Notatka z końcówki prezydentury Bidena. Doradcy chcieli osłonić przed deportacją 3 miliony migrantów

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: Notatka z końcówki prezydentury Bidena. Doradcy chcieli osłonić przed deportacją 3 miliony migrantów


Republikański senator Eric Schmitt ujawnił wewnętrzną notatkę doradców Joego Bidena, którzy w ostatnich tygodniach jego prezydentury mieli rekomendować objęcie ochroną przed deportacją choćby 3,1 mln nielegalnych migrantów. Według senatora chodziło o zablokowanie deportacji zapowiadanych przez Donalda Trumpa. Sprawa pokazuje, jak polityka migracyjna staje się narzędziem walki o władzę, i to po obu stronach Atlantyku.

Notatka, która nie miała ujrzeć światła dziennego

Republikański senator ze stanu Missouri, Eric Schmitt, upublicznił dokument, który jego zdaniem pochodzi z ostatnich tygodni urzędowania Joego Bidena. Jak twierdzi polityk, wewnętrzna notatka przygotowana przez grono doradców ustępującego prezydenta rekomendowała szerokie wykorzystanie Tymczasowego Statusu Ochronnego (TPS), by osłonić przed wydaleniem możliwie największą liczbę migrantów przebywających w USA bez uregulowanego pobytu. Senator wskazał, iż pismo nosi datę styczniową z 2025 roku, choć omyłkowo oznaczono je rokiem wcześniejszym.

Trzy miliony pod parasolem ochrony

Według Schmitta rekomendacje obejmowały choćby 3,1 mln osób. Najbardziej kontrowersyjny element miał dotyczyć stworzenia zupełnie nowych kategorii ochrony dla około 2,1 mln migrantów. W dokumencie wymieniano obywateli kilku państw: Wenezueli (455 tys.), Nikaragui (464 tys.), Ekwadoru (600 tys.) oraz Gwatemali (1,5 mln), a także mniejsze grupy z Afganistanu, Sudanu i Ukrainy. Senator zwrócił uwagę, iż rozpatrzenie wniosków o TPS zajmuje zwykle około pół roku, co jego zdaniem świadczyło o próbie związania rąk nadchodzącej administracji.

Sam status TPS to instrument pomyślany dla osób uciekających przed klęskami żywiołowymi, wojną lub polityczną destabilizacją. Daje czasowe zezwolenie na pracę i chroni przed deportacją, zwykle na 6, 12 lub 18 miesięcy. Krytycy zarzucają jednak, iż kolejne przedłużenia zamieniają rozwiązanie tymczasowe w praktycznie stałe.

Co rzeczywiście weszło w życie

Kluczowy pozostaje rozdźwięk między rekomendacjami a faktami. Najdalej idące propozycje, czyli nowe wyznaczenia dla Ekwadoru i Gwatemali, nigdy nie zostały wdrożone. Mimo to, jak podaje senator, tydzień po sporządzeniu notatki administracja Bidena przedłużyła ochronę dla blisko miliona obywateli Wenezueli, Salwadoru i Ukrainy. Oznacza to, iż dokument, choć w znacznej części pozostał na papierze, przełożył się na realną decyzję dotyczącą setek tysięcy ludzi.

Schmitt posunął się dalej w interpretacji. Polityk twierdził, iż ponowne objęcie ochroną Wenezuelczyków mogło osłonić przed wydaleniem również członków gangu Tren de Aragua. To jednak jego ocena, a nie fakt potwierdzony w samej notatce, i tak należy ją odczytywać.

Druga strona milczy

Warto odnotować, iż w dostępnych relacjach zabrakło komentarza byłego prezydenta, jego dawnych współpracowników oraz Partii Demokratycznej. Nie przedstawiono dotąd wersji, która tłumaczyłaby notatkę jako rutynową analizę opcji prawnych, a nie gotowy plan polityczny. Dopóki takie wyjaśnienie się nie pojawi, obraz sprawy opiera się w praktyce na jednej narracji, tej przedstawionej przez republikańskiego senatora.

Migracja jako narzędzie władzy

Niezależnie od ostatecznej skali zjawiska, sprawa odsłania mechanizm, który powinien niepokoić także po europejskiej stronie Atlantyku. Ochrona humanitarna, pomyślana dla realnie zagrożonych, bywa wykorzystywana jako instrument bieżącej gry politycznej oraz sposób na utrwalenie faktów dokonanych. Dla państwa, które traci kontrolę nad tym, kto i na jakich zasadach pozostaje na jego terytorium, stawką staje się sama suwerenność decyzji migracyjnych.

Polska i Europa obserwują ten spór z uwagą, ponieważ dobrze znają presję migracyjną oraz pokusę, by kwestię granic rozgrywać wedle doraźnego interesu partyjnego. Amerykańska notatka przypomina, iż o tym, kto wchodzi do wspólnoty narodowej, powinny rozstrzygać jasne reguły i wola obywateli, a nie administracyjny fortel w ostatnich dniach ustępującej władzy.

Źródło: Do Rzeczy

Читать всю статью