Published 20 Aug, 2026 04:50

ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Izraelski myśliwiec przygotowywany do operacji przeciwko Iranowi, 26 października 2024 r. © IDF / Anadolu via Getty Images
Ambasador USA w Turcji Tom Barrack potępił izraelskie naloty na bazę lotniczą w północno-zachodniej Syrii, określając je mianem niebezpiecznej eskalacji.
We wtorek siły izraelskie zaatakowały bazę Abu al-Duhur w prowincji Idlib, w pobliżu granicy z Turcją.
Choć nie odnotowano ofiar, w wyniku uderzeń uszkodzono niedawno wybudowane pasy startowe.
Biuro premiera Benjamina Netanjahu oświadczyło, iż atak przeprowadzono, ponieważ Izrael i Syria uzgodniły utrzymanie „status quo w kwestiach bezpieczeństwa”, a Damaszek był „o krok” od złamania tego porozumienia, zezwalając na „rozmieszczenie wojsk tureckich w bazie lotniczej w pobliżu Aleppo”.
„Izrael wielokrotnie ostrzegał Syrię, iż takie rozmieszczenie sił stanowiłoby zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela.
Syria postanowiła zignorować te ostrzeżenia” – dodano w komunikacie.
Zarówno Syria, jak i Turcja zaprzeczyły tym doniesieniom.
Barrack, pełniący również funkcję wysłannika prezydenta USA Donalda Trumpa ds. Syrii i Iraku, stwierdził, iż naloty „stanowią niepotrzebną eskalację, która nie sprzyja stabilności w regionie”.
Barrack dodał, iż rząd syryjskiego prezydenta Ahmeda al-Sharaa „nie przyjął postawy agresywnej ani nie utrzymywał sił zastępczych” i był zaangażowany w proces „deeskalacji napięć z Izraelem”.
„Zachęcamy wszystkie strony, by przedkładały rzeczowy dialog nad kolejne incydenty zbrojne” – napisał Barrack we wtorek w serwisie X.
Syryjski minister spraw zagranicznych Asaad al-Shaibani powiedział w środę serwisowi Axios, iż Damaszek „nie miał zamiaru” tworzyć tureckiej bazy ani zezwalać na stałą obecność wojskową Turcji w tym miejscu.
Tureckie MSZ również oskarżyło Izrael o posługiwanie się „bezpodstawnymi zarzutami” w celu legitymizowania ataków na Syrię.
Netanjahu bronił decyzji o nalotach w środowym podcaście.
„Przekazaliśmy komunikat, ale najwyraźniej go nie usłyszeli, więc zadbaliśmy o to, by zrozumieli go wyraźniej” – powiedział, jak podaje „Times of Israel”.
Netanjahu wielokrotnie ścierał się z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem, który jest zdecydowanym krytykiem izraelskiej wojny w Strefie Gazy.
W ostatnich miesiącach relacje między Izraelem a USA pozostają napięte, gdyż Netanjahu – którego w październiku czekają wybory parlamentarne – odrzucił przedstawiony przez Trumpa plan pokojowy dla Strefy Gazy, argumentując, iż izraelskie wojska nie wycofają się z tej palestyńskiej enklawy, dopóki Hamas całkowicie się nie rozbroi.
Wcześniej Trump potępił izraelskie uderzenia w południowym Libanie, twierdząc, iż mogą one zaszkodzić rozmowom pokojowym z Iranem.
W tym tygodniu Trump poinformował o wstrzymaniu negocjacji i zapowiedział „historyczną” kampanię mającą na celu sparaliżowanie irańskiej gospodarki.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/644425-us-condemns-israeli-strike-syria/













