Rosyjskie MSZ straszy Polskę. Nord Stream odsłania niemiecką lekcję

dzienniknarodowy.pl 2 часы назад
Zdjęcie: Rosyjskie MSZ straszy Polskę. Nord Stream odsłania niemiecką lekcję


Rosyjskie MSZ 21 sierpnia ostrzegło, iż stanowisko Warszawy w sprawie Nord Stream może uderzyć w interesy i bezpieczeństwo Polski. To reakcja na słowa Donalda Tuska, który bronił nieścigania Ukraińców podejrzewanych przez Niemcy o wysadzenie gazociągu. Moskwa próbuje dziś odwrócić role i moralizować po własnej gazowej polityce.

Rosyjska dyplomacja wchodzi do gry

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpowiedziało na wypowiedź Donalda Tuska o Nord Stream. Jak podał Polsat News, resort w Moskwie uznał, iż stanowisko Warszawy może w przyszłości zaszkodzić żywotnym interesom i bezpieczeństwu Polski. To język groźby ubranej w dyplomatyczny komunikat.

Powodem była wypowiedź premiera po zatrzymaniu Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzewanego przez niemiecką prokuraturę w sprawie wysadzenia gazociągów. Tusk stwierdził, iż Niemcy nie powinny ścigać Ukraińców, którzy działali w realiach rosyjskiej napaści na Ukrainę, i iż wstydzić powinni się ci, którzy Nord Stream zbudowali. Ten cytat natychmiast uruchomił Moskwę.

Nord Stream był wymierzony także w Polskę

Rosja próbuje dziś mówić o prawie międzynarodowym, jakby nie była państwem, które przez lata używało gazu jako narzędzia nacisku politycznego. Nord Stream był projektem rosyjsko-niemieckim, który omijał Polskę, Ukrainę i państwa regionu. Miał wzmacniać zależność Europy od Moskwy i osłabiać znaczenie państw tranzytowych. Polska prawica ostrzegała przed tym od początku.

Dlatego reakcja rosyjskiego MSZ nie jest zwykłą polemiką. To próba przykrycia faktu, iż gazociąg był elementem polityki imperialnej, a nie neutralną rurą na dnie Bałtyku. W podobnym tonie Moskwa już straszyła Polskę za Nord Stream, bo Kreml dobrze wie, iż utrata tej infrastruktury oznaczała utratę narzędzia wpływu na Europę.

Prawo nie może być ślepe na interes państwa

Sprawa Żurawlowa pozostaje sprawą podejrzeń, a nie wyroku. Według relacji Rzeczpospolitej został on zatrzymany w Chorwacji na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, a wcześniej polski sąd odmówił jego wydania Niemcom. To istotne: nie wolno zamieniać politycznej sympatii w stwierdzenie winy albo niewinności. Państwo polskie musi trzymać się prawa.

Ale prawo nie istnieje w próżni. o ile niemieckie instytucje z wielką energią ścigają ludzi podejrzewanych o unieruchomienie gazociągu, który latami szkodził bezpieczeństwu naszej części Europy, to Polacy mają prawo pytać o proporcje. Gdzie była ta energia, gdy Berlin brnął w energetyczną zależność od Kremla mimo ostrzeżeń Warszawy? Gdzie była odpowiedzialność za strategiczny błąd?

O samym zatrzymaniu Żurawlowa w Chorwacji pisaliśmy już wcześniej. Teraz sprawa wychodzi poza wymiar sądowy. Stała się testem, czy Polska potrafi patrzeć na prawo europejskie przez własny interes narodowy, a nie przez niemiecką wrażliwość.

Berlin nie ma moralnej przewagi

Donald Tusk rzadko mówi językiem polskiej suwerenności. Tym razem jednak uderzył w punkt, który dla Warszawy powinien być oczywisty ponad podziałami: Nord Stream był błędem strategicznym Niemiec i prezentem dla Rosji. Nie trzeba z Tuska robić bohatera, żeby przyznać, iż w tej sprawie Moskwa i Berlin nie mają prawa pouczać Polski z pozycji moralnej wyższości.

Dla Polski stawka jest konkretna. Chodzi o bezpieczeństwo energetyczne, odporność regionu i pamięć o tym, iż interesy Berlina i Moskwy zbyt często układały się ponad głowami narodów Europy Środkowej. Każda lekcja realizmu kosztowała nas za dużo, żeby dziś udawać, iż Nord Stream był tylko niemiecką inwestycją gospodarczą.

Rosyjskie ostrzeżenia trzeba więc czytać bez naiwności. Kreml nie broni prawa. Kreml broni narracji, w której agresor poucza ofiary i sąsiadów, a własne interesy przedstawia jako porządek międzynarodowy. Polska odpowiedź powinna być spokojna i twarda: prawo tak, niemiecko-rosyjskie moralizowanie nie. Suwerenność zaczyna się od pamięci, kto naprawdę budował zagrożenie.

Źródło: Polsat News, Rzeczpospolita.

Źródło: Polsat News

Читать всю статью