Pinokio i jego drużyna [FELIETON MARTENKI]

angora24.pl 5 часы назад

Polityczna biografia Morawieckiego jest znana; jako premier rządu zasłynął nie tylko łatwością, z jaką mijał się z prawdą (zaczęto wówczas nazywać go Pinokiem), ale jeszcze bardziej talentem do robienia dobrej miny do złej gry. Jego szef, Kaczyński, mógł mu kazać zrobić wszystko, a ten wszystko, co mu kazano, wykonywał. Bez szemrania! Był nikim, to znaczy nie stała za nim żadna partyjna frakcja, nie miał zaplecza, był niegroźny, bo bezbronny. Dociskali go ludzie pomniejsi, ale zawieszeni wysoko na klamkach prezesa, a Morawiecki pokornie to znosił. Znosił pogardę swoich i upokorzenie, mimo iż gdy razem z Kaczyńskim był twarzą kampanii wyborczej w 2023 roku, PiS miał poparcie o 10 pkt wyższe niż dziś, gdy twarzą PiS-u stał się premier z Lublina. Już wtedy widać było i czuć, iż Morawiecki ma duży potencjał, ale widać też było i czuło się, iż czas jego nie nadszedł.

A teraz Morawiecki zagrał mądrze i skutecznie. Nie odszedł z PiS, jak niegdyś Ziobro z ferajną, trzaskając drzwiami, nie wepchnął też Kaczyńskiego pod TIR-a, wiedząc, iż nie ma już klimatu na polityczne ojcobójstwo. Tym bardziej wiedząc, iż Kaczyńskiego można po prostu pod rękę wyprowadzić w kulisy. Albo obejść łukiem, jak spróchniały pień. Zamknąć w lamusie, razem z anachronicznymi figurami partyjnymi, którym dawno odjechał peron. Zarazem – wszak Morawiecki to szczwana liszka, ambitny polityk – utrzymuje, iż Stowarzyszenie Rozwój Plus, do którego na wejściu przystąpiła niemal setka pisowców, nie jest frondą (choć łamie statut partii), ale przeciwnie: demonstracją jedności PiS-u. Czy ktoś w to uwierzył? Sądzę, iż wielu, bo po pierwsze, Morawiecki powtarzał tę zmyłkę wielokroć, po drugie, jego kamuflaż tworzył uspokajające alibi wokół jego grupy, po trzecie, usypiał starszyznę pisowską, bo żaden ze starych towarzyszy Kaczyńskiego nie zechciał widzieć w Stowarzyszeniu realnego zagrożenia. Poza jednym Ryszardem Terleckim, który zawsze uchodził za myślącego. A nie o każdym w PiS-ie można to powiedzieć…

Читать всю статью