Przyszłością wojsk pancernych jest działanie różnych środowisk

polska-zbrojna.pl 3 часы назад

– Przed nami seria ćwiczeń, dostawy nowego sprzętu, formowanie nowej brygady… Na nudę na pewno nie będziemy narzekać – mówi gen. dyw. Sławomir Lidwa, dowódca 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. „Polsce Zbrojnej” opowiada o zbliżających się ćwiczeniach „Czarny obrońca”, o transformacji Czarnej Dywizji, o tym, dlaczego wojsku potrzebny jest Model 44 i o tradycji maczkowców.

Na początek proszę przyjąć gratulacje! 15 sierpnia podczas Święta Wojska Polskiego odebrał Pan awans na drugi stopień generalski.

Gen. dyw. Sławomir Lidwa : Dziękuję. To był dla mnie wielki dzień. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tego awansu tak szybko. Dowództwo w 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej objąłem dopiero w lipcu, więc minął zaledwie nieco ponad miesiąc mojej służby na tym stanowisku. Tym bardziej się cieszę, bo awans na stopień generała dywizji to oczywiście wielkie wyróżnienie. Wręczenie nominacji w trakcie Święta Wojska Polskiego, na oczach tysięcy gości, było dla mnie sporym przeżyciem.

REKLAMA

Od razu jednak szybki powrót do codzienności, bo jesienią wojsko wraca do harmonogramu ćwiczeń i rutynowych działań. Jakie plany ma 11 Dywizja?

Pracy jest bardzo dużo. Już we wrześniu rozpoczną się nasze największe dywizyjne ćwiczenia, czyli „Dzielny bóbr ’26”, które są częścią większych manewrów „Czarny obrońca”. Ponadto wielkimi krokami zbliża się przypadające na 12 września święto Czarnej Dywizji. Cały czas jesteśmy mocno zaangażowani w misje poza granicami kraju, nasi żołnierze także zabezpieczają wschodnią granicę. jeżeli chodzi o stricte wojskowe rzemiosło, to pilotażowo wdrażamy Model 44, czyli nowy model funkcjonowania batalionu piechoty zmotoryzowanej wraz z kompanią dronową. Jest to w tej chwili nasz priorytet i działanie batalionu w takiej nowej formule będziemy testowali zarówno na wrześniowych ćwiczeniach „Dzielny bóbr”, jak i na kolejnych ćwiczeniach w listopadzie, kiedy kompania dronowa formalnie uzyska zdolność bojową. Ponadto również jesienią czekają nas ćwiczenia „Gallant-Cheetah ’26”, czyli szkolenie wojsk pancernych państw Grupy Wyszehradzkiej. Weźmie w nich udział nasza 10 Brygada Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa. Na nudę na pewno narzekać nie możemy.

Jaki jest scenariusz ćwiczeń „Dzielny bóbr”? Co wojsko będzie trenować?

Jak już wspomniałem, „Dzielny bóbr” to jest część federacji ćwiczeń pod kryptonimem „Czarny obrońca”. W ramach tego przedsięwzięcia będziemy współpracować m.in. z 6 Brygadą Powietrznodesantową i z Dowództwem Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. To oczywiście dla nas wielka wartość. 6 BPD będzie prowadzić m.in. działania desantowe, a my będziemy z nimi współdziałać. W ćwiczeniach wezmą też udział goście z zagranicy – oddziały wojska francuskiego.

Jednym z epizodów, które chcemy zrealizować, jest przeprawa przez Odrę na terenie ośrodka szkolenia OC Biała Góra obok Krosna Odrzańskiego. W ramach tej operacji czołgi Leopard pokonają rzekę, jadąc po dnie. Odbędzie się również przeprawa promowa.

Podczas tych ćwiczeń planujemy przeprowadzić m.in. ewakuację dóbr kultury z pałacu w Żaganiu. Oczywiście wszystkie scenariusze będziemy realizowali z wykorzystaniem bezzałogowców – zarówno powietrznych, jak i lądowych.

Wdrażacie Model 44, którego ideą jest działanie kompanii dronowej w ramach batalionu piechoty zmotoryzowanej. Na razie to pilotaż, jednak gdybyśmy wybiegli w przyszłość, jak Pan widzi funkcjonowanie dywizji za kilka–kilkanaście lat?

Cóż, nie odkryję tu Ameryki. Doświadczenia ze współczesnych konfliktów zbrojnych, m.in. ukraińsko-rosyjskiego, ale nie tylko, potwierdzają jedną zasadniczą prawidłowość. w tej chwili działania bojowe, aby były skuteczne, muszą być wielodomenowe. Dlatego testujemy współpracę wozów opancerzonych i dronów w ramach batalionu. Pojazdy opancerzone wciąż stanowią wielką siłę na polu bitwy, natomiast muszą być wspierane bezzałogowcami, a także systemami antydronowymi, elementami walki elektronicznej itp., by zwiększyć bezpieczeństwo żołnierza, a jednocześnie realizować cele operacyjne. Mam nadzieję, iż w perspektywie tych kilku lat nie tylko nasza dywizja, ale też całe Wojsko Polskie przejdzie tę gruntowną modernizację i zaadaptuje się do nowego modelu prowadzenia wojny.

