Chińskie roboty pod presją Federalnej Komisji Łączności (FCC)

chiny24.com 1 час назад
Zdjęcie: Amerykańska Federalna Komisja Łączności (FCC) rozszerzyła 28 lipca listę urządzeń objętych ograniczeniami o zaawansowane roboty produkowane poza Stanami Zjednoczonymi.


Amerykańska Federalna Komisja Łączności (FCC) rozszerzyła 28 lipca listę urządzeń objętych ograniczeniami o zaawansowane roboty produkowane poza Stanami Zjednoczonymi. Decyzja obejmuje nowe modele, które do wejścia na rynek USA potrzebują autoryzacji FCC. Formalnie nie wskazuje żadnego państwa, ale jej skutki najmocniej odczują producenci i zespoły projektowe korzystające z chińskiej bazy komponentów oraz montażu.

Regulacja nie nakazuje wycofania sprzętu, który został już wcześniej dopuszczony. Dotychczasowe modele mogą być przez cały czas importowane, sprzedawane i używane przez konsumentów. Utrudnienie dotyczy następnej generacji produktów:

  • robotów mobilnych,
  • humanoidów,
  • maszyn czworonożnych,
  • a w części przypadków także urządzeń sprzątających.

Co zmienia decyzja FCC

Covered List to wykaz sprzętu i usług uznanych przez amerykańskie instytucje za obarczone niedopuszczalnym ryzykiem dla bezpieczeństwa narodowego lub bezpieczeństwa osób w USA. Wpis na listę blokuje uzyskanie nowej autoryzacji FCC, bez której większość elektronicznych urządzeń nie może być legalnie importowana, reklamowana ani sprzedawana na amerykańskim rynku.

Obszar Skutek po decyzji FCC
Nowe modele zagraniczne Co do zasady nie uzyskają autoryzacji FCC potrzebnej do wejścia na rynek USA.
Modele już dopuszczone Mogą być przez cały czas importowane, sprzedawane i używane.
Prace badawcze Małe partie można sprowadzać na potrzeby rozwoju i testów, bez prawa sprzedaży.
Dopuszczenie warunkowe Firma może złożyć wniosek dotyczący urządzenia albo klasy urządzeń.

Definicja przyjęta przez FCC jest szeroka. Dotyczy mobilnych robotów o masie ponad 4,4 funta, czyli około 2 kg, które dysponują czujnikami, łącznością przewodową lub bezprzewodową oraz oprogramowaniem odpowiadającym za autonomiczne poruszanie się, percepcję albo zdalne sterowanie. Z zakresu przepisów wyłączono m.in. drony, wyroby medyczne i nieruchome roboty przemysłowe.

Próg dla pochodzenia krajowego

O losie produktu decyduje nie paszport właściciela firmy, ale miejsce wytworzenia i struktura kosztów części. Aby robot nie został uznany za wyprodukowany za granicą, musi zostać wytworzony w USA, a koszt komponentów krajowych ma przekraczać 65 proc. kosztu wszystkich komponentów. Od 2029 r. próg wzrośnie do 75 proc.

To wymóg trudny dla przedsiębiorstw, które dziś łączą projektowanie systemu w Stanach Zjednoczonych z zakupem napędów, reduktorów, sensorów, baterii i innych kluczowych komponentów w Azji. A adekwatnie w Chinach, ponieważ tam rozwija się gęsta sieć dostawców elektroniki oraz części mechanicznych dla branży robotycznej. W jej obrębie można gwałtownie zamawiać krótkie serie, modyfikować prototyp i uruchamiać montaż.

Firmy mogą starać się o warunkowe dopuszczenie. Wniosek trafia do Departamentu Wojny USA, który ocenia, czy konkretny produkt bądź grupa produktów nie niesie ryzyka wskazanego w decyzji bezpieczeństwa. Procedura nie usuwa jednak problemu dostawców: przedsiębiorstwa muszą opisać drogę do przeniesienia produkcji do Stanów Zjednoczonych.

