Nawrocki patronem nowej koalicji prawicy? Politolog wskazuje możliwy scenariusz

dzienniknarodowy.pl 1 час назад
Zdjęcie: Nawrocki patronem nowej koalicji prawicy? Politolog wskazuje możliwy scenariusz


Prof. Rafał Chwedoruk ocenia, iż wokół głowy państwa mógłby powstać projekt porządkujący polską prawicę przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi. Taki patronat nie zastąpi programu ani partyjnej pracy, ale może stworzyć przestrzeń do współpracy środowisk, które chcą odzyskać władzę i powstrzymać dalsze osłabianie suwerenności państwa.

Koalicja pod patronatem głowy państwa

Prof. Rafał Chwedoruk przedstawił w podcaście „Faktu” możliwy scenariusz przebudowy polskiej prawicy. Politolog mówił o „koalicji pod patronatem głowy państwa”, która po ewentualnym rozpadzie Prawa i Sprawiedliwości mogłaby ułatwić temu środowisku oraz całej prawicy powrót do władzy. W tej koncepcji Karol Nawrocki nie byłby zwykłym uczestnikiem partyjnych sporów, ale punktem odniesienia dla szerszego porozumienia.

Chwedoruk zastrzegł, iż taki projekt miałby przede wszystkim na nowo ustrukturyzować prawicę przed kolejnymi wyborami sejmowymi. To diagnoza możliwego rozwoju wydarzeń, a nie informacja o zawartym porozumieniu. Warto podkreślić tę różnicę, ponieważ życie polityczne nie znosi próżni, ale samo nazwisko patrona nie tworzy jeszcze trwałej koalicji.

Prezydencki autorytet i partyjna odpowiedzialność

Siła podobnej inicjatywy mogłaby wynikać z autorytetu urzędu prezydenta oraz umiejętności zgromadzenia środowisk, które różnią się w sprawach personalnych, ale są zgodne co do zasadniczych interesów państwa. Polska potrzebuje obrony suwerenności, bezpieczeństwa granic, rodziny i wolności gospodarczej. o ile prawica ma ponownie zdobyć zaufanie wyborców, musi te sprawy przełożyć na spójny program, a nie ograniczać się do układania list kandydatów.

Patronat głowy państwa ma jednak naturalne granice. Prezydent powinien strzec powagi urzędu i reprezentować Rzeczpospolitą, a partie muszą samodzielnie ponosić odpowiedzialność za własne decyzje, kadry i błędy. Próba zastąpienia pracy programowej prezydenckim autorytetem gwałtownie obróciłaby się przeciw całemu obozowi. Z kolei rozsądna rola mediatora mogłaby pomóc wygasić wyniszczające konflikty i skierować uwagę na sprawy ważniejsze niż ambicje poszczególnych polityków.

Prawica potrzebuje wspólnego minimum

Ewentualny rozpad największej partii opozycyjnej nie musi automatycznie oznaczać końca prawicy. Może jednak doprowadzić do rozproszenia głosów, rywalizacji podobnych środowisk i oddania inicjatywy przeciwnikom politycznym. Dlatego scenariusz przedstawiony przez prof. Chwedoruka należy traktować jako ostrzeżenie: bez struktury, wspólnego minimum i umiejętności współpracy choćby silne poparcie społeczne może zostać zmarnowane.

Takim minimum powinien być interes narodowy. Obejmuje on twardą obronę kompetencji polskiego państwa przed centralizacyjną presją Brukseli, kontrolę granic, bezpieczeństwo energetyczne, ochronę polskich rodzin oraz warunki do rozwoju rodzimego kapitału. W tych sprawach wyborcy mają prawo oczekiwać konkretu. Personalne układanki są drugorzędne.

Stawką jest zdolność państwa do obrony własnych spraw

Polacy nie potrzebują kolejnego projektu zbudowanego wyłącznie na marketingu. Potrzebują obozu, który potrafi nazwać zagrożenia, przygotować realistyczny program i wziąć odpowiedzialność za państwo. o ile Karol Nawrocki miałby patronować szerszemu porozumieniu prawicy, miarą powodzenia nie będzie liczba wspólnych konferencji, ale zdolność do stworzenia trwałej większości wokół polskich interesów.

Stawka wykracza poza przyszłość jednej partii. Chodzi o to, czy narodowo-konserwatywna część społeczeństwa otrzyma poważną reprezentację zdolną bronić jej wolności, bezpieczeństwa i portfela. Patron może pomóc otworzyć drzwi do rozmowy. Przejść przez nie i wykonać polityczną pracę muszą już same środowiska prawicy.

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью