Merz zrywa z polityką migracyjną Merkel. "Na poważnie"

natemat.pl 4 часы назад
Dziesięć lat po słynnym stwierdzeniu Angeli Merkel "Damy radę" czołowi politycy CDU dystansują się od kursu ówczesnej szefowej partii i rządu.


– Poważnie podchodzimy do tego, co nazwaliśmy zmianą polityki migracyjnej – powiedział kanclerz Niemiec Friedrich Merz w sobotę (30.08.2025) podczas krajowego zjazdu partii CDU w Nadrenii Północnej-Westfalii w Bonn. Podobnie wypowiedział się sekretarz generalny CDU Carsten Linnemann.

Spadek liczby wniosków o azyl


– Obiecaliśmy: położymy kres nielegalnej migracji i powrócimy do uporządkowanej polityki imigracyjnej – podkreślił Friedrich Merz, nawiązując do swoich zapowiedzi z kampanii wyborczej do Bundestagu. Wielkim sukcesem swojego rządu nazwał fakt, iż napływ osób ubiegających się o azyl spadł do najniższego poziomu od dziesięciu lat.

By to osiągnąć, nowy rząd bezzwłocznie po objęciu władzy zaostrzył kontrole graniczne i od tego czasu "zawrócono ponad 10 000 nielegalnych migrantów" – podkreślił kanclerz. Pierwsza grupa przestępców została deportowana do Afganistanu, a kolejne loty deportacyjne do Afganistanu, a także do Syrii mają nastąpić wkrótce. Ponadto zawieszono możliwość przyjazdu rodzin uchodźców do Niemiec w przypadku osób objętych ograniczoną ochroną uzupełniającą.

W związku z tym – zaznaczył Friedrich Merz – rząd federalny stawia na ścisłą współpracę z europejskimi państwami sąsiednimi. Jednak niemieckie decyzje dotyczące odrzucania wniosków o azyl oraz zaostrzenie kontroli granicznych spotkały się tam z częściowo ostrą krytyką. Kanclerz opowiedział się teraz za planowaną reformą europejskiej polityki azylowej poprzez wspólny europejski system azylowy (GEAS).

Nie zmienia to jednak faktu, iż imigracja do Niemiec będzie przez cały czas miała i powinna mieć miejsce, jak wyjaśnił kanclerz: – Jesteśmy i pozostaniemy krajem imigracyjnym – zaznaczył.

Krytyka Merkel


Carsten Linnemann skrytykował postępowanie byłej kanclerz. Jej polityka azylowa była w rezultacie niezadowalająca – powiedział sekretarz generalny gazetom Funke Mediengruppe. Angela Merkel "przeciążała gminy" i "wywoływała niepewność w społeczeństwie".

Dlatego słuszne jest wysłanie światu sygnału, iż Niemcy nie przyjmą wszystkich, jak podkreślił sekretarz generalny CDU. – Widzimy już efekt: w Europie nielegalna migracja spadła o 20 procent, a w Niemczech choćby o 50 procent – powiedział. Kontrole na niemieckich granicach powinny być utrzymane do czasu zabezpieczenia zewnętrznych granic Europy.

Odbudowa zaufania


Utrata zaufania do polityki, która pojawiła się wśród części społeczeństwa w związku z polityką migracyjną ostatnich lat, "utrzyma się jeszcze przez długi czas" – uważa przewodniczący klubu CSU w bawarskim Landtagu Klaus Holetschek w wywiadzie dla gazet należących do grupy medialnej Bayern. – Po prostu zbyt długo ignorowano to, czego ludzie naprawdę chcieli: imigracja w celu podjęcia pracy i integrację: tak. Imigracja do systemów socjalnych i odmowa integracji: nie – skrytykował, dodając, iż działania Merkel były "dobrze przemyślane", ale jej optymizm "ostatecznie nie sprawdził się".

W swoim oświadczeniu z 31 sierpnia 2015 roku Angela Merkel wyraziła przekonanie, iż powiedzie się humanitarne przyjęcie oraz integracja setek tysięcy uchodźców, którzy przybyli do Niemiec głównie z Syrii. Kilka dni temu, z okazji rocznicy, potwierdziła swoją ówczesną decyzję o humanitarnym przyjęciu uchodźców. Zwróciła uwagę na duże postępy, jakie osiągnięto w zakresie ich integracji.

Podobną opinię wyraził w NDR ówczesny szef urzędu kanclerskiego Peter Altmaier (CDU). – Wiele osiągnęliśmy – powiedziała również ówczesna minister pracy, a w tej chwili prezes Federalnej Agencji Pracy Andrea Nahles (SPD) w wywiadzie dla portalu web.de.

(AFP/jak)


Читать всю статью