Spojrzałem w kalendarz, porównałem lata –
później urodzonym czas migiem ucieka.
Jak to los człowieczy dziwne figle płata…
Moje pokolenie lepsza przyszłość czeka.
Jakim cudem? – spytasz. Prosty jest rachunek –
młodym wciąż przyrasta ciężar lat nielekki.
Kto po pięćdziesiątce liczyć dobrze umie…
Data roczna mija? – Znów ma mniej do setki.









