiada podatkami. Właśnie tak wygląda współczesna walka o kapitał: mniej przemówień, więcej konkretnych warunków dla firm.

Dla polskiego czytelnika to nie jest egzotyka z dalekiej Azji. To lekcja, jak państwa i miasta budują przewagę: technologią, regulacją, podatkiem, talentem. Polska, jeżeli chce być czymś więcej niż rynkiem zbytu i rezerwuarem pracowników, musi patrzeć na takie przykłady bez kompleksów. Narodowy interes gospodarczy zaczyna się od prostego pytania: co sprawia, iż kapitał chce zostać u nas, pracować u nas i płacić u nas podatki?

Hongkong gra ostro. Singapur gra szerzej. Jeden obiecuje ulgę podatkową dla wybranej grupy finansistów, drugi buduje opowieść o miejscu, gdzie technologia, prawo i stabilność tworzą środowisko dla biznesu. Widać tu mechanizm, który opisuje także szerszy problem konkurencyjności państw i gospodarek: nie wygrywa ten, kto najładniej mówi o innowacji, ale ten, kto potrafi stworzyć dla niej warunki.

Hongkong kusi zerowym podatkiem

Hongkong pracuje nad pakietem zmian dla funduszy, rodzinnych wehikułów inwestycyjnych i carried interest. Rządowy komunikat z 12 czerwca 2026 r. zapowiadał projekt ustawy mający wzmocnić preferencyjne reżimy podatkowe dla prywatnych funduszy i zarządzanych family offices, a także dla wynagrodzeń typu carried interest. Branżowa organizacja AIMA wskazywała, iż zmiany mają objąć m.in. private credit, aktywa wirtualne i fundusze nieruchomościowe, obok hedge funds i private equity.

Najmocniejszy wabik dotyczy opodatkowania wynagrodzeń zależnych od wyników. Chodzi o to, by kwalifikowany carried interest i performance fees mogły korzystać z efektywnego zwolnienia podatkowego. Dla zarządzających funduszami to konkret, nie hasło. Przy wysokich premiach różnica między standardowym opodatkowaniem a zerem może przesądzać o miejscu pracy, strukturze funduszu i lokalizacji zespołu.

Hongkong ma też własną logikę polityczną. Po latach napięć, pandemicznych ograniczeń i odpływu części talentów chce odzyskać dynamikę centrum finansowego Azji. Podatek jest tu narzędziem strategicznym. Nie ma w tym sentymentu. Jest chłodny rachunek: ściągnąć ludzi, kapitał i obsługę prawną, a za nimi przyjdą transakcje, opłaty, najem biur i wpływ polityczny.

Singapur stawia na AI i stabilność

Singapur nie odpowiada tylko podatkami, choć według doniesień także rozważa ulgi dla funduszy i łatwiejsze zatrudnianie zagranicznych talentów. Business Times, powołując się na FT, pisał w lipcu 2026 r., iż Monetary Authority of Singapore omawia z branżą m.in. obniżenie stawki w specjalnym programie zachęt, gdzie grupy inwestycyjne płacą 10 proc. zamiast standardowych 17 proc. podatku korporacyjnego. To ważne, ale nie najciekawsze.

Najciekawsza jest sztuczna inteligencja. Singapur przedstawia się jako hub, w którym firmy finansowe mają dostęp do najnowszych narzędzi, talentu technicznego i przewidywalnych ram regulacyjnych. Aktualizacja singapurskiej strategii AI z 20 maja 2026 r. wymienia finansowe usługi jako jeden z obszarów narodowych misji AI, a państwo deklaruje ponad 1 mld dolarów singapurskich na publiczne badania AI i rozwój talentów w latach 2025-2030.

To jest polityka przemysłowa w nowym wydaniu. Dla funduszy ilościowych, zarządzania ryzykiem, analizy danych, tradingu i compliance dostęp do AI nie jest gadżetem. To infrastruktura. Tak jak kiedyś port, giełda i sąd arbitrażowy decydowały o pozycji miasta, dziś decydują także modele, dane, moc obliczeniowa i jasne reguły ich używania.

W tym miejscu warto odnotować, iż sztuczna inteligencja nie jest już tematem tylko dla wielkich banków. Wchodzi w rolnictwo, administrację, przemysł i usługi. Kto traktuje ją wyłącznie jako modę, ten oddaje pole tym, którzy budują przewagę technologiczną na lata.

Stawka dla Polski

Z perspektywy narodowo-konserwatywnej najważniejszy wniosek jest prosty: suwerenność gospodarcza nie rodzi się z deklaracji, ale z instytucji, kapitału i technologii. Państwo musi umieć zatrzymać własne talenty, przyciągać obce pieniądze na własnych warunkach i budować branże, w których kraj nie jest tylko podwykonawcą.

Singapur i Hongkong nie czekają, aż rynek sam wszystko ułoży. Projektują zachęty, regulują ryzyka i walczą o najlepszych ludzi. Można dyskutować, czy zerowy podatek dla finansowej elity jest społecznie sprawiedliwy. Nie można jednak udawać, iż ta rywalizacja nie przynosi skutków. Kapitał jest ruchliwy. Talent także. Przegrywają ci, którzy chcą mieć wysokie wpływy, wielkie ambicje i jednocześnie nie oferują konkurencyjnych warunków.

Polska powinna wyciągnąć z tego trzeźwą lekcję. Potrzebujemy wolności gospodarczej, stabilnego prawa, własnej infrastruktury cyfrowej, taniej energii i polityki podatkowej, która nagradza tworzenie wartości, a nie karze za skalę działania. W przeciwnym razie będziemy oglądać podobne pojedynki z boku, jako rynek, z którego wyjeżdżają specjaliści i do którego wracają gotowe produkty z marżą naliczoną gdzie indziej.

Źródła: Financial Times, MDDI Singapore, AIMA, Business Times.

Читать всю статью