Porty Odessy pod rosyjskim ogniem. Ukraiński eksport traci najważniejszą drogę

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: Porty Odessy pod rosyjskim ogniem. Ukraiński eksport traci najważniejszą drogę


Ukraińskie firmy ostrzegają, iż zakłócenia w pracy portów Wielkiej Odessy oraz rosnące koszty przewozów kolejowych uderzają w eksport. Morze Czarne pozostaje dla ukraińskiej gospodarki arterią, której lądowe szlaki nie są w stanie zastąpić w podobnej skali i cenie. Dla Polski stawką są bezpieczeństwo regionu, presja na infrastrukturę graniczną i warunki konkurencji na rynku rolnym.

Rosja uderza w gospodarczą arterię Ukrainy

Ukraiński biznes alarmuje o trudnej sytuacji po rosyjskich ostrzałach portów w rejonie Odessy. Jak podała agencja Interfax-Ukraina, zakłóceniom w pracy portów towarzyszy wzrost stawek w kolejowym transporcie towarowym. Dla eksporterów oznacza to jednoczesny cios w przepustowość i koszty.

To nie jest zwykły problem logistyczny. Rosja atakuje infrastrukturę, od której zależą przychody ukraińskich przedsiębiorstw, wpływy państwa oraz możliwość sprzedaży produktów rolnych i przemysłowych za granicę. Każda przerwa w obsłudze statków zwiększa ryzyko, opóźnia kontrakty i podnosi cenę całego łańcucha dostaw.

Trzeba przy tym zachować precyzję. W lipcu ukraińskie Ministerstwo Rozwoju Wspólnot, Terytoriów i Infrastruktury informowało, iż port Czarnomorsk i pozostałe porty Wielkiej Odessy pracowały mimo ostrzałów, a czasowe wstrzymanie dotyczyło operacji firmy Maersk na jednym z terminali portu rybackiego. Obecny alarm przedsiębiorców dotyczy kolejnych zakłóceń i pokazuje, jak gwałtownie sytuacja może się zmieniać pod wpływem rosyjskich ataków.

Kolej nie zastąpi drogi morskiej

Przeniesienie wielkich wolumenów ładunków z morza na tory brzmi prosto tylko na papierze. Kolej ma ograniczoną przepustowość, wymaga dostępu do terminali przeładunkowych i na zachodniej granicy Ukrainy mierzy się z różnicą szerokości torów. Do tego dochodzą stawki przewozowe, które bezpośrednio obniżają opłacalność eksportu.

Europejskie Stowarzyszenie Biznesu już wcześniej krytykowało sposób wyznaczania odległości taryfowych do portów w Odessie i Czarnomorsku. Według organizacji kierowanie składów dłuższymi trasami zwiększało koszt przewozu i osłabiało konkurencyjność ukraińskich towarów. Kolej jest niezbędnym uzupełnieniem systemu, ale nie zapewnia portom pełnowartościowej alternatywy.

Skalę znaczenia transportu morskiego pokazują dane ukraińskiej administracji portowej. W pierwszej połowie 2026 roku ukraińskie porty przeładowały 42,4 mln ton ładunków, z czego 23,6 mln ton stanowiły produkty rolne. Te liczby wyjaśniają, dlaczego obrona infrastruktury nad Morzem Czarnym jest częścią obrony państwa, a nie pobocznym zadaniem gospodarczym.

Polska musi bronić własnych interesów

Zakłócenia na ukraińskich szlakach morskich mają bezpośrednie następstwa dla Polski. Część ładunków szuka drogi przez polską kolej, terminale i przejścia graniczne. To może przynosić przychody sektorowi logistycznemu, ale bez sprawnych reguł grozi przeciążeniem infrastruktury oraz ponowną presją na polski rynek rolny.

Polska powinna więc łączyć wsparcie dla obrony Ukrainy przed rosyjską agresją z twardą ochroną własnych producentów. Potrzebne są kontrola tranzytu, szczelne procedury i inwestycje w przepustowość, a nie przerzucanie kosztów wojny na polskich rolników i przewoźników. Solidarność nie oznacza rezygnacji z interesu narodowego.

Bezpieczne porty stabilizują region

Rosyjska presja na Odessę ma jasny cel: osłabić Ukrainę ekonomicznie i uczynić handel morski droższym oraz bardziej ryzykownym. Odpowiedzią musi być wzmacnianie obrony portów, naprawa infrastruktury i utrzymanie korytarza morskiego. Równolegle państwa regionu powinny rozwijać zapasowe trasy lądowe, świadome ich ograniczeń.

Dla Polski wniosek jest prosty. Bezpieczne porty nad Morzem Czarnym zmniejszają presję na naszą granicę i rynek, a odporny system transportowy ogranicza rosyjską zdolność do destabilizowania całego regionu. Pomoc Ukrainie i ochrona polskiej gospodarki nie są sprzeczne. Sprzeczna z polskim interesem byłaby dopiero polityka, która nie potrafi zadbać o jedno i drugie.

Źródło: Bankier.pl

Читать всю статью