O uruchomienie ogólnopolskiej kampanii społecznej opartej na twardych danych GUS oraz "stanowcze przeciwdziałanie narracjom ksenofobicznym i nacjonalistycznym" zaapelowali do polskich władz radni z Sopotu. Tamtejsza Rada Miasta przyjęła rezolucję, w której sprzeciwiono się narastającym nastrojom antyukraińskim oraz mowie nienawiści.
Radni mówią "dość". Apelują do prezydenta i premiera ws. Ukraińców

Zdjęcia stron wydrukowanego projektu rezolucji Rady Miasta Sopotu "w sprawie przeciwdziałania narastającym nastrojom antyukraińskim oraz wyrażenia solidarności z obywatelkami i obywatelami Ukrainy mieszkającymi w Polsce" opublikowała w czwartek w mediach społecznościowych tamtejsza radna, Barbara Brzezicka.
"Rada Miasta Sopotu przyjęła właśnie rezolucję sprzeciwiającą się trwającej nagonce na społeczność ukraińską. Apelujemy do rządu o działania zwalczające dezinformację i propagowanie ksenofobii" - napisała w swoim wpisie.
Portal esopot.pl napisał, iż miasto jako pierwsze w Polsce powiedziało "dość", wyrażając swój sprzeciw wobec narastających nastrojów antyukraińskich oraz mowy nienawiści.
Sopoccy radni mówią "dość" i apelują do polskich władz. Pierwsza taka rezolucja
"Z najwyższym niepokojem obserwujemy narastające w Polsce nastroje antyukraińskie, które przybierają formę niebezpiecznej radykalizacji" - napisali sopoccy radni w swoim stanowisku, podkreślając, iż miasto "od lat pozostaje miastem otwartym, opartym na dialogu i solidarności oraz wzajemnym szacunku".
Jak wskazali, po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku "mieszkańcy Sopotu okazali niezwykłą empatię i gotowość do niesienia pomocy osobom uciekającym przed wojną". Dziś Ukraińcy są częścią tamtejszej społeczności i - jak podkreślają radni - "mają prawo do życia w poczuciu bezpieczeństwa, godności i szacunku".
ZOBACZ: Ostre spięcie w "Debacie Gozdyry". "Czy pani może przestać mówić?"
"Przejawy nienawiści oraz coraz częściej pojawiająca się niechęć na tle narodowościowym są w ogromnej mierze efektem celowej dezinformacji, która znajduje podatny grunt w mediach i przestrzeni wirtualnej" - wskazano w rezolucji. - "Mowa nienawiści rozpowszechniana w przestrzeni cyfrowej coraz częściej przenosi się do życia publicznego - także na ulice Sopotu, gdzie obywatelki i obywatele Ukrainy padają ofiarą słownych i fizycznych ataków" - dodano.
Sopot stanął w obronie Ukraińców. Radni przyjęli wyjątkową rezolucję
W rezolucji sopoccy radni zwrócili się bezpośrednio do prezydenta, premiera oraz posłów i senatorów, przedstawiając dwa najważniejsze postulaty. W pierwszej kolejności zaapelowali oni o uruchomienie ogólnopolskiej kampanii społecznej opartej na twardych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).
"Dane te jednoznacznie pokazują, iż aktywność zawodowa Ukraińców w Polsce jest bardzo wysoka, co czyni ich istotnym filarem naszej gospodarki i stanowi dla niej realne wsparcie zarówno w kontekście płaconych tutaj podatków, jak i w kontekście kryzysu demograficznego" - czytamy w rezolucji.
ZOBACZ: Rośnie liczba ataków na Ukraińców. Niepokojące dane z policji
Radni zaapelowali również do władz centralnych o "stanowcze przeciwdziałanie narracjom ksenofobicznym i nacjonalistycznym", które - jak ocenili - " są często inspirowane lub wzmacniane przez zewnętrzne, wrogie Polsce ośrodki wpływu dążące do destabilizacji naszego kraju".
"Wzywamy do podjęcia natychmiastowych kroków". Sopot apeluje ws. Ukraińców
W rezolucji wezwano polskie władze do podjęcia "natychmiastowych kroków (...), aby zatrzymać falę nienawiści, zanim narastająca radykalizacja doprowadzi do nieodwracalnych szkód w naszych społecznościach".
"Sopot zawsze był miastem otwartym. Wierzymy, iż w zjednoczonej Europie jedynie społeczeństwo oparte na wzajemnym szacunku i współpracy posiada realny potencjał rozwojowy i stanowi fundament bezpieczeństwa" - dodano.
ZOBACZ: Chwile grozy przed kościołem. Atak na księdza, sprawca zatrzymany
"Wyrażamy przekonanie, że siłą naszego miasta jest różnorodność jego mieszkańców oraz wzajemny szacunek. Sopot pozostanie miastem otwartym, solidarnym i bezpiecznym, w którym nie ma miejsca na nienawiść, przemoc ani dyskryminację ze względu na narodowość, pochodzenie czy język" - podsumowano, dodając, iż "jedynie rzetelne działania edukacyjne są w stanie przywrócić oparte na faktach zrozumienie wspólnych interesów" obu narodów.
Niepokojące dane ws. Ukraińców w Polsce. Rośnie liczba ataków
W ostatnim czasie w polskich mediach mówi się o rosnącej liczbie ataków na Ukraińców. Jak opisywała w lipcu "Rzeczpospolita", w ciągu ostatnich sześciu miesięcy do policji wpłynęło 180 zawiadomień o przestępstwach z nienawiści wobec obywateli Ukrainy. To wzrost o ponad 30 procent względem analogicznego okresu w ubiegłym roku.
W ubiegłym tygodniu w Legnicy doszło do ataku na dwie 13-latki z Ukrainy. Jak przekazała policja w oficjalnym komunikacie, do zdarzenia doszło na placu zabaw. "Funkcjonariusze zabezpieczali nagrania, ustalali świadków i skrupulatnie gromadzili materiał dowodowy. W wyniku podjętych działań błyskawicznie wytypowali 26-letnią kobietę podejrzaną o uderzenie małoletnich" - dodano.
ZOBACZ: Fałszywe informacje wokół zatrudniania Ukraińców. Zareagowała policja
Do innego niepokojącego incydentu doszło w połowie lipca w Poznaniu. Do policjantów zgłosił się 60-latek, który miał zostać pobity przez trzech mężczyzn po tym, jak stanął w obronie chłopca z Ukrainy. Wcześniej agresorzy dopuścili się werbalnego ataku na chłopca.







