PUM kończy badanie psychiki migrantów z Ukrainy. Wojna zostawia ślad

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: PUM kończy badanie psychiki migrantów z Ukrainy. Wojna zostawia ślad


Naukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie kończą w sierpniu 2026 roku ankietowe badanie zdrowia psychicznego osób, które przyjechały z Ukrainy przed i po rosyjskiej inwazji z 2022 roku. Według psychiatry Piotra Podwalskiego jedna trzecia emigrantów straciła bliską osobę. Wyniki mają pomóc lepiej kierować wsparcie w Polsce.

Badanie dwóch grup migrantów

Projekt ALife prowadzi Klinika Psychiatrii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie pod kierownictwem prof. Jerzego Samochowca. Badacze analizują różne obszary zdrowia psychicznego osób z Ukrainy, które osiedliły się w Polsce przed 2022 rokiem, i porównują je z doświadczeniami ludzi zmuszonych do wyjazdu po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji.

Oficjalny opis badania PUM wskazuje, iż udział w ankiecie był dobrowolny. Uczelnia chce rozpoznać czynniki ryzyka i potrzeby psychologiczne badanej grupy. Nie opublikowano jeszcze końcowych wyników, dlatego na tym etapie nie wolno przypisywać projektowi wniosków, których analiza dopiero ma dostarczyć.

Porównanie obu fal migracji ma znaczenie praktyczne. Człowiek, który przeprowadził się przed wojną z własnej decyzji, może mieć inne doświadczenia niż osoba uciekająca po 2022 roku. Różnić mogą się warunki startu, trwałość więzi rodzinnych i obciążenie traumą. Dopiero analiza ankiet pokaże, które czynniki rzeczywiście wiążą się z gorszym dobrostanem i gdzie potrzebna jest specjalistyczna interwencja.

Utrata bliskich zwiększa ryzyko kryzysu

Psychiatra Piotr Podwalski powiedział Radiu Szczecin, iż jedna trzecia osób, które wyemigrowały z Ukrainy, miała bliską osobę zabitą podczas konfliktu. Takie doświadczenie może prowadzić do objawów depresyjnych i lękowych. To ważna informacja, ale nie pozostało pełnym podsumowaniem projektu ALife.

Wojna zostawia skutki długo po przekroczeniu granicy. Żałoba, przymusowy wyjazd i zerwanie dotychczasowych więzi wymagają rzetelnej diagnozy, a czasem leczenia. Państwo nie powinno odpowiadać na ten problem ani obojętnością, ani programami tworzonymi bez pomiaru potrzeb. Pomoc musi być celowana i oceniana pod względem skuteczności.

Polski system opieki psychiatrycznej już mierzy się z poważnymi ograniczeniami. Pokazują to dane o zwolnieniach lekarskich związanych z zaburzeniami psychicznymi oraz utrzymujące się problemy z dostępem do lekarzy psychiatrów. Każde nowe rozwiązanie powinno więc chronić pacjentów i jednocześnie rozsądnie gospodarować kadrami oraz publicznymi pieniędzmi.

Potrzebna jest też jasna kolejność pomocy. Część osób może wymagać informacji, wsparcia środowiskowego lub krótkiej konsultacji, inne pełnej diagnostyki i leczenia. Kierowanie wszystkich tą samą ścieżką byłoby kosztowne i nieskuteczne. Wyniki badania powinny służyć do rozróżnienia tych potrzeb, a nie do przyklejania całej społeczności jednej etykiety.

Wspólna analiza w Polsce i Niemczech

PUM współpracuje z Uniwersytetem Jagiellońskim, kliniką Charité w Berlinie oraz Centralnym Instytutem Zdrowia Psychicznego w Mannheim. Kolejny etap ma przynieść porównanie wskaźników zebranych w poszczególnych ośrodkach. Taki układ pozwoli sprawdzić, czy potrzeby migrantów różnią się zależnie od miejsca osiedlenia i warunków życia.

Celem deklarowanym przez zespół jest udoskonalenie wsparcia psychologicznego dla uchodźców z Ukrainy w Polsce. Dla Polaków stawka jest konkretna: skuteczna pomoc zmniejsza ryzyko pogłębiania się chorób, ale musi być oparta na danych, przejrzystych zasadach i realnych możliwościach krajowej ochrony zdrowia. Odpowiedzialne państwo pomaga człowiekowi po traumie, nie tracąc z oczu bezpieczeństwa całego systemu i potrzeb polskich pacjentów.

*Źródła: Radio Szczecin, Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie.*

Źródło: Radio Szczecin

Читать всю статью