POPIÓŁ I KREW
Nie potrafimy być wolnym narodem
W tej mierzwie kłamstwa głupoty i zdrady
Egoizmu tchórzostwa i zawiści
W bagnie polityki cuchną nasze wady
I oślepieni blaskiem i dźwiękiem mamony
Czy wizją moralnej degrengolady
Dziś wymieniamy prawa Dekalogu
Na dewiacyjne demonstracje i parady
Jak dużą górę popiołu musimy rozgrzebać
By przywrócić dawny płomień wiary
Jak wielkie jest to morze krwi
Zanim dotrzemy do brzegu…
Zbyt krótka była wolność po zaborach
Bo znów wymordowali nas w fabrykach śmierci
Przywalili kolejną górą zniewolenia
Aż do ostatnich z naszych dni
Zdradzali nas nie tylko o świcie
Każdego dnia …każdej nocy….
Nie raz mordowali w imię demokracji
Czerwonych czy brunatnych symboli
Zbyt krótka była wolność po zaborach
Rozszarpali nas jak wściekłe psy
Czerwonym kłamstwo o wolności
Uczynili nas śmiertelnie chorym narodem
Dzisiaj zdrada jest epidemią
Czerwonej złotej czy niebieskiej gwiazdy
Gdy zamknę oczy rana Wisły krwawi
I wypełnia się tragicznym losem niewinnych...
Dziś zdrajcy stawiają nam warunki
Handlują naszą wolnością i honorem
Nienawidzą prawdy i naszej Matki Polski !
Opluwanej kłamstwem propagandy
Na krzyżu historii dwóch łotrów
Lecz żaden nie potrafi odwrócić głowy
Pośpiesznie udeptują dawny poligon
W środku Europy…'
Nie ma już we mnie harmonii
Słowa jak rozpadający się dom
Słyszę jedynie ciężki łomot nóg
Groźny pomruk nadchodzącej burzy…