Przekazanie obowiązków dowódcy 11 LDKPanc. Generał dywizji Piotr Fajkowski pożegnał się z Czarną Dywizją, a jego obowiązki przejął generał dywizji Sławomir Lidwa (wtedy jeszcze gen. Lidwa w stopniu gen. bryg.).

Szef Sztabu Generalnego, gen. Wiesław Kukuła, nakreślając w ubiegłym roku kierunki rozwoju sił zbrojnych, czyli tzw. wielką siódemkę, mówił m.in., iż oprócz jakości wojska wciąż ma znaczenie jego liczebność, która musi się zwiększać. Przed dywizją istotne zmiany właśnie dotyczące liczebności. 23 Śląski Pułk Artylerii z Bolesławca ma być docelowo przeformowany w brygadę. Jak wygląda ten proces?

Docelowo dywizja będzie mieć cztery brygady. Oczywiście oznacza to zwiększenie liczby żołnierzy. Nie mogę mówić o konkretach, natomiast liczebność będzie na pewno na poziomie typowym dla brygady artylerii. W tej chwili czekamy na harmonogram przeformowania, który określi dokładne daty, limity przyjęć żołnierzy itp. To wszystko jest też związane z napływem nowego sprzętu, więc nie chcę podawać konkretnych terminów, ale na pewno odbędzie się to jak najszybciej.

Skoro mowa o kadrach, jak dywizja radzi sobie z formowaniem kontyngentów na misje zagraniczne? Wydaje się, iż harmonogram macie napięty, ostatnio kolejna zmiana z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej wyjechała do Rumunii.

Rzeczywiście, jest to duże obciążenie kadrowe. Jesteśmy zaangażowani zarówno w misji na Łotwie, jak i w Rumunii, wysyłamy także żołnierzy do zabezpieczania granicy wschodniej. Ten harmonogram faktycznie jest napięty, biorąc pod uwagę także plany ćwiczeniowe. Odprawy bywają burzliwe, ale staramy się tak dzielić zadania, żebyśmy mogli je sprawnie wykonać, choć równo nie zawsze znaczy sprawiedliwie…

Czy są takie sytuacje, iż ktoś wraca z misji i jedzie od razu na kolejną?

Nie. Staramy się takich sytuacji uniknąć, żeby żołnierz mógł trochę czasu spędzić z rodziną. To jest niezwykle ważne dla kondycji psychicznej żołnierzy.

A jak wygląda w tej chwili „usprzętowienie” dywizji i jakich nowych dostaw broni możecie się spodziewać?

Nie mogę podawać dokładnych liczb, ale sukcesywnie dostarczane są armatohaubice Krab, wyrzutnie Homar, po remontach wracają do nas też zgodnie z harmonogramem czołgi Leopard PL. Pododdziały dywizji na bieżąco wymieniają starszy sprzęt, jak choćby samobieżne haubice Goździk, których miejsce zajmują nowoczesne Kraby. Z kolei za wycofywane Langusty wchodzą Homary. Tak więc procedura modernizacji i nowoczesnego usprzętowienia posuwa się systematycznie do przodu.

Kilka dni temu wziął Pan udział wraz z delegacją żołnierzy 11 LDKPanc w uroczystościach rocznicowych w Europie Zachodniej m.in. we Francji, w miastach wyzwolonych w czasie II wojny światowej przez 1 Dywizję Pancerną gen. Maczka, patrona 10 Brygady ze Świętoszowa. Jakie miejsca odwiedziliście?

Na początek muszę zaznaczyć, iż brałem udział w tych uroczystościach po raz pierwszy i jestem dumny, iż pamięć o polskich żołnierzach, którzy wyzwalali miasta w Europie Zachodniej, jest tam kultywowana.

Harmonogram uroczystości, w których uczestniczyły kompania honorowa z 23 Śląskiego Pułku Artylerii oraz Orkiestra Wojskowa z Żagania, obejmował szlak bojowy pancerniaków gen. Maczka. Oznacza to, iż odwiedziliśmy holenderską Bredę i tamtejszy memoriał gen. Maczka, następnie Chambois we Francji, gdzie złożyliśmy wieńce przed pomnikiem w centrum miasteczka. Potem oddaliśmy hołd w miejscu krwawych walk żołnierzy gen. Maczka, czyli w Mont Ormel. Odwiedziliśmy też m.in. Polski Cmentarz Wojenny Grainville-Langannerie, gdzie delegacja 11 LDKPanc złożyła kwiaty i wzięła udział w uroczystościach.

To wielka zasługa moich poprzedników, iż udział w uroczystościach w Holandii czy we Francji stał się już tradycją. To również forma przypominania tamtejszym społecznościom, kto walczył za ich wolność i kto ich wyzwalał. Zamierzam tę piękną tradycję kultywować.

Rozmawiał: Marcin Moneta
Читать всю статью