Nowy premier Ukrainy dziękuje Tuskowi za sankcje i liczy na Polskę w drodze do UE

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Nowy premier Ukrainy dziękuje Tuskowi za sankcje i liczy na Polskę w drodze do UE


Serhij Korecki, powołany w połowie lipca na szefa ukraińskiego rządu, rozmawiał w piątek z Donaldem Tuskiem. Podziękował Polsce za poparcie kolejnego pakietu unijnych sankcji wobec Rosji, zapowiedział rozwój wspólnych projektów energetycznych i zaprosił polskiego premiera z wizytą na Ukrainę.

Pierwsza rozmowa z nowym premierem

Serhij Korecki objął stanowisko szefa ukraińskiego rządu 16 lipca, gdy jego kandydaturę zatwierdziła Rada Najwyższa. Wcześniej kierował ukraińskim sektorem naftowo-gazowym i uchodził za menedżera dobrze osadzonego w branży energetycznej. Na fotelu premiera zastąpił Julię Swyrydenko.

O rozmowie telefonicznej z polskim premierem sam Korecki napisał w piątek na Telegramie. Relacjonował, iż tematem były przede wszystkim wspólne przedsięwzięcia w infrastrukturze i energetyce oraz zacieśnianie więzi gospodarczych. Ukraiński polityk mówił o „pogłębieniu współpracy gospodarczej” i o rozwoju projektów energetycznych łączących oba państwa. Rozmowa dotyczyła więc głównie spraw praktycznych, a nie samej polityki.

Podziękowania za sankcje

Osobne miejsce w komunikacie zajęły podziękowania za polskie poparcie dla kolejnej rundy unijnych restrykcji wobec Rosji. Korecki wskazał na 21. pakiet sankcji, który w ocenie Kijowa ma dodatkowo ograniczyć zdolność Moskwy do finansowania działań zbrojnych. Ukraiński rząd traktuje kolejne pakiety jako element presji ekonomicznej mającej skłonić Kreml do zakończenia wojny.

Droga do Unii i zaproszenie dla Tuska

Szef ukraińskiego rządu podkreślił, iż jego kraj liczy na dalsze wsparcie Warszawy na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej. Zaprosił także Donalda Tuska do złożenia wizyty na Ukrainie w najbliższym czasie, co byłoby sygnałem podtrzymania bliskich relacji między rządami.

Polski interes w tle deklaracji

Kurtuazyjny ton komunikatu nie powinien przesłaniać twardej treści. kooperacja energetyczna i infrastrukturalna z Ukrainą dotyka bezpośrednio polskich interesów: tranzytu, bezpieczeństwa dostaw oraz konkurencji na wspólnym rynku, zwłaszcza w rolnictwie i transporcie. Deklaracje o „pogłębieniu współpracy” brzmią dobrze, jednak ich rzeczywista wartość zależy od szczegółów, które dopiero się wykuwają.

Warszawa od początku wojny pozostaje jednym z najważniejszych sojuszników Kijowa, a wsparcie kolejnych sankcji wpisuje się w tę linię. Z punktu widzenia polskiego państwa najważniejsze jest jednak, aby bliskość polityczna szła w parze z realnymi korzyściami gospodarczymi i z poszanowaniem interesów polskich rolników oraz przewoźników. Zaproszenie do Kijowa i zapowiedź wspólnych projektów będą wiarygodne dopiero wtedy, gdy przełożą się na konkretne, wyważone ustalenia.

Sąsiedztwo pełne napięć

Relacje gospodarcze obu państw nie są wolne od zgrzytów. W ostatnich latach wielokrotnie dochodziło do sporów o napływ ukraińskiego zboża i produktów rolnych oraz o warunki transportu drogowego, które uderzały w polskich rolników i przewoźników. Deklaracje o „pogłębieniu współpracy” będą więc oceniane nie po tonie komunikatów, ale po tym, czy uwzględnią te wrażliwe interesy. Wsparcie ukraińskich aspiracji unijnych ma sens wtedy, gdy idzie w parze z zabezpieczeniem pozycji polskiej gospodarki, a nie kosztem rodzimych producentów.

Źródło: Kresy.pl

Читать всю статью