Niemcy 1 września przypisały Rosji próbę ataku dronem z ładunkiem wybuchowym, znalezionym 4 sierpnia na lotnisku Lipsk/Halle. Urządzenie rozbrojono, a ludziom nic się nie stało. Polskie MSZ potępiło sabotaż i ataki hybrydowe na państwa NATO oraz UE. Dla Polski to bezpośrednie ostrzeżenie dotyczące ochrony infrastruktury.
Dron z ładunkiem na terenie lotniska
Pracownik portu Lipsk/Halle znalazł drona w nocy z 4 na 5 sierpnia w strefie bezpieczeństwa terminalu cargo, w pobliżu południowej drogi startowej. Saksońska prokuratura generalna i krajowy urząd kryminalny podały, iż do urządzenia przymocowany był podejrzany ładunek. Specjaliści policji federalnej użyli robota pirotechnicznego i usunęli zapalnik.
Ruch lotniczy został początkowo całkowicie wstrzymany. Północną drogę startową otwarto jeszcze tej samej nocy. Władze Saksonii informowały, iż pasażerowie i pracownicy nie byli zagrożeni, a ruch pasażerski nie został zakłócony. Śledztwo przejęły struktury zajmujące się terroryzmem i ekstremizmem.
Berlin wskazuje odpowiedzialność Rosji
Rząd Niemiec ogłosił 1 września, iż za próbę ataku odpowiada Rosja. Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt mówił o zgodności konfiguracji drona, części, materiału wybuchowego i zapalnika ze schematami znanymi z innych rosyjskich operacji hybrydowych. Według niemieckich władz dane policyjne i wywiadowcze wskazują na udział osób działających na zlecenie rosyjskich struktur państwowych. Moskwa odrzuciła te zarzuty.
Berlin zapowiedział zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Bonn od 18 września, zamknięcie Rosyjskiego Domu w Berlinie oraz działania na rzecz kolejnych sankcji. Wezwano także rosyjskiego ambasadora. Wcześniejsze ostrzeżenia z Lipska dotyczyły już nowej skali zagrożenia dla europejskich lotnisk.
Polskie MSZ: sprzeciw wobec wojny hybrydowej
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, iż stanowczo sprzeciwia się aktom sabotażu i próbom ataków hybrydowych na terytorium państw NATO i Unii Europejskiej. To adekwatna deklaracja, ale sama deklaracja nie ochroni terminalu, magazynu ani zakładu zbrojeniowego. Rosja sprawdza odporność państw przez działania poniżej progu otwartej wojny. Odpowiedź musi obejmować kontrwywiad, kontrolę dostępu oraz ochronę transportu wojskowego i przemysłu.
Lotnisko Lipsk/Halle jest ważnym węzłem cargo. Korzystają z niego ukraińskie samoloty transportowe Antonow, a port obsługuje także strategiczny transport lotniczy NATO. To czyni obiekt istotnym dla bezpieczeństwa wschodniej flanki, w tym Polski. Niemieckie przypisanie odpowiedzialności Rosji powinno być czytane w Warszawie jako lekcja dla naszych służb.
Stawka jest konkretna: bezpieczeństwo Polaków, ciągłość dostaw i zdolność państwa do obrony własnej infrastruktury. Kreml liczy na strach, chaos oraz spóźnioną reakcję. Polska musi odpowiadać spokojnie, ale twardo, razem z sojusznikami i z własnymi służbami gotowymi do działania.
Źródło: WP Wiadomości; Generalstaatsanwaltschaft Dresden i Landeskriminalamt Sachsen; komunikaty rządu Niemiec.
Źródło: WP Wiadomości












