Meta chwali się 137 tys. usuniętych reklam. Gawkowski mówi, iż to nie wystarczy

ewp.pl 12 часы назад

Spór między polskim rządem a Metą dotyczy przede wszystkim oszukańczych reklam wykorzystujących wizerunki osób publicznych i przedsiębiorców. 18 sierpnia 2026 r. wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zwrócił się do właściciela Facebooka i Instagrama o przedstawienie szczegółowych informacji dotyczących skali problemu oraz sposobów jego zwalczania. Meta odpowiedziała 26 sierpnia. Firma zapewnia, iż oszustwa reklamowe traktuje jako priorytet. Gawkowski uznał jednak przedstawione wyjaśnienia za niewystarczające.

Meta ujawnia skalę oszukańczych reklam w Polsce

Najważniejszą nowością są konkretne dane dotyczące polskiego rynku. Od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. Meta usunęła około 137 tys. reklam pochodzących z Polski, które naruszały zasady dotyczące oszustw i wyłudzeń. Według firmy ponad 88 proc. z nich wykryto i usunięto, zanim zgłosili je użytkownicy. W tym samym okresie z Facebooka, Instagrama i Threads usunięto około 380 tys. innych treści pochodzących z Polski i związanych z oszustwami oraz nieuczciwymi praktykami. W tym przypadku ponad 93 proc. materiałów Meta miała wykryć samodzielnie.

Jeszcze większą skalę pokazują dane globalne przedstawione przez firmę. W 2025 r. Meta deklaruje usunięcie ponad 159 mln oszukańczych reklam oraz 10,9 mln kont na Facebooku i Instagramie powiązanych z przestępczymi centrami oszustw. Firma podała również dane dotyczące zgłoszeń składanych na podstawie DSA. Od lipca do grudnia 2025 r. w całej Unii Europejskiej użytkownicy przekazali 788 745 zgłoszeń dotyczących Facebooka i 353 997 dotyczących Instagrama. Meta nie podała jednak, ile z nich odnosiło się bezpośrednio do oszukańczych reklam kierowanych do Polaków.

Gawkowski nie kupuje tłumaczeń Mety

Duże liczby nie zakończyły sporu. Krzysztof Gawkowski powiedział w Polsat News, iż odpowiedź Mety go nie satysfakcjonuje. – To nie jest odpowiedź mówiąca: mamy jasny klarowny pomysł na to, żeby te reklamy zniknęły – powiedział wicepremier.

Jednym z punktów zapalnych jest czas reakcji platform. Meta podała, iż od lipca do grudnia 2025 r. mediana czasu reakcji na wszystkie zgłoszenia dotyczące potencjalnie nielegalnych treści wynosiła 14,8 godz. na Facebooku i 48,18 godz. na Instagramie. Firma zastrzegła jednak, iż statystyka obejmuje różne rodzaje treści i nie pozwala wyodrębnić samych oszukańczych reklam.

Gawkowski oczekuje, iż takie materiały będą znikać znacznie szybciej. Jeszcze dalej idzie Rafał Brzoska, którego wizerunek był wykorzystywany w fałszywych kampaniach. Szef InPostu wskazuje, iż płatna reklama o charakterze oszukańczym nie powinna w ogóle zostać dopuszczona do emisji.

Meta stawia na AI i mocniejszą weryfikację reklamodawców

Meta przekonuje, iż nie istnieje pojedyncze rozwiązanie, które całkowicie wyeliminuje problem. Firma stosuje kontrolę reklam przed publikacją, systemy sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, weryfikację reklamodawców oraz blokowanie powiązanych ze sobą sieci oszustów. Do końca 2026 r. zweryfikowani reklamodawcy mają odpowiadać za 90 proc. globalnych przychodów reklamowych Mety. w tej chwili jest to około 70 proc. Firma rozszerza weryfikację między innymi w kategoriach szczególnie podatnych na oszustwa, takich jak inwestycje finansowe.

W przypadku nieuprawnionego wykorzystania wizerunku osoby publicznej Meta może także stosować technologię rozpoznawania twarzy, o ile dana osoba wyrazi na to zgodę. System porównuje materiał reklamowy ze zdjęciami profilowymi. Reklama uznana za oszukańczą może zostać odrzucona przed emisją albo usunięta po jej wykryciu. Meta deklaruje również współpracę z polskimi instytucjami, w tym NASK, UKNF, UOKiK oraz Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości.

Przeczytaj również: Polski e-commerce rośnie. Liczba e-sklepów zbliża się do 75 tys.

FAQ. Informacje o oszukańczych reklamach Mety i DSA

  • Czy Polska może podjąć działania przeciwko Mecie?
    Tak. Gawkowski zapowiedział wykorzystanie instrumentów prawa krajowego i unijnego. Ministerstwo wcześniej sygnalizowało również możliwość zwrócenia się do Komisji Europejskiej, o ile działania platformy okażą się niewystarczające. Facebook i Instagram mają w Unii Europejskiej status bardzo dużych platform internetowych, dlatego podlegają dodatkowym obowiązkom wynikającym z DSA. Komisja Europejska bezpośrednio nadzoruje przestrzeganie tych wymagań przez największe platformy.
  • Czy Komisja Europejska rzeczywiście nakłada kary na duże platformy?
    Tak. W grudniu 2025 r. Komisja nałożyła na X karę w wysokości 120 mln euro za naruszenie obowiązków dotyczących przejrzystości. W maju 2026 r. Temu zostało ukarane kwotą 200 mln euro za niewłaściwą ocenę ryzyka związanego z nielegalnymi produktami. W lipcu 2026 r. Komisja nałożyła natomiast 550 mln euro kary na AliExpress za naruszenia dotyczące oceny i ograniczania ryzyka sprzedaży nielegalnych, niebezpiecznych lub podrobionych produktów.
  • Co sprawa oznacza dla sklepów internetowych reklamujących się na Facebooku i Instagramie?
    Zapowiadana przez Metę szersza weryfikacja reklamodawców może oznaczać większy nacisk na potwierdzanie tożsamości podmiotów kupujących reklamy. Dla legalnego e-commerce ważniejszy jest jednak drugi aspekt. Im skuteczniej platforma blokuje podszywanie się pod marki, przedsiębiorców i sklepy, tym mniejsze ryzyko wykorzystania ich reputacji do wyłudzania pieniędzy lub danych klientów.
Читать всю статью