“W dużych miastach zwykle obowiązywała jedna zasada: PiS jest zbyt mocny, żeby zupełnie odpuścić konkurencji, ale za słaby, by wygrać. Dlatego politycy KO, np. w Poznaniu czy Wrocławiu, czują się tak pewnie. Pytanie, czy w Krakowie ten komfort prezydenta Aleksandra Miszalskiego nie zgubi” – mówi w rozmowie z
OKO.press socjolog prof. Jarosław Flis.