Putin i Łukaszenka zacieśniają sojusz. Polska musi patrzeć na skutki

dzienniknarodowy.pl 7 часы назад
Zdjęcie: Putin i Łukaszenka zacieśniają sojusz. Polska musi patrzeć na skutki


Władimir Putin po sobotnim spotkaniu z Aleksandrem Łukaszenką pod Moskwą ogłosił dalsze wzmacnianie Państwa Związkowego Rosji i Białorusi. Podał, iż handel obu państw osiągnął w 2025 roku niemal 52 mld dolarów, a w pierwszym półroczu 2026 roku wzrósł o 12,5 proc. Dla Polski oznacza to trwalsze zaplecze Kremla przy naszej granicy.

Gospodarka spaja rosyjsko-białoruski układ

Do rozmowy doszło 29 sierpnia w państwowej rezydencji Nowo-Ogariowo pod Moskwą. Putin oświadczył, iż kooperacja handlowa i gospodarcza rozwija się mimo prób oddziaływania z zewnątrz. Zapowiedział też dalszą koordynację obu państw na arenie międzynarodowej oraz wzmacnianie Państwa Związkowego.

Z oficjalnego zapisu spotkania wynika, iż według rosyjskich statystyk obroty handlowe Rosji i Białorusi wyniosły w 2025 roku niemal 52 mld dolarów. W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku miały wzrosnąć o kolejne 12,5 proc. Putin mówił również o 4,5 mld dolarów bezpośrednich inwestycji rosyjskich i około 2,5 tys. przedsiębiorstw z rosyjskim udziałem działających na Białorusi.

To pokazuje mechanizm znacznie poważniejszy niż seria dyplomatycznych deklaracji. Moskwa buduje zależność Mińska przez handel, kapitał i wspólne projekty technologiczne. Rosyjski prezydent wskazał wprost na mikroelektronikę oraz dorobek przemysłowy zachowany na Białorusi po czasach sowieckich. Gospodarka staje się narzędziem trwałego wiązania obu państw.

Wzajemna wymiana ma przy tym solidną podstawę przemysłową. Według zestawienia TASS Białoruś dostarcza Rosji między innymi żywność, surowce rolne, pojazdy oraz maszyny, zaś rosyjski eksport obejmuje ropę i produkty naftowe, maszyny oraz metale nieszlachetne. Takiej sieci zależności nie rozrywa się jedną decyzją polityczną. Kreml zyskuje dzięki niej stałą dźwignię wobec Mińska.

Wspólny front polityczny

Putin zapowiedział omówienie rezultatów wcześniejszych rozmów Łukaszenki z rosyjskim premierem Michaiłem Miszustinem. Przywódca Białorusi potwierdził, iż jednym z tematów była kooperacja technologiczna. Szerszy program rozmów Łukaszenki w Moskwie obejmował także bezpieczeństwo.

Obaj przywódcy przedstawiają zbliżenie jako odpowiedź na międzynarodową presję. Z polskiego punktu widzenia trzeba patrzeć chłodniej. Białoruś jest dla Kremla zachodnim zapleczem politycznym, gospodarczym i wojskowym. Każdy kolejny obszar koordynacji ogranicza samodzielność Mińska i wzmacnia rosyjskie możliwości działania w bezpośrednim sąsiedztwie Polski.

Zapowiedziane posiedzenie Rady Ministrów Państwa Związkowego ma służyć dalszemu porządkowaniu tej współpracy. Rosja i Białoruś koordynują też działania w ONZ, Wspólnocie Niepodległych Państw oraz Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Powstaje zwarty blok, którego interesy są sprzeczne z bezpieczeństwem wschodniej flanki NATO.

Polska potrzebuje realizmu, nie złudzeń

Warszawa nie może traktować Państwa Związkowego jak papierowej konstrukcji. Skala handlu, inwestycji oraz wspólnych przedsięwzięć technologicznych daje Moskwie realne instrumenty wpływu. Opisywany wcześniej proces podporządkowywania Białorusi Rosji nabiera materialnej treści, mierzonej kapitałem, zakładami i wspólnymi instytucjami.

Stawką dla Polski jest bezpieczeństwo granicy, odporność infrastruktury oraz zdolność państwa do prowadzenia samodzielnej polityki wschodniej. Potrzebujemy mocnej armii, skutecznego kontrwywiadu i własnego przemysłu obronnego. Deklaracje Putina i Łukaszenki należy czytać bez paniki, ale również bez naiwności. Kreml wzmacnia zaplecze tuż obok nas, więc polska odpowiedź musi być oparta na sile państwa i trzeźwym rachunku interesów.

Źródło: Kreml, WP Wiadomości, TASS

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью