Putin podpisał ustawę wymierzoną w Rosjan za granicą. Państwo zablokuje majątek i usługi

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: Putin podpisał ustawę wymierzoną w Rosjan za granicą. Państwo zablokuje majątek i usługi


Władimir Putin podpisał ustawę pozwalającą nakładać dotkliwe ograniczenia na obywateli Rosji przebywających za granicą i uchylających się od wykonania kary. Państwo może zamrozić ich pieniądze, zablokować obrót nieruchomościami, odciąć od usług elektronicznych oraz części czynności konsularnych. Kreml pokazuje, iż choćby wyjazd z kraju nie musi oznaczać wyjścia spod jego kontroli.

Represja sięga poza granice Rosji

Nowe przepisy tworzą mechanizm tymczasowych ograniczeń wobec obywateli Rosji, którzy przebywają poza krajem i uchylają się od wykonania prawomocnie orzeczonej kary. Ustawę podpisał prezydent Władimir Putin. Wcześniej przyjęły ją obie izby rosyjskiego parlamentu.

Warunki zastosowania sankcji są formalnie trzy. Musi istnieć prawomocny wyrok albo decyzja o karze administracyjnej objętej ustawą, adekwatny organ ma potwierdzić uchylanie się od wykonania kary, a wyjazd danej osoby za granicę musi być ustalony. Taki zapis brzmi proceduralnie. W rosyjskich realiach daje jednak państwu rozbudowany zestaw narzędzi wobec ludzi, których nie może dosięgnąć fizycznie.

To ważne rozróżnienie: przepisy nie odnoszą się wyłącznie do jednej grupy przestępstw politycznych. Obejmują osoby skazane w sprawach karnych, a także ukarane za określone wykroczenia administracyjne. Zarazem właśnie rosyjskie regulacje używane wobec przeciwników wojny, niezależnych mediów i krytyków władz sprawiają, iż nowy mechanizm budzi szczególny niepokój.

Zamrożone pieniądze i nieruchomości

Katalog możliwych ograniczeń jest szeroki. Według relacji agencji Interfax oraz rosyjskich i międzynarodowych mediów obejmuje zamrożenie pieniędzy i innego majątku, wstrzymanie rejestracji praw do nieruchomości, zakaz rejestracji działalności gospodarczej lub samozatrudnienia oraz ograniczenie prawa prowadzenia pojazdów. Bank może też odciąć wskazaną osobę od aplikacji i serwisu internetowego służącego do przelewów.

Państwo może odmówić dostępu do elektronicznych usług publicznych. Ograniczenia obejmują również wybrane czynności konsularne. W praktyce mogą utrudnić uzyskanie paszportu, poświadczenie pełnomocnictwa, testamentu albo dokumentów potrzebnych do rozporządzania własnym majątkiem.

Nie jest to automatyczna konfiskata całego mienia każdej osoby objętej ustawą. Trafniejsze jest określenie tego systemu jako blokady prawnej i finansowej, która ma skłonić człowieka do podporządkowania się rosyjskim organom. Skutek może być jednak bardzo ciężki: obywatel pozostający za granicą zachowuje formalny tytuł do części majątku, ale traci możliwość swobodnego korzystania z niego i załatwiania podstawowych spraw.

Prawo jako narzędzie lojalności

Rosja od lat rozbudowuje przepisy pozwalające karać krytykę państwa i wojny na Ukrainie. System dotyczący tak zwanych zagranicznych agentów nakłada na wskazane osoby ograniczenia w życiu publicznym, finansach i pracy. Po 2022 roku wzrosło również znaczenie przepisów o rzekomym dyskredytowaniu armii oraz rozpowszechnianiu informacji uznanych przez władze za fałszywe.

Nowa ustawa domyka ten model. Granica państwowa przestaje chronić emigranta przed naciskiem na pozostawiony w Rosji majątek, rachunki i dokumenty. Kreml wysyła czytelny sygnał: obywatel ma pozostać zależny od aparatu państwa także wtedy, gdy mieszka w Berlinie, Warszawie czy Tbilisi.

Amnesty International, oceniając projekt przed jego uchwaleniem, wskazywała na ryzyko użycia go do uciszania krytyków władz. Taką ocenę trzeba osadzić w faktach. Rosyjskie sądy i administracja stosują przepisy polityczne wobec opozycjonistów, dziennikarzy oraz osób sprzeciwiających się agresji na Ukrainę. Rozszerzenie nacisku na sferę majątkową i konsularną wzmacnia tę praktykę.

Polska potrzebuje realizmu, nie naiwności

Dla Polski ta sprawa ma konkretny wymiar. Na naszym terytorium mieszkają obywatele Rosji o bardzo różnych poglądach i życiorysach. Część uciekła przed mobilizacją albo represjami, inni pozostają związani z rosyjskimi instytucjami. Państwo polskie musi odróżniać realne ofiary nacisku od osób stanowiących ryzyko kontrwywiadowcze. Automatyzm byłby błędem w obu kierunkach.

Nowe prawo może zwiększyć liczbę wniosków o ochronę i skomplikować sytuację ludzi, których dokumenty wygasną lub których rosyjski konsulat odmówi obsługi. Polska polityka migracyjna powinna opierać się na kontroli tożsamości, indywidualnej ocenie i pierwszeństwie bezpieczeństwa obywateli RP. Humanitaryzm nie wymaga rezygnacji z rozsądku.

Jest też szersza lekcja. Rosja traktuje prawo jako przedłużenie politycznej siły, również poza własnymi granicami. Warszawa powinna brać to pod uwagę przy ochronie rosyjskich emigrantów, osłonie przed infiltracją oraz współpracy służb państw regionu. Suwerenne państwo nie może pozwolić, by obcy aparat represji swobodnie przenosił swoją władzę na polskie terytorium.

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью