Iga Świątek awansowała do finału turnieju WTA 1000 w Toronto. Rozstawiona z numerem siódmym Polka pokonała w półfinale Ukrainkę Elinę Switolinę 6:3, 1:6, 6:3. To pierwszy finał Raszynianki w tym sezonie.
Mecz ze Switoliną miał zmienny przebieg. W pierwszym secie Polka wykorzystała aż 22 niewymuszone błędy rywalki. W drugiej partii Ukrainka znacznie poprawiła grę i oddała Świątek tylko jednego gema. W decydującym secie przy stanie 3:2 dla Switoliny Polka przejęła inicjatywę i wygrała cztery kolejne gemy.
Po meczu polska tenisistka przyznała, iż w drugim secie nieco się pogubiła. Podkreśliła jednak, iż koniec końców zaczęła grać lepiej, z czego jest dumna.
Oceniając obecny sezon Świątek zwróciła uwagę, iż jest on najprawdopodobniej najtrudniejszy w jej dotychczasowej karierze.
O 26. tytuł w karierze Raszynianka zmierzy się z Jeleną Rybakiną – finał rozpocznie się o północy z czwartku na piątek czasu polskiego. Zwycięstwo w Toronto pozwoliłoby przesunąć się Świątek na piątą pozycję w rankingu WTA, w którym w tej chwili Polka zajmuje siódme miejsce.