Gdzie startupy widzą lukę

Media takie jak “Rest of World” przedstawiają kuriozalną sytuację młodych amerykańskich firm stawiających pierwsze kroki w banży robotów humanoidalnych. Część tamtejszych startupów wykorzystywała chińskie platformy robotyczne do budowy prototypów i szkolenia oprogramowania. Założyciele firm wskazują, iż rodzime odpowiedniki wielu części są droższe, dostępne po dłuższym czasie albo po prostu jeszcze nie istnieją. W bardzo wilu przypadkach Chiny sa jedynym dzisiaj źródłem części elektronicznych, mechanicznych, etc.

Roboty potrzebują silników, aktuatorów zamieniających energię w ruch, przekładni, czujników siły, modułów łączności i systemów zasilania. Produkcja pojazdów elektrycznych w Chinach rozbudowała zaplecze dla części z tej samej grupy technologicznej. Właśnie dlatego zaplecze produkcyjne Shenzhen ma znaczenie także dla firm budujących roboty, a nie tylko dla producentów elektroniki użytkowej.

Według danych firmy Omdia, przytoczonych przez Rest of World, chińscy producenci dostarczyli w 2025 r. niemal 90 proc. humanoidów sprzedanych na świecie. Tak duży udział nie oznacza, iż wszystkie rozwiązania powstają wyłącznie w Chinach. Pokazuje jednak skalę przewagi w seryjnym wytwarzaniu sprzętu, z którego korzystają również zagraniczne laboratoria i zespoły rozwijające oprogramowanie.

Bezpieczeństwo i przemysł w jednym przepisie

FCC uzasadnia decyzję zagrożeniami cybernetycznymi, możliwością zakłócenia dostaw oraz ochroną infrastruktury krytycznej. W dokumentacji wskazano, iż zdalnie połączone roboty zbierają dane z otoczenia, korzystają z aktualizacji i mogą działać w pobliżu obiektów wrażliwych. Z perspektywy władz USA obecne bariery mają ograniczyć powstawanie długotrwałej zależności od zagranicznych łańcuchów dostaw.

Część amerykańskich producentów odbiera ten ruch pozytywnie. Liczą oni, iż badacze i klienci poszukujący sprzętu bez chińskich części zwrócą się ku robotom montowanym w USA. Inni przedsiębiorcy zwracają uwagę, iż ochrona rynku bez równoległego wsparcia dostawców może podnieść koszty i spowolnić wdrożenia.

Dla Pekinu decyzja jest kolejnym elementem napięć technologicznych z Waszyngtonem. Chińskie Ministerstwo Handlu, cytowane przez Rest of World, oceniło ją jako zbyt szerokie użycie argumentu bezpieczeństwa narodowego i działanie zakłócające handel. W tle pozostaje szybki rozwój chińskich robotów humanoidalnych, których dostępność i cena sprawiły, iż stały się narzędziem badań także poza Chinami.

Regulacja FCC nie wyłącza robotów znajdujących się już w domach, magazynach i laboratoriach USA. Zmienia jednak warunki dla kolejnych modeli. Jak konkluduje Viola Zhou z Rest of World, najbliższe lata pokażą, czy wymagany udział amerykańskich komponentów doprowadzi do powstania krajowej bazy dostawców, czy też przede wszystkim utrudni młodym firmom konkurowanie w branży, w której Chiny dysponują dziś rozbudowanym zapleczem produkcyjnym.

Cóż… By przewidzieć rozwój wypadków wystarczy sprawdzić, z czego konkretnie produkowane są owe istotne komponenty, jakich nakładów środków i czasu wymaga zbudowanie niezależnej surowcowo i technologicznie bazy produkcyjnej kluczowych podzespołów. To nie jest kwestia roku, czy dwóch. Tego legislatorzy prawdopodobnie nie przyjmuja do wiadomości.

Źródła:

  1. Federal Communications Commission, FAQs on Recent Updates to FCC Covered List Regarding Foreign-Produced Advanced Robotic Devices and Power Inverters, 28 lipca 2026
  2. Federal Communications Commission, National Security Determination on the Threat Posed by Foreign-Produced Advanced Robotic Devices, 27 lipca 2026
  3. Rest of World, Viola Zhou, Ban on Chinese robots leaves U.S. startups stranded, 17 sierpnia 2026

Leszek B. Ślazyk

e-mail: [email protected]

© www.chiny24.com

Читать всю статью